Strona główna Kultura Informacje kulturalne Zamknięty świat chasydów

Zamknięty świat chasydów

0
chasydzi
REKLAMA

Turyści z całego świata, przemierzając uliczki Jerozolimy, fotografują i ludzi, i co ciekawsze miejsca, ale zwykle te, do których jako obcy mogą wejść. Przeniknięcie do zamkniętych społeczności żydowskich i poznanie ich świata wydaje się być niemożliwe. Jak rzeczywiście trudne jest to zadanie, przekonała się Agnieszka Traczewska, fotografik, producentka filmów dokumentalnych, twórczyni Studia Filmowego Largo.
Od kilku lat towarzyszy ze swoim aparatem fotograficznym chasydom przybywającym ze świata do Polski na groby dawnych cadyków; portretuje też zamknięty dla obcych świat judaistycznej ortodoksji na całym świecie. Efektem prób wejścia w świat chasydów jest wystawa „Dzieci Eretz Israel”, udostępniona w Muzeum Etnograficznym w Tarnowie. Chasydzi to najbardziej bogobojni wyznawcy judaizmu, tworzący zamknięty świat niemal niemożliwy do przeniknięcia dla obcych, funkcjonujący według własnych reguł. Chasydzkie ulice Jerozolimy czy Nowego Jorku przypominają czarno‑białe fotografie z początku XX wieku z żydowskich skupisk w Polsce, Rosji czy na Węgrzech.
Unikatowe zdjęcia wykonane zostały w jerozolimskiej dzielnicy Mea Shearim. – Bohaterowie moich zdjęć nie mają w domu telewizora, komputera, nie mają styczności z radiem i gazetami. Mówią w jidysz, języku diaspory, nie po hebrajsku – jak inni Izraelczycy, co stwarza kolejną barierę porozumienia z osobami nienależącymi do ich kręgu. Bawią się na podwórzach i na ulicach wspólnie, otoczeni rówieśnikami, dyskutują i modlą się. Często tłoczą się przed rozlepianymi na murach plakatami (paszkwilim), gdzie ich rodzice znajdują zapowiedzi świąt lub zaręczyn, studiują klepsydry albo aktualne nakazy obowiązujące społeczność. Życie w stadzie – przy rodzinnym domu i w domach modlitwy, nie jest dla nich karą, wręcz odwrotnie, stanowi źródło radości i poczucia bezpieczeństwa – mówi Agnieszka Traczewska.
Bohaterowie fotografii mają z reguły po kilka, kilkanaście lat. Chłopcy z charakterystyczni pejsami, dziewczynki z włosami zaplecionymi w warkocze. Nie uciekają przed obiektywem, nie zasłaniają twarzy. Uśmiechnięci chętnie pozują, drocząc się trochę z autorką zdjęć. Tej zaś udało się uchwycić w kadrze nie tylko zabawy dzieci, ale też chasydzkie rytuały i zwyczaje, niezwykłą codzienność ich duchowego życia.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
0
Napisz komentarzx