Idziemy do kina?

0
77
kino
REKLAMA

Ubiegły rok był wyjątkowo słaby dla tarnowskich kin. „Marzenie” odwiedziło tylko 77 tysięcy widzów, a „Millennium” jeszcze mniej. W 2012 pierwszą z tych placówek odwiedziło też niewiele, bo 88 tys. osób, tymczasem przed laty kino mogło liczyć nawet na 140 tys. oglądających.
– Poniżej 100 tys. widzów to słaby wynik. Ubiegły rok był pod tym względem najgorszy od siedmiu lat – mówi Jarosław Kajmowicz, zastępca dyrektora Tarnowskiego Centrum Kultury. I nie pomogły nawet największe ubiegłoroczne filmowe hity – „Hobbita” obejrzało 6,5 tys. widzów, „Kac Vegas 3” – 2,5 tys., „Wałęsa. Człowiek z nadziei” – 3,5 tys., „Kraina lodu” – 3,6 tysięcy.
Dlaczego tarnowianie nie chodzili do kina? Nie było filmów, jakie rzeczywiście potrafiłyby widza zaskoczyć, jak przed laty „Matrix” czy chociażby „Shrek”, który gromadził nie tylko dzieci, ale też dorosłych. Z kolei polskie produkcje często dotykały zbyt ciężkiej tematyki.
– Podczas ubiegłorocznego lata dużą oglądalnością cieszyły się „Smefry” oraz „Szybcy i wściekli”. Widać było, że widzowie poszukują rozrywki, najwyraźniej w ubiegłym roku było jej w kinie niewiele – podsumowuje Katarzyna Piszczek, kierownik „Millennium”.
Jednak chyba najważniejszym powodem mniejszego zainteresowania było piractwo filmowe w Internecie.
– Przykładowo film „Wałęsa. Człowiek z nadziei” można było obejrzeć w Internecie jeszcze przed jego premierą tylko za pięć złotych, czyli za jedną trzecią ceny biletu w „Marzeniu”. Jesteśmy zaniepokojeni tą sytuacją i alarmujemy u dystrybutorów, ale to walka z wiatrakami. Gdy jeden internetowy portal z piracką dystrybucją filmów zostaje zlikwidowany, w jego miejsce za kilka dni pojawiają się następne. To duży problem, z którym nie jesteśmy w stanie sobie poradzić – przyznaje wiceszef TCK.
Tarnowskie kina nawet nie planują podwyżek cen biletów. W „Marzeniu” wejściówki podrożały dwa lata temu, ale wcześniej przez długi czas ceny nawet nie drgnęły. Dziś można oglądać filmy, płacąc od 12 do 20 złotych – w zależności od tego, czy jest to film zrealizowany w tradycyjnej technologii, czy w 3D. Uczniowie, którzy zjawią się w kinie w zorganizowanej grupie, wydadzą o dwa złote mniej na bilet. W „Millennium” wejściówki kosztują 15 złotych i 18 złotych na wersję 3D. W obu tarnowskich kinach bilety można już kupować nie tylko w kasie, lecz również za pośrednictwem Internetu.
– Nowa forma dystrybucji wejściówek wypada nadspodziewanie dobrze – zaznacza Jarosław Kajmowicz. – Gdy film gromadzi starszą publiczność, wtedy dużo biletów sprzedaje się w kasie, ale na prawdziwe hity nawet połowa widzów ma wejściówki z Internetu. Jest to przede wszystkim wygodne dla samych miłośników kina, bo nie ma kolejek przed kasami.
Pierwszy kwartał tego roku był dla kin bardziej łaskawy. Od stycznia do trzeciego tygodnia kwietnia „Marzenie” odwiedziło 30 tys. osób. Największym zainteresowaniem cieszyły się „Pod Mocnym Aniołem” Wojciecha Smarzowskiego, który oglądnęło 3 tys. widzów, komedia „Facet (nie) potrzebny od zaraz” – 2,2 tys. i „Kamienie na szaniec” – 4,1 tys. osób.Natomiast „Millennium” zgromadziło w pierwszych trzech miesiącach tego roku 23 tys. widzów. Frekwencyjnym hitem była polska komedia „Wkręceni”, którą obejrzało prawie pięć tysięcy osób.
– Gdy kończyliśmy wyświetlać film, rozdzwoniły się telefony od tarnowian chcących go jeszcze obejrzeć, więc przedłużyliśmy termin projekcji – dodaje Katarzyna Piszczek. „Jack Strong” – film o Ryszardzie Kuklińskim, zobaczyło ponad 3 tys. osób, a na spotkanie z Marcinem Dorocińskim, odtwórcą głównej roli, sprzedano 600 biletów. Tuż przed imprezą wejściówek nawet zabrakło. Sporym zainteresowaniem cieszy się w „Millennium” również nowy cykl „Babskie poniedziałki”, w ramach którego w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca prezentowane są kobiece filmy, a przy okazji damską publiczność czekają dodatkowe atrakcje, jak porady dietetyczne czy drobne upominki z miejskich drogerii.
Większa frekwencja w kinach dobrze rokuje na cały rok, zwłaszcza że wkrótce pojawią się długo oczekiwane obrazy, jak „Spider Man II”, zrealizowana z wielkim rozmachem „Czarownica” z Angeliną Jolie w roli tytułowej czy „Casanova po przejściach” z udziałem samego Woody Allena.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments