Chodnikowe handlowanie

0
68
REKLAMA

Z niedowierzaniem przeczytałam informację rzecznika prasowego prezydenta Tarnowa, p. Doroty Kunc‑Pławeckiej, z której wynika, że władze naszego miasta zezwalają na handel na chodnikach i ulicach (od czego się w całej Polsce odchodzi).
Zaskoczenie moje jest tym większe, że tenże chodnik i ulica (a właściwie chodniki i ulice) sąsiadują z Burkiem. Nie rozumiem, dlaczego na chodniku, tak potrzebnym w tym miejscu, i ulicy, na której można by zrobić również bardzo potrzebny parking (kiedyś tu był), w majestacie prawa się handluje, a przygotowany do handlu Burek świeci pustkami. Inna sprawa, jak to „przygotowanie” wygląda. To wstyd, aby miasto takie jak Tarnów nie miało przynajmniej jednego normalnie wyglądającego i funkcjonującego placu targowego.
Od kilku lat mieszkam częściej w Krakowie i cieszy mnie, że Kraków ma kilka takich normalnie wyglądających i funkcjonujących placów, na których mogę dokonać udanych zakupów. Kiedyś takim placem był dla mnie Burek, niestety ostatnimi czasy znacznie się pogorszyło, trudniej podjechać i zaparkować samochód (czasami jest to niewykonalne), wokół jest bałagan i tłok, a chodnikiem w kierunku dalszych placów trudno przejść, bo nie wiadomo, gdzie jest chodnik, gdzie ulica, a gdzie jeszcze plac targowy. A wszystko w samym centrum Tarnowa. Martwi mnie, że tak ważny dla tarnowian plac, jakim jest Burek, marnieje i czas najwyższy to zmienić.
Dało się to zmienić w Krakowie, gdzie problemy są dużo bardziej złożone, dlaczego nie można zrobić tego w Tarnowie?

REKLAMA
B.S. Kraków i Tarnów
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o