Nowosądecka Coco Chanel

0
82
Nowosądecka Coco Chanel
REKLAMA

Któż z nas (zwłaszcza pań) nie chciałby się chociaż na chwilę przenieść do czasów mody lat 20. minionego wieku? Do pięknych kreacji z frędzlami, cekinami, do długich sznur pereł, czarnych rękawiczek do łokci i obowiązkowego papierosa w długiej lufce? W sobotę będziemy mieli taką okazję z Teatrem Nomina Rosae i jego spektaklem Szwaczka.

O produkcjach nowosądeckiego Teatru Nomina Rosae pisałam na łamach TEMI już wielokrotnie, zapraszając tarnowian na jego spektakle online. Również tym razem mam przyjemność polecić czytelnikom piękny, kostiumowy spektakl w wykonaniu tegoż teatru.
Etiuda filmowa Szwaczka będzie miała premierę w sobotę, 19 grudnia, o godzinie 18 na kanale You Tube Teatru Nomina Rosae. Seans będzie bezpłatny.
Już same zdjęcia z produkcji spektaklu świadczą o tym, jak niezwykle klimatycznym i wyjątkowo eleganckim wydarzeniem będzie etiuda. Akcja spektaklu dzieje się bowiem w 1923 roku, kiedy to moda, zwłaszcza salonowa, była wyjątkowo elegancka i zmysłowa. Znajdujemy się w małomiasteczkowym, ubogim warsztacie krawieckim, w którym młoda szwaczka szyje i marzy o lepszej przyszłości, co może nam przypominać historię sławnej projektantki mody Coco Chanel. Pewnej nocy do jej pracowni trafia nieoczekiwany gość.
Na delikatnie zasugerowanym tle epoki przesiąkniętym atmosferą okresu międzywojennego toczy się opowieść o marzeniach, miłości, życiowych wyzwaniach i modzie. Moda jest tu motywem przewodnim, który prowadzi nas przez historię młodej, ambitnej kobiety, walczącej o pozycję w świecie zdominowanym w każdej dziedzinie przez mężczyzn.
Spektaklowi dodatkowego magnetyzmu dodaje muzyka skomponowana przez Pawła Pierzchałę, z piosenkami w wykonaniu Urszuli Makosz. W główną rolę wcieliła się młoda adeptka szkoły aktorskiej Sara Kociołek. Etiudę reżyserował tarnowski twórca – Łukasz Fijał, któremu miałam okazję zadać kilka pytań.

REKLAMA

Anna-Maria Tryba: Poza reżyserią na PWST w Krakowie, skończyłeś również historię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Czy szczególnie bliska jest Ci estetyka lat 20. minionego wieku, czy może tło historyczne tego okresu, skoro zdecydowałeś się na reżyserię spektaklu?
Łukasz Fijał: Lata 20. XX wieku to niezwykle barwny okres pod każdym względem. Lubię ukazywać losy ludzi na tle dynamiki dziejów, taki też był nasz poprzedni spektakl z Nomina Rosae – Pod wspólnym niebem, i taka jest nasza Szwaczka. Biedna utalentowana projektantka ubrań robi zawrotną karierę w stolicy. Dzieje się to w wyniku wsparcia hrabiego, który się w niej zakochuje. Nadchodzi wielki kryzys, hrabia bankrutuje, a nasza projektantka nadal jest na szczycie, bo „umie sprzedać modę na kryzys”. Muzyka, hazard, alkohol, romans, sztuka, kryzys, moda, wszystko to przenika się w naszej etiudzie filmowej niczym barwy i tkaniny podczas pokazu mody.

Czy faktycznie można porównać historię głównej bohaterki do losów francuskiej projektantki Coco Chanel, która również wywodziła się z nizin społecznych, zaczynała „od zera”, aż zrewolucjonizowała całkowicie świat mody? Tworząc tę postać wzorowaliście się na Chanel?
Tak, Maria pisząc scenariusz i tworząc postać naszej Szwaczki, wzorowała się na historii Chanel. Cała etiuda jest jednak tak skonstruowana, że mogłaby się dziać w każdym kraju Europy lub w USA. Dynamiczna kariera w pełnych niepokoju czasach.

Co według Ciebie jest największą zaletą tej produkcji, co może być nowością i zaskoczeniem dla widzów?
Kostiumy, muzyka i zdjęcia. Staraliśmy się stworzyć mini-musical, który jest dynamiczny i działa na wszystkie zmysły. Praca była wymagająca i zmuszała do kreatywności; jak zawsze, kiedy ma się ograniczone środki i czas, a chcemy stworzyć coś ciekawego. Zaletą tej produkcji jest to, że będzie ogólnie dostępna na You Tube, zatem z pewnością zobaczy ją więcej osób, niż moglibyśmy przyjąć w teatrze. Zatem zapraszamy na Szwaczkę od 19 grudnia.

Twórcy spektaklu – scenariusz: Maria Molenda i Łukasz Fijał, teksty piosenek: Maria Molenda. Występują: Sara Kociołek i Krzysztof Pomietło oraz Anna Bernady, Julia Kudlik, Marcin Mróz, Katarzyna Rasiewicz, Katarzyna Seratowicz, Józef Więcławek, Maja Zawada. Wokal: Urszula Makosz. Fortepian: Paweł Pierzchała. Akordeon: Oleg Dyyak. Scenografia: Natalia Paczkowska, kostiumy: Maria Molenda, Atelier NominaRosae, krawiectwo: Elżbieta Mężyk, Anna Bernady. Choreografia: Maja Zawada.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o