Gazy się ulotniły…

REKLAMA

Z rozbawieniem, ale i przerażeniem czytam doniesienia o nagłej aktywności wybranych przez nas przedstawicieli w sprawie likwidacji KSG. Pani posłanka Augustyn wypowiada się chętnie, choć nie ma bladego pojęcia, o czym mówi. Poseł Wardzała przytacza argumenty ekonomiczne za pozostawieniem obecnego układu, gdy ktoś już to przeliczył i wyszło, że na zmianach firma zaoszczędzi grube miliony złotych. Pan prezydent Tarnowa wraz z parlamentarzystami, w tym nieobecnymi w życiu publicznym przedstawicielami opozycji, śle listy, gdzie się da…
Tylko po co? Sprawa jest już zamknięta. Gdzie byli „wszyscy święci”, gdy sprawa się rozstrzygała? Nikt wcześniej nie interesował się tym tematem?
To, że miasto straci, jest oczywiste. A czy komuś się wydaje, że w Warszawie nie potrzebują pieniędzy? Choćby na rozbudowaną do granic możliwości administrację. A to przecież tam podejmuje decyzje obecny układ władzy.
Zatem włodarze Tarnowa i parlamentarzyści przespali sprawę KSG i muszą pogodzić się ze swą obecną bezsilnością. Powinni się teraz zając tym, by sytuacja nie powtórzyła się w przypadku Grupy Azoty. Grupa, już bez członu Tarnów w nazwie, jedną decyzją walnego zgromadzenia akcjonariuszy może przenieść siedzibę spółki do Warszawy, co spowoduje kolejne znaczące straty dla miasta i regionu.
Tak więc Panie i Panowie – do pracy! Zacznijcie dbać o przyszłość miasta i regionu, a nie zabawiajcie się w widowiskowo‑medialne, ale niemające żadnego sensu i wartości działania.

REKLAMA
Stanisław T, Tarnów
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o