Małżeńskie kłopoty w scenicznym wydaniu

0
57
farsa-w-CSM

Sztukę „Kiedy kota nie ma” napisała brytyjska spółka autorska – Johnnie Mortimer i Brian Cook. Tekst szybko zyskał rozgłos i został przetłumaczony na kilka języków. Sukcesy święcił przede wszystkim w teatrach angielskich i amerykańskich, ale z powodzeniem wystawiany był też w Polsce – jego prapremiera miała miejsce dwie dekady temu w stołecznym Teatrze Kwadrat. Obecnie w Teatrze Kapitol po sztukę sięgnął reżyser Andrzej Rozhin.
„Kiedy kota nie ma” to zabawna komedia pełna sarkastycznego angielskiego humoru i dowcipnych, błyskotliwych dialogów. Opowiada o dwóch parach małżeńskich i ich kłopotach z porozumieniem i doborem pod względem temperamentów. Poznajemy Georga i Humphreya oraz ich żony Mildred i Ethel, które na dodatek są rodzonymi siostrami. Jedna jest ciągle rozochocona, ale z oziębłym mężem, druga nieczuła, za to z mężem wiecznie chętnym do igraszek. Gdy jedna z sióstr podejrzewa w swoim związku zdradę, wprowadza się do drugiej, jednak za sprawą pewnych wydarzeń wszystko zaczyna się komplikować.
Wcielająca się w rolę Mildred Katarzyna Skrzynecka o przedstawieniu mówi:
Spektakl „Kiedy kota nie ma” jest świetną komedią  ze znakomicie napisanym scenariuszem pełnym błyskotliwych, uszczypliwych żartów, dialogów, komedii pomyłek i żartów sytuacyjnych. Kot, którego nie ma w domu, zawsze może wrócić w najbardziej nieoczekiwanym momencie i wtedy dopiero zaczyna się cała kaskada nieoczekiwanych wydarzeń, z których trzeba się umiejętnie wytłumaczyć.
Obok aktorki w widowisku zobaczymy także: Jacka Lenartowicza, Wojciecha Wysockiego, Annę Gronostaj, Zofię Zborowską i Martę Wierzbicką. Scenografię i kostiumy zaprojektowała Joanna Pielat-Rusinkiewicz, a muzycznie przedstawienie opracowała Agnieszka Putkiewicz.
Centrum Sztuki Mościce zaprasza miłośników lekkich scenicznych fars w piątkowy wieczór o godz. 19.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o