Pianistyczne sukcesy młodych

0
58
pianisci-robert-maciejowski
REKLAMA

Warszawski konkurs odbywał się w Polsce po raz drugi, skierowany jest do młodych wirtuozów i ze względu na kryterium wiekowe podzielony na pięć kategorii. W tegorocznej jego edycji wzięło udział 37 utalentowanych młodych muzyków z całego świata, przy czym Robert Maciejowski i Ania Chruściel znaleźli się w najliczniejszej i najmocniej obsadzonej kategorii nastolatków. W efekcie jury pod przewodnictwem prof. Andrzeja Jasińskiego, wybitnego pianisty i pedagoga, I nagrodą uhonorowało ex aequo tarnowianina i Litwinkę Gabrielę Sutkute, jedno z dwóch wyróżnień przypadło w udziale Ani.
O Robercie Maciejowskim pisaliśmy już na naszych łamach dwa lata temu w związku ze zdobyciem przez niego I nagrody w Międzynarodowym Podkarpackim Konkursie Chopinowskim w Rzeszowie. Od tamtego czasu utalentowany tarnowianin brał udział w wielu rywalizacjach, osiągając znakomite wyniki. Tylko w tym roku trzykrotnie wygrał międzynarodowe konkursy pianistyczne w Zgorzelcu, Rzeszowie i Warszawie, II lokatę zajął w Ogólnopolskim Turnieju Pianistycznym w Żaganiu i został półfinalistą programu TVP Kultura „Młody muzyk roku”. Jest sześciokrotnym stypendystą prezydenta Tarnowa, czterokrotnym Małopolskiej Fundacji Sapere Auso, dwukrotnym Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a także piąty rok, a jako stypendysta – drugi, znajduje się pod opieką Krajowego Funduszu na Rzecz Dzieci.
Na co dzień uczy się w klasie fortepianu u prof. dr hab. Mirosława Herbowskiego, a wcześniej przez sześć lat odbywał edukację pod okiem Teresy Jarosz. Wiele zawdzięcza swojej pierwszej nauczycielce oraz rodzicom‑muzykom, uczącym w tarnowskiej szkole gry na organach (mama) i fortepianie (tata).
Główną pasją Roberta jest fortepian, instrument, który kocha. Uwielbia ćwiczyć, zamykając się z kompozytorem i jego muzyką sam na sam w czterech ścianach, i pracuje nad każdym dźwiękiem – tworzy i śpiewa, zgodnie z relacją mamy, aby instrument pod jego palcami brzmiał coraz piękniej, lepiej, właściwiej i aby później jego gra zachwycała oraz inspirowała innych ludzi. Lubi także czytać literaturę muzyczną i poznawać historię nie tylko muzyki.
Konkursy, w których tak często i z sukcesami bierze udział, są dla niego wielką mobilizacją. Niestety, mimo licznych i pozytywnych doświadczeń w tym względzie, wciąż trochę się denerwuje i przeżywa każdą grę. Ale i na tę tremę powoli się uodparnia. Natomiast wielką przyjemność sprawia mu koncertowanie – np. w ostatni poniedziałek zagrał na gali stypendialnej Małopolskiej Fundacji Sapere Auso w Krakowie. Pytany o najbliższe plany, wymienia kolejne konkursy, w których zamierza startować, ale przede wszystkim mówi o pracy i szlifowaniu umiejętności, bo wciąż w swej grze dostrzega techniczne niedociągnięcia wymagające poprawy. A największe marzenie Roberta?
– Chciałbym w przyszłości zostać laureatem Międzynarodowego Konkursu Muzycznego im. Piotra Czajkowskiego, który odbywa się co cztery lata w Moskwie, bo wysoko cenię tego kompozytora – wyznaje. Ambitnie! Ale jak marzyć, to na całego. Trzymamy kciuki!

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments