Kultura znika z Rynku

0
24
Rok temu Aspiranci uruchomili w mieście Art Squat, czyli przestrzeń dedykowaną kreatywnym, artystycznym działaniom. Odbyło się kilka ciekawych wystaw i… wygląda na to, że to koniec inicjatywy, bo nie ma pieniędzy na utrzymanie lokalu

Trochę po cichu historią już staje się istnienie Okręgu Tarnowskiego Związku Polskich Artystów Plastyków. Kilka lat temu, po wielu latach funkcjonowania w Tarnowie tylko oddziału krakowskiego okręgu ZPAP, rodzimi twórcy powołali samodzielny podmiot prawny, czyli Okręg Tarnowski Związku Polskich Artystów Plastyków. Prezesem tarnowskiego okręgu został Światosław Karwat, zapisało się do niego ponad 60 osób. Artyści skorzystali z uprzejmości władz Tarnowa i wynajęli lokal przy Rynku 4. Organizowali wystawy, przygarnęli pod swoje skrzydła dopiero co tworzących się „Aspirantów”, a ostatnio we współpracy z Muzeum Okręgowym w Tarnowie zapraszali na wernisaże tarnowskich twórców.

Statutowe niezgodności
Jesienią ubiegłego roku pojawił się komunikat o powołaniu likwidatora tarnowskiego okręgu ZPAP. Nie podano żadnych powodów likwidacji. Okazuje się, że likwidacja tarnowskiego okręgu ZPAP to w dużej mierze skutek różnej interpretacji zapisów zmienianego w międzyczasie statutu ZPAP.
Jak mówił nam Janusz Janowski, prezes Zarządu Głównego ZPAP, likwidacja tarnowskiego okręgu to brak woli ze strony zarządu w Tarnowie podjęcia działań zgodnie z zapisami statutu ZPAP.
– W 2014 roku wybrane zostały nowe władze zarządu głównego ZPAP i tym samym nowe wybory powinny były się odbyć we wszystkich okręgach. Jednak okręg tarnowski tę konieczność kontestował. Szukano rozwiązań, ale trwało to zbyt długo. W końcu kolegium prezesów okręgów podjęło uchwałę o rozwiązaniu okręgu tarnowskiego, wskazując likwidatorów – streszcza historię sporu Janusz Janowski.
Inaczej sytuację ocenia Światosław Karwat.
– Zorganizowano też zjazd, na którym przyjęto nowy statut ZPAP, ale dopóki dokument ten nie był zarejestrowany sądownie, nas obowiązywały zapisy wcześniejszego statutu. A z nich wynikało, że kadencje władz w okręgach trwają do ich zakończenia, czyli niezależnie od zmian w zarządzie głównym. Dlatego nie organizowaliśmy w Tarnowie nowych wyborów. I tu pojawił się pewien spór prawny, różne interpretacje zaistniałej sytuacji – czy zarząd w Tarnowie ma prawo nadal działać, czy jednak musi być wybrany nowy – mówi były już prezes byłego Okręgu Tarnowskiego ZPAP.
Finał sporu jest już znany. Procedura likwidacji tarnowskiego okręgu ZPAP w zasadzie została zakończona. Wielu artystów poszukało dla siebie innego okręgu (wybrali m.in. krakowski), niektórzy ponoć zastanawiają się w ogóle nad członkostwem w ZPAP. Być może za czas jakiś ktoś w Tarnowie znów spróbuje powołać do życia przynajmniej tarnowski oddział krakowskiego okręgu ZPAP.


Aspiranci bez Art Squatu
Z innymi problemami zmaga się Fundacja Promocji Artystycznej Aspiranci, działająca w Tarnowie od kilku lat. Promują młodych lokalnych artystów i autorów, umożliwiają im debiut i prezentację swojej twórczości przed publicznością.
Rok temu Aspiranci uruchomili w mieście Art Squat, czyli przestrzeń dedykowaną kreatywnym, artystycznym działaniom, powiązaną z przestrzenią coworkingową dla artystów. Na pierwszym piętrze w kamienicy przy Rynku 15 wynajęli ok. 70 mkw., płacąc Zrzeszeniu Właścicieli Nieruchomości 500 zł miesięcznie. Lokal wyremontowano dzięki ogromnemu zaangażowaniu wolontariuszy i przyjaciół Aspirantów. W odnowionej przestrzeni ciągle coś się działo – wystawy, warsztaty (od fotograficznych po kulinarne), spotkania z ciekawymi ludźmi itd. Od kilku tygodni Art Squat jest zamknięty. „Przez tych dziesięć miesięcy w Art Squacie zrobiliśmy ponad 100 wydarzeń, a odwiedzających możemy liczyć w tysiącach. Takiego miejsca Tarnów nie miał jeszcze nigdy. To też wasza zasługa, bo to wy tworzyliście klimat! To była piękna przygoda! Pamiętajcie, że Aspiranci się z wami nie żegnają! Znika tylko Art Squat. Jeszcze o nas usłyszycie! ” – to fragment wpisu sprzed kilku dni na facebookowym profilu Aspirantów.
Główny problem to brak finansów na działalność w tym właśnie miejscu – bez stałego wsparcia z zewnątrz taka inicjatywa jak Art Squat nie może być kontynuowana.
– Pieniądze na wynajem pomieszczeń przy Rynku 15 pochodziły częściowo ze zbiórki publicznej, trochę dokładaliśmy z prywatnych funduszy, przez kilka miesięcy Art Squat był współfinansowany z budżetu miasta, bo dostaliśmy na ten cel pieniądze w ramach konkursu ofert. Koszty utrzymania są duże, w zimie doliczyć trzeba jeszcze bardzo kosztowne ogrzewanie – mówi Łukasz Lucjusz Dubin z fundacji.
Marcin Sobczyk, dyrektor Wydziału Kultury Urzędu Miasta Tarnowa podkreśla, iż Aspiranci mogą złożyć wnioski o kolejne dotacje w ramach konkursów ofert dla organizacji pozarządowych, przedstawiając do oceny swoje projekty. Gwarancji uzyskania dofinansowania jednak nie ma.
Aspiranci starali się już pozyskać dodatkowe fundusze z różnych źródeł. Składali wnioski w ramach ministerialnych projektów, ale bezskutecznie. Czekają na spotkanie z prezydentem Tarnowa. Chcą wiedzieć, czy miasto może im pomóc i w jaki sposób.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o