Tarnowskiemu muzeum „stuknęło” 90 lat

0
53
muzeum-jubileusz

W jubileuszowe obchody będą mieli okazje włączać się tarnowianie i mieszkańcy regionu, zaplanowano dla nich różne atrakcje – przede wszystkim więcej wydarzeń kulturalnych organizowanych przez placówkę w tym wyjątkowym dla niej okresie. A wszystko zaczęło się od dwóch pomieszczeń przy ulicy Krakowskiej 12…

Nieco historii
W styczniu 1927 r. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, złożył Radzie Miejskiej Tarnowa propozycję powołania Muzeum Miasta Tarnowa. Sugestia ta spotkała się z aprobatą rajców, którzy jednogłośnie przyjęli projekt. Wkrótce na cele muzealne przekazano dwa pokoje na pierwszym piętrze kamienicy przy ul. Krakowskiej 12, a pierwsze skromne wówczas zbiory tarnowianie oglądać mogli już w czerwcu tegoż roku. Na wystawie poczesne miejsce zajmowały dokumenty dotyczące historii miasta oraz przedmioty związane z jego dziejami – herb „Leliwa”, trzy dzbany cynowe z XVII w., szesnastowieczne miecze pochodzące z dawnej zbrojowni miejskiej, skrzynie i obesłania cechowe. Całość uzupełniały kolekcje monet i pieczęci. Z czasem muzealne zasoby rzecz jasna powiększały się.
W 1931 r. postanowiono je połączyć ze zbiorami Muzeum Diecezjalnego i wspólnie wyeksponować w Ratuszu. Kierownictwo nad przedsięwzięciem objął ksiądz prałat Stanisław Bulanda i funkcję tę pełnił do wybuchu II wojny światowej. W obliczu okupacji podjął mądrą decyzję, przenosząc eksponaty z Rynku do kamienic kościelnych za katedrą, gdzie szczęśliwie doczekały końca wojennej zawieruchy.
W 1945 r., tuż po zwycięstwie, reaktywowano w Tarnowie muzeum, najpierw jako placówkę miejską, a później wojewódzką. Główną jej siedzibą pozostawał Ratusz, choć wkrótce w jej stanie posiadania znalazła się także kamienica przy Rynku 20.
Dziś Muzeum Okręgowe w Tarnowie to nie tylko Ratusz, to także trzy rynkowe zabytkowe gmachy oraz szereg filii i oddziałów: Muzeum Etnograficzne przy ul. Krakowskiej, Zamek w Dębnie, Oddział w Wierzchosławicach – Muzeum Wincentego Witosa, Muzeum Pamiątek po Janie Matejce Koryznówka w Nowym Wiśniczu, Dwór w Dołędze, Muzeum Zagroda Felicji Curyłowej w Zalipiu oraz Izba Pamięci Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Okręg Tarnów, a od niedawna w dyspozycji instytucji jest również Galeria „Panorama” na dworcu PKP. W jej przestrzeniach właśnie podczas wernisażu w ubiegłym tygodniu Andrzej Szpunar, dyrektor MOT, oficjalnie zainaugurował jubileusz podległej mu placówki, rzucając hasło „90 imprez na 90‑lecie”.


Jubileuszowe świętowanie
Dyrektor przyznaje, że zorganizowanie 90 wydarzeń w ciągu jubileuszowego roku nie będzie łatwe i kosztować będzie muzealników sporo dodatkowego wysiłku. Oczywiście w liczbie tej znajdą się też cykliczne przedsięwzięcia, które zwyczajowo mają miejsce na terenie wszystkich muzealnych oddziałów, np. konkurs „Malowana chata”, konkurs Matejkowski, prezentacje z cyklu Tarnowscy Artyści w Galerii Muzealnej czy wystawy na Zamku w Dębnie. Ale zaplanowano też koncerty w Dworze w Dołędze dla miejscowej ludności, ekspozycje plenerowe i uroczysty powrót Panoramy Siedmiogrodzkiej z Rumunii oraz zainstalowanie jej w przeznaczonej w tym celu galerii na dworcu.
– Mam nadzieję, że będziemy mogli pokazać przy tej okazji tarnowianom nowy jej fragment, który zamierzamy kupić w Poznaniu. Wygraliśmy grant w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, więc pieniądze mamy, jesteśmy też umówieni z właścicielem obrazu – z satysfakcją informuje dyr. Szpunar. – Zanim jednak Panorama powróci do Tarnowa, z inicjatywy pani konsul węgierskiej prezent zrobią nam koledzy z Muzeum Etnograficznego w Budapeszcie, instalując na dworcu wystawę poświęconą twórczości Liszta i wpływie na nią muzyki cygańskiej – opowiada. – Będą też nowe przedsięwzięcia, które uruchomimy w tym roku, jak choćby cykl, który nazwałem „Galeria jednego obiektu”. W jego ramach prezentować będziemy ciekawe przedmioty ze zbiorów naszego muzeum, które wiążą się z jakąś historią. Ich pokaz połączony zostanie z wykładem, opowieścią o nich. Zaczniemy prawdopodobnie w marcu od przypomnienia wielkich cynowych dzbanów rajców miasta Tarnowa, które staną się pretekstem do rozważań na temat, jak to kiedyś obradowały rady i jaka była struktura władz miejskich. Natomiast w czerwcu chciałbym zorganizować kulminację naszego jubileuszu, coś otwartego dla szerokiej publiczności, np. niedzielę z muzeum połączoną z piknikiem na Rynku – zdradza Andrzej Szpunar i dodaje: Chcielibyśmy przede wszystkim świętować z ludźmi, którzy są naszymi klientami, a ten tort 90 zdarzeń muzealnych podzielić między wszystkie nasze oddziały.

