Oceniać sztukę nie sposób, lepiej ją doceniać. Jednak mnóstwo jest nagród przyznawanych artystom za ich działalność. Jedną z nich, chyba najbardziej prestiżową i pożądaną, jest Literacka Nagroda Nobla. Literacki Nobel przyznawany jest od 120 lat, a zaszczyt ten spotkał 102 mężczyzn i tylko 16 kobiet. Skąd wynikają te dysproporcje? Co wyjątkowego kryją w sobie kobiety noblistki? O tym w rozmowie z Wandą Michalak, autorką książki „Literackie Noblistki – Piętnaście lasek dynamitu”.
Pierwsze i dość oczywiste pytanie: skąd pomysł na tę książkę? Pojawił się przed czy po otrzymaniu przez Olgę Tokarczuk Nagrody Nobla?
Olga Tokarczuk nie miała żadnego wpływu na powstanie mojej książki, bo w zasadzie ukończyłam ją już wiosną roku 2019, przed przyznaniem noblowskiego lauru autorce Ksiąg Jakubowych. Niemniej jednak to z jej powodu kilka miesięcy później, po sensacyjnych wieściach ze Sztokholmu, musiałam wznowić pracę nad Literackimi noblistkami, dopisując rozdział o kolejnej, piętnastej „lasce dynamitu”. Muszę przy okazji wyznać, że mimo krążących pogłosek o szansach Tokarczuk na tę prestiżową nagrodę, naiwnie nie wierzyłam, że polska pisarka ją otrzyma, co oczywiście nie oznacza, że odmawiam jej literackiego talentu, a nawet mistrzostwa. Zatem nie Tokarczuk, lecz inna artystka – Elfriede Jelinek – sprowokowała mnie do napisania Literackich noblistek. Przyznany Austriaczce laur wywołał tak silne kontrowersje, że postanowiłam przeanalizować jej życiorys artystyczny na tle sylwetek innych pisarek uhonorowanych przez Komitet Noblowski.
Która z opisanych przez Panią noblistek jest Pani najbliższa i dlaczego?
Trzeba zaznaczyć, że w roku 2020 przybyła nam kolejna „laska dynamitu” – Louise Glück z USA, którą można polubić za minimalistyczną, lecz pełną emocji poezję, poruszającą problem balansowania pomiędzy życiem a śmiercią, pokazany choćby w tomie Ararat. Jednakże spośród „Szesnastki” najbardziej lubię nagrodzoną za „niezapomniany opis skandynawskiego średniowiecza” Sigrid Undset (1882–1949), Norweżkę, autorkę m.in. Krystyny, córki Lavransa. Ta noblistka jest nie tylko autorką porywających książek o znanych, a także niezbadanych aspektach człowieczeństwa, lecz również wspaniałą nauczycielką, odsłaniającą zakryte rewiry europejskiej cywilizacji.
Undset była osobą nieprawdopodobnie pracowitą, wychowującą sześcioro dzieci, w tym dwoje niepełnosprawnych, uprawiającą rozległy ogród, zatem piszącą głównie w nocy. Nagrodę Nobla przyznaną jej w roku 1928 przyjęła, lecz prawie całą oddała potrzebującym, przede wszystkim chorym dzieciom, a także pisarzom i organizatorom szkolnictwa. Ze stu sześćdziesięciu tysięcy koron szwedzkich sobie zostawiła jedynie tysiąc. Warto wspomnieć, że hojnością, co prawda o mniejszym zakresie, wykazała się także Wisława Szymborska.
Napisała Pani w książce, że Nagrodę Nobla otrzymało do tej pory 102 mężczyzn i tylko 16 kobiet. Skąd wynika ta dysproporcja? Czy kobiety piszą „gorzej”, czy ta nagroda wciąż w dużej mierze jest zarezerwowana dla panów?
Zjawisko, które współcześnie nazywamy „dyskryminacją ze względu na płeć” ma swoją wieloletnią historię, ale ciągle trwa, także na polu literackim. Nie przybiera co prawda tak drastycznych i widocznych form jak na początku XX wieku, kiedy to sekretarz Akademii Szwedzkiej Carl David af Wirsén aż pięciokrotnie odrzucał nominację noblowską dla Selmy Lagerlöf, twierdząc, że tylko mężczyźni na Nobla zasługują, ale odnosi się do odmiennego mechanizmu selekcji. Kobiety na pewno nie piszą „gorzej”, ale trudno im zaistnieć w literackim świecie, choć od niedawna można odnieść wrażenie, że obowiązuje zasada może nie tyle parytetu płci, co dbałości o obecność kobiet wśród osób uhonorowanych.
Jednakże pół żartem pół serio powiem, że literatura przeniosła się ze świątyni na ring, który rządzi się szczególnym prawem pięści, zatem, z natury rzeczy, słabsza istota ma mniejsze szanse. Bezwzględny wyścig wymaga przede wszystkim funduszy na tłumaczenia, reklamę, podróże, zdobywane w warunkach ostrej konkurencji. Znaczenie mają także uwarunkowania biologiczne, prokreacyjne, które instynktownie przesuwają twórczość kobiet na dalszy plan, a nie każda pisarka podejmuje heroiczny trud, za który Sigrid Undset zapłaciła przedwczesnym zgonem z powodu wylewu krwi do mózgu.
Ogromne piętno na kulturze wycisnęły ponadto zachodzące przemiany cywilizacyjne. Czy teraz noblistki z pierwszej połowy XX wieku zaskarbiłyby sobie uznanie?
