Dlaczego nie chcą królów?

0
29
Miasto nie chce przyjąć darowizny w postaci trzech rzeźb

Wiosną po raz kolejny zorganizowano warsztaty rzeźbiarskie dla dzieci i młodzieży. Kilkudniowe wydarzenie przygotowali wspólnie Rada Osiedla Koszyce oraz Zespół Szkół Niepublicznych w Tarnowie, w skład którego wchodzi Niepubliczna Szkoła Podstawowa im. Polskiej Marynarki Handlowej. Przy okazji tegorocznych warsztatów zrodził się pomysł wyrzeźbienia figur trzech królów polskich.
– Na osiedlu Koszyce znajdują się królewskie ulice, jak chociażby ul. Mieszka I, ul. Bolesława Chrobrego czy ul. Władysława Warneńczyka. Wspólnie z Januszem Mietelskim, przewodniczącym zarządu osiedla, uznaliśmy, że warto sfinansować wykonanie trzech drewnianych figur przedstawiających królów Polski – Bolesława Chrobrego i Władysława Jagiełłę oraz królową Jadwigę Andegaweńską – mówi Tadeusz Mazur, przewodniczący Rady Osiedla Koszyce. Nietypowe zamówienie sporo kosztowało – wydano ok. 30 tys. zł; w dużej mierze były to prywatne fundusze panów Mazura i Mietelskiego.
Figury polskich władców miały stać się atrakcją osiedla Koszyce. Rzeźby o wysokości ok. 2,5 metra każda, planowano posadowić na skwerze przy ul. Koszyckiej, niedaleko skrzyżowań z ulicami noszącymi imiona królów.
– Zwróciłem się z pismem do przewodniczącego Rady Miejskiej w Tarnowie i prezydenta, w którym tłumaczyłem, że jesteśmy gotowi przekazać rzeźby w darze, oczywiście przy zapewnieniu, że zostaną one dobrze zabezpieczone. Po dość długim oczekiwaniu otrzymałem odpowiedź od prezydenta Romana Ciepieli. Pisze, że przed wykonaniem rzeźb nie było żadnych uzgodnień co do ich późniejszego przekazania w formie darowizny, zatem miasto odmawia przyjęcia. Dla mnie to skandal. Włodarz Tarnowa rezygnuje z czegoś, co mogłoby miastu przynieść korzyść. Oczywiście nie korzyść finansową, ale korzystną zmianę w wyglądzie miasta, w zagospodarowaniu przestrzeni – mówi Tadeusz Mazur.
Tadeusz Mazur dodaje, że nie brakuje chętnych do przygarnięcia rzeźb na swoje posesje, niektórzy chcą je kupić.
– Ja jednak chcę je przekazać miastu, z którym moja rodzina związana jest od dwóch stuleci. Chciałbym, by te figury zdobiły i osiedle Koszyce, i Tarnów. Na razie sytuacja jest patowa. Czekam na jej rozwiązanie. Jak trzeba będzie, to poczekam do wyborów samorządowych i zmiany prezydenta – dodaje Mazur.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o