Plany
Przy okazji wszelkich rocznic nie tylko chętnie wspominamy, to co minęło, spoglądając wstecz, ale myślimy też o przyszłości i kolejnych jubileuszach. Toteż w związku z 90. urodzinami MOT zasadna jest refleksja: co dalej, w jakim kierunku rozwijać się będzie tarnowska instytucja?
– Nasze plany koncentrują się obecnie na modernizacjach, konserwacjach, rozbudowach i remontach tego, co posiadamy. Dotyczy to przede wszystkim remontu dwóch kamienic na Rynku i stworzenia tam nowoczesnej wystawy „Dzieje Tarnowa i regionu”, której nam, muzealnikom, ciągle brakuje jako narzędzia pracy edukacyjnej i miejsca pokazywania naszej historii mieszkańcom i turystom – ci często zresztą dopytują się o tego typu prezentację. Ale to nie wszystko. Zamierzamy całkowicie zmodernizować budynek, w którym mieści się Izba Pamięci AK i stworzyć tam nową jakość, jeśli chodzi o prezentację zbiorów oraz działalność muzealników. Radykalnych zmian wymaga też wystawa romska, która trwa nieprzerwanie od lat w tej samej postaci i sama w sobie stała się zabytkiem. Chcemy wzbogacić ją chociażby o multimedia, by zwiedzający mogli np. posłuchać romskiej muzyki czy zobaczyć cygańskie tańce. Mamy już projekt i część pieniędzy – relacjonuje dyrektor.
– Jesteśmy partnerem w przedsięwzięciu, które nazywa się Skansenova, to duży projekt i mamy w nim niezły udział. W jego ramach chcemy zmodernizować Dwór w Dołędze, przekształcić spichlerz w przestrzeń dydaktyczną, odbudować chałupę, stwarzając w ten sposób taki mini‑kompleks zabudowy dworskiej. Z tego samego projektu będziemy realizować nasze plany w Zalipiu. Liczba zwiedzających rośnie tam z roku na rok. W 2014 było ich ok. 9 tys., rok później – 14 tys., a w 2016 – 17 tys., w tym bardzo dużo cudzoziemców. Chcemy nie tylko zadbać o zagrodę Felicji Curyłowej, ale przekształcić stodołę w przestrzeń wystawienniczą poświęconą etnografii regionu oraz przenieść tam jeszcze jeden malowany dom, żeby wzbogacić zalipiańską ofertę – kontynuuje.
Choć Andrzej Szpunar ma również na uwadze ewentualną rozbudowę MOT o nowe muzealne jednostki, jak choćby Muzeum Mrożka w Borzęcinie, z którego słynny pisarz pochodził, to jednak główną jego troską jest renowacja i unowocześnienie na miarę XXI w. posiadanych już obiektów. – Mam nadzieję, że najpóźniej do 2020 r. wszystkie podjęte już i zaplanowane prace zostaną zakończone i muzeum z początkiem swojego kolejnego dziesięciolecia całkowicie zmieni swoje oblicze – podsumowuje.
Ambitne plany dyrekcji MOT cieszą wszystkich – bywalców instytucji i miłośników jej imprez, ale też jej pracowników, którzy zyskają lepsze warunki i szersze pole do zawodowego działania, a z okazji 90. urodzin placówki wypada im po prostu życzyć szczęśliwej realizacji podjętych zamierzeń i tych krótko‑, i tych długofalowych.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o