Nagroda Nobla to marzenie większości naukowców czy literatów, Pani opisuje jednak wiele afer politycznych i seksualnych stojących za przyznaniem uhonorowania. Czy ta prestiżowa niegdyś nagroda traci coraz bardziej na znaczeniu? Znane są nazwiska osób, które odmówiły przyjęcia Nagrody Nobla, chociażby Jean-Paul Sartre…
Oglądałam ostatnio jeden z odcinków programu telewizyjnego „Kronos”, w którym występują wybitni myśliciele i artyści. Jednak nikt z obecnych nie pamiętał nazwiska literackiego noblisty roku 2021, a przecież Abdulrazak Gurnah, reprezentant Tanzanii i Wielkiej Brytanii, został nagrodzony za opis traumy kolonializmu i skomplikowanego losu uchodźców. To chyba świadczy o obniżaniu się prestiżu Nagrody Nobla, mimo intensywnych starań o uzdrowienie Akademii Szwedzkiej.
Jean-Paul Sartre odrzucił literacki laur z powodów, powiedzmy, ideologicznych. Przyjęcie Nagrody Nobla uważał za czyn, który przystoi drobnomieszczaninowi, dla którego wolność nie ma żadnego znaczenia. Czystość intencji twórczych kazała Sartre’owi rezygnować z jakichkolwiek honorów. Natomiast stanowisko Petera Handkego, laureata Nagrody Nobla 2019, kontrastuje z postawą Sartre’a. Handke zwykł mawiać, że ten literacki laur jest farsą i powinien być zlikwidowany, po czym skwapliwie go przyjął. Jak widać, Akademia Szwedzka nie była pamiętliwa.
Lubi Pani gotować? Tym pytaniem chciałabym nawiązać do przepisów kulinarnych umieszczonych przez Panią pod każdym podrozdziałem. Czy te przepisy mają czytelnikom przywołać namiastkę kultury, z której wywodzi się dana noblistka, czy skojarzenie z tradycyjną rolą kobiety w domu…?
Owszem, lubię gotować, szczególnie dla rodziny, ale to nie znaczy, że jestem w kuchni wyjątkową mistrzynią. Wiem jednak, że przygotowywanie posiłków, zwłaszcza wtedy, kiedy robi się to z własnej nieprzymuszonej woli, jest również – że tak to nazwę – aktem emocjonalnym; gotuję, bo, chcę, aby moi najbliżsi jedli to, co przygotuję najlepiej jak umiem: najzdrowiej, najsmaczniej, z najlepszych, najświeższych składników. Zresztą gotują, i to w ten sposób, nie tylko kobiety.
Ktoś powiedział, że poprzez przepisy chciałam pozyskać czytelników według porzekadła „przez żołądek do serca”. Niezupełnie tak jest. Zamieszczony dodatek kulinarny wiele mówi o pisarkach, a także o bohaterach ich książek. W domu pierwszej literackiej noblistki, w muzealnej restauracji, ciągle serwują „Naleśniki Selmy Lagerlöf”, natomiast przepis na pudding Alice Munro pokazuje, jak zamożna pisarka szanuje czerstwy chleb; z kolei w rozdziale o Szymborskiej podaję sposób przyrządzenia Kanapeczek Wisełki i wódki Kornelówki, którą pijał – z panią Wisławą i jej przyjaciółmi, partner pisarki i jej kolega po piórze – Kornel Filipowicz. Z powieści Undset wydobyłam średniowieczne potrawy i napoje, natomiast przepis na chińskie ciasteczka księżycowe, które jadają bohaterowie powieści Amerykanki Pearl S. Buck Błogosławiona ziemia, daje czytelnikom szansę poznania egzotycznego, choć bardzo pracochłonnego przysmaku. Pisarce Nelly Sachs „przygotowałam” świąteczny charoset spożywany w święto Pesach, natomiast kisielem żurawinowym, pochodzącym z kuchni białoruskiej i ukraińskiej, chciałabym poczęstować Swietłanę Aleksijewicz – z matki Ukrainki i ojca Białorusina.
Nie chciałam portretować noblistek na tle kuchni, bo moja „książka kucharska” jest raczej komentarzem do ich życia i dzieła. Ma także kontrastować z królewską kartą bankietu noblowskiego, na której figurują frykasy typu: „tartaletki z ćwikłą i kozim serem, turbot z homarem i truflami, małże, zupa grzybowa z kawiorem, comber sarni z kurkami w sosie myśliwskim i gruszkowe terrine”. W czasie przyrządzania „literackich” dań można słuchać – z audiobooków – dzieł noblistek. Szkoda, że jest tych nagrań za mało.
Tym kulinarnym akcentem kończymy naszą rozmowę, a Czytelników odsyłamy po Pani książkę, dziękuję serdecznie za rozmowę!
Wybierając się na bal odbioru Literackich Nagród Nobla, warto dobrać idealną sukienkę na taką okazję. Wybór odpowiedniej sukienki kremowej lub czerwonej będzie nie lada wyzwaniem. Warto też zwrócić uwagę na dodatki do czerwonej oraz bordowej sukienki takie jak zegarek, pasek, torebkę. Dobierając dodatki, warto je dopasować do swojego ubioru. Odpowiednia prezentacja na takim balu to podstawa każdej kobiety. Warto również zadbać o szczegóły i małe dodatki do butów czy torebki.







![Noga z gazu na DW975 w Wierzchosławicach [ZDJĘCIA] Nowy chodnik Wierzchosławice](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/03/Nowy-chodnik-WIerzchoslawice-2-218x150.jpg)






![Maksymilian Kwapień wrócił na scenę w Tarnowie [ZDJĘCIA] Maksymilian Kwapień](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/02/Koncert-13-218x150.jpg)



