A gdzie zaciskanie pasa?

REKLAMA

Jeszcze niedawno czytałem, że miasto musi zaciskać pasa. Podnosi się podatki, zamyka szkoły, zwalnia urzędników i zapowiada kolejne cięcia. A tu nagle okazuje się, że władze miasta, ot tak, bez przymusu, a wręcz zapewne z dużą chęcią chcą wydać milion złotych na żużlową zabawę. Przerażenie wręcz budzi pomysł budowy motoareny, która, jak pokazuje toruński przykład, może przynosić kilkaset tysięcy złotych straty tylko w ciągu jednego miesiąca! I próbuje się mówić, że to dla naszego dobra. Trudno mi się z tym zgodzić.
Nie wchodząc w temat, czy żużel warto wspierać, czy nie, nas po prostu na to nie stać. Jeżeli Pan Prezydent chce nam pomóc, to niech obniży podatki, jeśli nie nam, to potencjalnym inwestorom, którzy chcieliby zainwestować w Tarnowie w coś innego niż centrum handlowe, coś, co dawałoby dobrze płatne miejsca pracy. Bo to pracy, nie rozrywki, brakuje tarnowianom najbardziej. To na uatrakcyjnienie miasta dla tych, co tworzą miejsca pracy, winno się wydać każdy wolny grosz lub na wsparcie tych, co są zmuszani pracowników zwalniać albo zamykać własny, często prowadzony przez wiele lat biznes.
Jedno jest tu pozytywne, że panowie radni – Światłowski, Hebda czy Babuśka – nie zatracili zdrowego rozsądku i nie ulegli populizmowi. Tak trzymać Panowie. Mam nadzieję, że nie ulegniecie i będziecie dalej kierować się rozumem, a nie politycznym interesem.

REKLAMA

Grzegorz

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o