Spełnili swoje muzyczne marzenie

0
80
Puellae Orantes z czterema nagrodami

Dziewczęcy Chór Katedralny Puellae Orantes powrócił z Tajwanu, gdzie uczestniczył w trudnym i prestiżowym Międzynarodowym Konkursie Chóralnym w Tajpej. W konkursie wzięły udział chóry z Tajwanu, Chin, Korei Południowej, Makao, Filipin, Indonezji i Polski (chóry z Tarnowa i Szczecina). Występy oceniało międzynarodowe jury, składające się z kompozytorów, dyrygentów, wokalistów z Filipin, Finlandii, Łotwy, Tajwanu, Wenezueli i Węgier.
Kameralny, bo 13-osobowy skład z Tarnowa, walczył o nagrody w kilku kategoriach – młodzieżowej, muzyki sakralnej, muzyki etnicznej (muzyki inspirowanej folklorem), rywalizując z mieszanymi chórami w dużych składach, liczących od 35 do 50 osób. W każdej z kategorii należało wykonać jako utwór obowiązkowy dzieło tajwańskiego kompozytora. Większość repertuaru konkursowego prezentowanego przez „Puellae Orantes” stanowiły utwory polskich kompozytorów, skomponowanych lub zaaranżowanych na zamówienie chóru. Dziewczęta śpiewały po polsku, włosku, angielsku, chińsku, tajwańsku i łacinie. Najbardziej entuzjastycznie przez publiczność odbierane były polskie utwory inspirowane folklorem, prezentowane w specjalnie na ten cel uszytych krakowskich strojach.
Wylatując do Tajwanu nie nastawiali się na zdobycie nagród czy wyróżnień, bardziej chcieli podpatrywać najlepsze azjatyckie chóry. Wrócili obsypani nagrodami. Dziewczęta wyśpiewały dwa złota – w kategorii chórów młodzieżowych i uniwersyteckich oraz w kategorii muzyki etnicznej, a także srebro w kategorii muzyki sakralnej. Ponadto chór otrzymał nagrodę specjalną za najlepiej wykonany utwór tajwański przez chór pochodzący spoza Tajwanu. Co ważne, chór zakwalifikował się do udziału w walce o Grand Prix. Ostatecznie jednak główna nagroda trafiła do chóru z Indonezji.
Uczestnicząc w konkursie w Tajpej zrealizowali swoje największe muzyczne marzenie. Wrócili bogatsi nie tylko o nowe pomysły.
 – Spotykaliśmy się na wielu konkursach z fenomenalnymi zespołami z Azji, zastanawiając się często, dlaczego chóry te zwykle zdobywają główne nagrody podczas trudnych, międzynarodowych konkursów. Uczestnicząc w konkursie w Tajwanie zauważyliśmy, że nie było tam chórów słabych, były za to chóry mocno skoncentrowane na scenie, tworzące nieprawdopodobne spektakle podczas wykonywania poszczególnych utworów. Jako Europejczycy możemy się od nich uczyć pokory, pracowitości, ogromnego skupienia. Oni mają poczucie własnej wartości i wychodzą na scenę pewni siebie, ale jednocześnie mają w sobie mnóstwo pokory i szacunku dla pracy innych. U nas bardziej widoczna jest presja – zauważa Aleksandra Topor, odpowiadająca w chórze „Puellae Orantes” za emisję głosu, będąca kierownikiem artystycznym zespołu.
Chór „Puellae Orantes” ma nadzieję, że wizyta w Tajwanie to dopiero początek szerszej współpracy z tamtejszymi dyrygentami czy instytucjami zajmującymi się np. promocją lub kulturą. Pierwsze propozycje współpracy już się pojawiły.
Radość z zagranicznego sukcesu burzy brak jakiegokolwiek wsparcia dla chóru ze strony instytucji zajmujących się promocją polskiej kultury. Przygotowania i wyjazd do Tajwanu kosztowały ponad 130 tys. zł. Kwotę tę chór pozyskał samodzielnie – sprzedając najnowszą płytę, koncertując, wreszcie dokładając pieniądze z innych projektów. Prowadzący chór „Puellae Orantes” mówią, że coraz częściej rywalizują z chórami, które nie muszą martwić się o finanse i mogą skupić się na pracy artystycznej.
 – Podczas pobytu w Tajwanie wiele osób dopytywało nas jak sobie poradziliśmy z tak dalekim wyjazdem, z przygotowaniem programu. Nasi rozmówcy byli przekonani, że mamy w Tarnowie filharmonię, która się nami opiekuje, scenę przeznaczoną na próby, cały sztab ludzi. Nic z tych rzeczy. Przygotowując się do tego konkursu wynajmowaliśmy sale koncertowe, by móc przećwiczyć choreografię. W chórze ze Szczecina, który również uczestniczył w tym konkursie, pracuje dziesięć osób; chóry z Azji, z którymi rywalizowaliśmy, to często chóry narodowe, otoczone opieką ze strony wielu instytucji. Przez półtora roku jeździliśmy do Warszawy do instytucji odpowiadających za promocję polskiej kultury. Niestety, oprócz obietnic, nie dostaliśmy ani złotówki – mówią Aleksandra Topor i ks. Władysław Pachota, założyciel i dyrygent chóru.
Chór „Puellae Orantes” już teraz zaprasza do Europejskiego Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego w Lusławicach, gdzie 28 września w specjalnym koncercie zaprezentuje repertuar wykonywany podczas konkursu w Tajwanie. Dodatkowo pokazane zostaną zdjęcia i filmy dokumentujące udział chóru w międzynarodowym konkursie. A kolejna okazja do posłuchania dziewczęcego chóru będzie w listopadzie. Wtedy tarnowianie koncertować będą w siedzibie Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o