A dlaczego miasto ma dać?

REKLAMA

Nóż się w kieszeni otwiera, gdy pada pomysł, by kilku zawodników niszowego sportu (żużla – przyp. red.) wspierać milinem złotych z naszych miejskich pieniędzy. I to dlaczego? Dlatego że brakuje na wypłaty. Przyczyną rozważania tego absurdalnego pomysłu nie jest jakiekolwiek dobro czy promocja miasta, ale prosty brak kasy w prywatnej (!) spółce.
A dlaczego brakuje? Bo nikt nie policzył, planując działania na kolejny sezon, czy pieniędzy na nie wystarczy. Wydaje się to niemożliwe, a jednak…
Działania władz klubu wyglądają obecnie jak za dawnych lat, kiedy przedsiębiorstwo państwowe miało dać klubowi, ile potrzebował. Nie trzeba było się wtedy starać o samodzielne pozyskiwanie środków na działalność ani też specjalnie ograniczać kosztów. Obecnie klub winien działać w realiach wolnego rynku, prowadząc działalność komercyjną, licząc ostrożnie wpływy i dbając o redukcję kosztów.
Czasy się zmieniły i choć – jak widać – przedsiębiorstwa państwowe zastąpiły, zarządzane przez mianowanych przez polityków prezesów, spółki z udziałem Skarbu Państwa, to pieniędzy może braknąć. Ale mentalność sportowych działaczy się nie zmieniła, dalej klub działa jak źle zarządzane państwowe przedsiębiorstwo, bez liczenia się z prawami ekonomii.
Brakuje pieniędzy? Nic to, przecież ktoś w końcu da! Nie dopuszczą przecież, by drużyna przestała funkcjonować. Mają dać i tyle. A kto ma dać? Teraz padło na miejski samorząd. A co będzie, jak dalej braknie? Dlaczego klub nie może upaść, a nikt nie martwi się tym, jak padają kolejne firmy dające miejsca pracy w naszym mieście? Czy jest sens dalej finansować tę studnię bez dna?
Na pewno nie z naszych pieniędzy. I o to apeluję do władz naszego miasta.

REKLAMA

Stanisław

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o