Kulturalna nuda

REKLAMA

Jestem mieszkańcem Brzeska i chciałbym podzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat tegorocznych Dni Brzeska.
Powiem krótko, takiej bylejakości jeszcze na tej imprezie nie było. Całe Dni Brzeska od lat przebiegają według takich samych, wyświechtanych zasad, organizatorzy nie wykazują w tym względzie żadnej inwencji, a ze sceny na Placu Kazimierza powiało wieeeelką nudą.
Gwiazdą wieczoru była, a raczej miała być Halinka Mlynkova, ale Miejski Ośrodek Kultury zapomniał chyba, że gwiazdą była wtedy, gdy śpiewała z Brathankami. Teraz zanuciła coś ze swojej niezwykle nudnej płyty. Były to utwory, które na pewno nie nadawały się na wielką plenerową imprezę. Pozostałe punkty programu także pozostawiły wiele do życzenia – coraz mniej ludzi, coraz mniej zabawy.
W niedzielę było jeszcze gorzej, w czasie jednego z koncertów na placu była dosłownie garstka widzów, Luxtorpeda ściągnęła trochę ludzi, ale muzyka punkowa to na pewno nie jest dobry wybór na taką imprezę.
W tym roku MOK nie będzie już organizował Pożegnania lata, podobno nie mają pieniędzy. W placówce pracuje kilkanaście osób, więc uważam, że nie byłoby problemu, aby zajęły się one pozyskaniem sponsorów choćby na jeden koncert. Ale po co mają się fatygować? Bez względu na to, co zrobią (czy też nie zrobią), pensyjka i tak jest co miesiąc. Po co taka instytucja w ogóle w mieście funkcjonuje, skoro nie jest w stanie zorganizować kilku dobrych imprez w roku. Ciekawi mnie, ile gmina przeznacza na jej funkcjonowanie?

REKLAMA
Jerzy Nowak, Brzesko
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o