Tarnowskie historie przez pryzmat mody

0
78
wykroj
REKLAMA

W niedzielę 28 sierpnia o godz. 15 organizatorzy zapraszają do Pałacyku Strzeleckiego na finisaż wydarzenia, połączony z kuratorskim oprowadzaniem Marcina Różyca – swoją obecność na nim zapowiedzieli ambasador Austrii w Polsce oraz Elizabeth Szancer z Nowego Jorku, potomkini właścicieli słynnego tarnowskiego młyna.
„Wykrój. Miasto. Tarnów” to wystawa wyjątkowa, która opowiada o historii miasta i jego społeczności poprzez pryzmat mody i ubrania. Części garderoby, tkaniny, dodatki galanteryjne stanowią tu punkt wyjścia do snucia rozważań o dawnych mieszkańcach Tarnowa, ale też szerzej – o ludziach, emocjach, życiowych postawach i wyborach. Prezentowane eksponaty stanowią własność Muzeum Okręgowego w Tarnowie i Muzeum Narodowego w Krakowie, a obok nich są dzieła sztuki wykreowane przez artystów, w tym także tarnowskich, niektóre specjalnie na potrzeby tego projektu. Przy czym cechą istotną ekspozycji jest nie tylko łączenie w ramach tematycznego przekazu różnych technik sztuk wizualnych, ale kojarzenie ich także z odmiennymi dziedzinami twórczości artystycznej – literaturą czy muzyką.
Ekspozycję otwiera metafora projektu – abstrakcyjny schemat autorstwa Marzeny Nowak, stworzony poprzez nałożenie na siebie wielu krawieckich wykrojów. Powstały w ten sposób fantastyczny „kosmos” to symboliczny i konstrukcyjny zapis ubrania, głównego motywu prezentacji. Pracą sięgającą najgłębiej w tarnowskie dzieje jest na wystawie „Barbara z Tęczyńskich Tarnowska” Krzysztofa Maniaka, zainspirowana analizą nagrobka żony hetmana w bazylice katedralnej. Udrapowana suknia z odlewem twarzy i dłoni jest fantazją artysty na temat renesansowej rzeźby nagrobnej, która stała się ideałem piękna w szesnastowiecznej sztuce. Jedna z gablot ekspozycyjnych poświęcona jest z kolei Helenie Sanguszko, mieści jej portret pędzla Antoine’a Bourlarda oraz wytworną, czarną suknię Charlesa Wortha, słynnego projektanta, twórcy haute couture, u którego ubierała się urodziwa tarnowska arystokratka. Obrazowi i sukni towarzyszy rzeźba Aliny Szapocznikow, jednej z najsłynniejszych artystek polskich XX wieku, zatytułowana „Pierś iluminowana”, która poprzez deformację fragmentów kobiecego ciała demaskuje iluzoryczność piękna.
Do tematu ciała i ludzkiej tożsamości nawiązują video Mario Kiesenhofera „Materialization” czy zmysłowy i bolesny teledysk wyprodukowany przez tarnowianina Wojtka Onaka, nakręcony do piosenki „Lost Me” Mary Komasy z topmodelką Anją Rubik w roli głównej. Wszak ubranie jest dla ciała i współtworzy jego wygląd oraz postrzeganie przez otoczenie, w pewnym stopniu budując przy okazji naszą tożsamość.
Niektórym obiektom wystawowym towarzyszą dziełka literackie – opowiadania Kazimiery Szczuki i Hanny Rydlewskiej, zainspirowane starą fotografią czy portretem olejnym, przywołują żydowską przeszłość Tarnowa i okolic. Wysłuchać ich można przy pomocy przygotowanego sprzętu lub przeczytać w dodatku katalogowym. Tarnowskie historie uzupełniają także m.in. elementy garderoby generałowej Róży Szymiczek, zeszyty z wykrojami sióstr Pawłowskich, a nawet sukienka i płaszcz z kolekcji Tarnowskich Zakładów Odzieżowych – w tym ostatnim przypadku odwołując się do bliskich współczesności skojarzeń miasta z modą.
Ponadto uwagę przykuwają „Kotara” Wendy & Jima, poruszająca wątek monarchii austro-węgierskiej, w której granicach leżał Tarnów, niesamowity diament Przemysława Branasa, powstały z nitek, kłębków i paprochów muzealnych, czy „Folktron” Au Matta z zalipiańskimi motywami oraz wiele innych prac składających się na niepowtarzalny charakter wystawy „Wykrój. Miasto. Tarnów”.
Ważne, by zwiedzać ją z katalogiem w ręce, zawierającym potrzebne informacje i opowieści, bez których obiekty pozostaną martwymi eksponatami i niemówiącymi nic pracami, lub skorzystać z niedzielnego oprowadzania kuratorskiego i z ust Marcina Różyca poznać sekrety prezentowanych przedmiotów i dzieł.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments