Gdzie jest Babcia, czyli o przemijaniu

0
77
REKLAMA

Bajka na tarnowskiej scenie w mądry sposób oswaja dziecko z tym, co ostateczne i nieodwracalne, prowadząc do wzruszającej i pogodnej konkluzji.
Treść sztuki opiera się na znanych od wieków i popularnych w naszej kulturze motywach – na toposie wędrówki i poszukiwania (kogoś lub czegoś) oraz na motywie spotkań w drodze, które mają nie tylko smak przygody, lecz służą nabywaniu doświadczeń, czyniąc bohatera mądrzejszym i bardziej dojrzałym.
Chłopiec imieniem Krzyś (w tej roli Piotr Hudziak) jest mocno uczuciowo związany z Babcią (Jolanta Januszówna), która nie tylko otacza go czułą opieką, ale jest też jego najlepszym kumplem i towarzyszem zabaw. Pewnego jednak dnia Babcia nie zasiada jak zwykle z rodziną do śniadania. Rodzice nie potrafią wyjaśnić wprost jej nieobecności, obawiając się zranienia syna informacją o jej śmierci. Zdezorientowany Krzyś postanawia więc wyruszyć na poszukiwanie Babci. Jego wędrówka, pełna zabawnych sytuacji i interesujących znajomości, jest alegorią dojrzewania. Krzyś dowiaduje się, czym jest wierność, do czego prowadzi złe traktowanie innych i strach przed dorosłością, a także czym jest upływ czasu. W konsekwencji zaczyna rozumieć konieczność odejścia Babci i godzi się z nim, a raczej akceptuje inną formę obcowania z ukochaną osobą – pamięć o niej, wspomnienia.
W kolejnych etapach podróży bohaterowi towarzyszy ulubiony żołnierzyk Komandos (Kamil Urban), a scenę zapełniają m.in. porzucone zabawki – Owieczka (Zofia Zoń), Lalka (Kinga Piąty), Pierrot (Aleksander Fiałek gościnnie), Miś (Mariusz Szaforz) – obawiające się dorosłości dzieci (Ewa Sąsiadek, Jerzy Pal) z Super babcią (Zofia Zoń), tajemnicze stwory zwane pegazami, pojawi się także upersonifikowany Czas.
Przygody Krzysia z balkonu umieszczonego nad sceną uważnie obserwuje Stróż – sprawuje nie tylko pieczę nad chłopcem‑wędrowcem, ale jego przestrogi oraz piosenki, które śpiewa, są cennymi pouczeniami dla zagubionego dziecka. W tej roli Tomasz Wiśniewski okazuje się naprawdę niezłym wokalistą, a towarzyszy mu trio instrumentalne, bo podkreślić trzeba, że piosenki są grane i śpiewane „na żywo”. Muzykę do nich napisał Piotr Klimek, dzięki któremu spektakl zyskał „wdzięczną i dźwięczną” oprawę.
Uwagę zwracają teksty songów autorstwa Maliny Prześlugi w metaforyczny sposób opowiadające o upływie czasu, nieuchronnych kolejach losu, o dojrzewaniu i wchodzeniu w dorosłość. To świetne teksty. Pytanie tylko, czy aby na pewno dzieci są w stanie w pełni je zrozumieć i docenić.
Scenografia Katarzyny Proniewskiej‑Mazurek charakteryzuje się prostotą i surowością – sprzęty na scenie ograniczone są do niezbędnego minimum, podobnie jest z kolorystyką, w której dominuje biel. Pomysłowa konstrukcja z przejrzystymi ścianami i balkonem nad sceną daje możliwość podziału przestrzeni w poziomie – na świat górny i dolny, oraz w pionie – na plan pierwszy i drugi, którego wrażenie powstaje przy odpowiednim oświetleniu ścian.
Najważniejszym atutem przedstawienia jest jednak sprawna reżyseria Agaty Biziuk. To dzięki niej w spektaklu znajdziemy wszystko, co w porządnej teatralnej robocie być powinno – trafnie obsadzone role i ciekawie wykreowane postacie, przemyślany ruch sceniczny, ale także atrakcyjną oprawę muzyczną czy funkcjonalną scenografię. Wszak reżyser odpowiada za całość, a w przypadku tarnowskiej bajki wszystkie elementy składające się na nią dobrane są świetnie i bezbłędnie współgrają ze sobą.
„Babcia mówi pa pa” to widowisko o charakterze familijnym, jako że i dzieci, i rodzice nie będą się na nim nudzić. Śmiem twierdzić nawet, że o ile na młodszych widzach zrobią wrażenie zbuntowane zabawki czy spektakularne, chodzące na szczudłach stwory, to właśnie dorośli w pełni docenią sens opowieści i tekstów piosenek. Ponadto, zważywszy na powagę tematu, nie jest to bajka przeznaczona dla przedszkolnych maluchów, dlatego polecam ją dzieciom nieco starszym – od podstawówki wzwyż. Drodzy Czytelnicy, jeśli więc macie dzieci w stosownym wieku, koniecznie odwiedźcie z nimi Tarnowski Teatr. Czas spędzony na sztuce „Babcia mówi pa pa” to czas zarówno uśmiechu, jak i refleksji, i wzruszeń dla całej rodziny.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o