Morderstwo w głębi lasu…

0
243
Najnowsza powieść Piotra Liany „Test tolerancji”
REKLAMA

Mroźny grudniowy Tarnów i skomplikowana intryga przerażającego morderstwa – to wszystko w najnowszej powieści Piotra Liany „Test tolerancji”. To już trzecia książka pochodzącego z Gorlic, a mieszkającego w Tarnowie pisarza. Z wykształcenia farmaceuta, na co dzień pracujący w aptece, z zamiłowania pisarz. Uważa, że miasto takiej wielkości jak Tarnów jest wręcz idealne dla stworzenia literackiego klimatu. Autor planuje już swoją kolejną książkę, której akcja toczyć się będzie w Tarnowie.

Zimna grudniowa noc tuż przed świętami, podtarnowski las. Policjantka odzyskuje przytomność w rozbitym samochodzie, niczego nie pamięta, czuje zawroty głowy, a ból przeszywa ją z każdej strony. Jest zimno, nie wie gdzie się znajduje, przez potłuczoną szybę sypie śnieg. Dookoła widzi tylko las i pustą drogę. Z czasem odnajduje torebkę i dokumenty, powoli zaczyna rozumieć kim jest, ale dalej nie jest w stanie pojąć, co robi w lesie w środku nocy. Wreszcie udaje się jej wydostać z auta i zaczyna rozglądać się, by wezwać pomoc. Telefon traci zasięg. Policjantka czuje się coraz słabsza, oczami wyobraźni widzi nagłówki gazet informujące o jej śmierci, lecz nagle dostrzega światło w głębi lasu. Gdy wytęża wzrok, ono gaśnie, ale po chwili znowu się zapala. Postanawia sięgnąć po telefon. Resztkami sił włącza aparat i idzie w głąb lasu, licząc, że znajdzie tam jakąś pomoc. Gdy przedziera się między drzewami, zbliżając się do celu, z przerażeniem zauważa przed sobą rozbity samochód, a w nim zakrwawione zwłoki…
Kim był zamordowany mężczyzna? Kto przeprowadził egzekucję? I dlaczego komisarz Suda nie pamięta, co robiła tamtej nocy? Tymczasem w Tarnowie umierają bezdomni. Starszy aspirant Widełka próbuje rozwikłać zagadkę ich śmierci. Z pozoru wydaje się, że tych dwóch spraw nic nie łączy… Na ponad 500 stronach „Testu tolerancji” Piotr Liana stworzył skomplikowane śledztwo, wielowątkową fabułę i postaci, które ubarwiły akcję książki.
Kryminalny przebieg zdarzeń rozgrywa się w różnych miejscach Tarnowa. Czytelnik może śledzić losy bohaterów, spacerując wraz z nimi tarnowskimi ulicami. – W powieści widzimy mordercę, który błąka się po zaułkach Tarnowa, a z drugiej strony mamy policjantów, którzy go w tym mieście szukają, nie zdając sobie sprawy, że zabójca chodzi tuż obok – opowiada Piotr Liana.

REKLAMA

Autor, z wykształcenia farmaceuta, na co dzień pracujący w aptece, uważa, że miasto takiej wielkości jak Tarnów jest wręcz idealne dla stworzenia kryminalnego klimatu.
– Po godzinie 18 zazwyczaj zamiera, wyludniają się wąskie, ciemnie uliczki, a w oknach palą pojedyncze światła. Nie wiadomo, czy ktoś właśnie nie skrada się za zaułkiem, by popełnić jakiś niecny czyn – przekonuje Piotr Liana. – Poszukując ciekawych miejsc w Tarnowie, kupiłem rower i zacząłem jeździć po mieście, by poznać wszystkie jego ulice i zaułki. Kiedy wymyślałem fabułę jednej ze zbrodni do powieści „Echo serca”, pojechałem w miejsce, gdzie miało dojść do morderstwa i zauważyłem, że jest tam dokładnie, jak sobie wyobraziłem. A jednego wieczoru trafiłem w mało uczęszczane okolice Azotów, ten zakątek tak mnie zauroczył, że postanowiłem ulokować w nim literacką scenę.
Piotr Liana podpisał z gdańskim wydawnictwem „Oficynka” umowę na trzy powieści cyklu związanego z Tarnowem. Osią łączącą kryminalną serię jest komisarz Iwona Suda i starszy aspirant Błażej Widełka, policyjny duet z wydziału kryminalnego, jakiemu towarzyszą inni śledczy. Każda powieść dotyczy innej sensacyjnej zagadki, ale czytelnicy mogą śledzić w całym cyklu prywatne losy sympatycznej pary policjantów.

Pierwsza książka kryminalnej serii Piotra Liany to „Echo serca”, wciągający, wielowątkowy thriller psychologiczny, z mocnymi akcentami medycznymi. Została przyjęta ze sporym zainteresowaniem, pewnie dlatego, że ten gatunek zyskuje w naszym kraju coraz więcej zwolenników. – Opisana historia żyła we mnie już od dziesięciu lat. Główny bohater, ordynator oddziału kardiologii inwazyjnej szpitala w Tarnowie – oczywiście zarówno postać, jak i lecznica są fikcyjne – traci szesnastoletnią córkę, jej zwłoki ktoś znajduje w Krzyżu. Dla doktora, którego żona dziesięć lat wcześniej zginęła w wypadku pod pociągiem, a jedna z niedawnych pacjentek nie przeżyła operacji, jest to kolejny dramat – opowiada pisarz.
Piotr Liana planuje już trzecią część kryminalnego cyklu, jej fabuła będzie się toczyć w czasie wojny i teraźniejszości, ale oba wątki zostaną ze sobą połączone.

Piotr Liana

magister farmacji, absolwent Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, ukończył studia podyplomowe z zakresu prawa dowodowego na Wydziale Prawa i Administracji UJ. Uczestnik konferencji naukowych, brał udział w badaniach nad mutagennością. Żyje po to, żeby jeść. W wolnych chwilach ucieka z escape roomów, rozwiązuje zagadki, karmi zmysły wszystkimi dziedzinami sztuki. Lubi zmagać się z trudnymi tematami, bawią go ironia i czarny humor. Uczestniczył w kursach Druga strona kryminalnej fikcji realizowanych pod auspicjami Maszyny do Pisania. W 2015 roku zadebiutował powieścią Persona non grata. W 2018 roku ukazała się książka Echo serca, thriller rozpoczynający serię powieści, których fabuła rozgrywa się w Tarnowie. Pochodzi z Gorlic, obecnie mieszka w Tarnowie.

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments