„Mikołajki” od pana prezydenta

Każdy lubi dostawać prezenty. A grudzień szczególnie sprzyja wzajemnemu obdarowywaniu się. Gospodarz naszego miasta nie chce być gorszy i również przygotował niespodziankę dla swoich mieszkańców. Oto każdy z nas otrzymał od Romana Ciepieli po około dwa tysiące złotych.

REKLAMA

Ale nie cieszmy się przedwcześnie, bo te dwadzieścia banknotów z wizerunkiem króla Władysława Jagiełło przyjdzie nam spłacać. Dlaczego? Otóż prezydent w przyszłym roku chce zaciągnąć kredyt w wysokości dwustu milionów złotych. Niby na inwestycje. Chętnie zapytałbym: jakie? Bo większość ostatnio przeprowadzanych w mieście jest – delikatnie mówiąc – nieco chybiona. Owszem, coś niby się dzieje, ale według mnie to tylko strzały na wiwat. To działania, które w dłuższej perspektywie chleba w Tarnowie nie pomnożą. Przypomina mi się sytuacja z bodaj 2001 roku, kiedy w Tarnowie oddawano drogę, która prowadziła w szczere pole. Teraz jest podobnie.
Nasze miasto zaczyna przypominać wioskę potiomkinowską. Niby są ładne fasady, za którymi straszy nihilizm i bylejakość. Ot, takie myślenie „z poniedziałku na wtorek”, zupełnie bez pomysłu i wizji, jak nasze miasto będzie wyglądało.
Przypomina mi się taki rysunek Andrzeja Mleczki. Otóż na wałach zamkowych stoi król i rycerz. I ten drugi mówi do monarchy: „Kazimierz, zastałeś Polskę drewnianą. I proszę cię, nie kombinuj”. To samo chciałoby się czasem powiedzieć obecnemu „panu na Tarnowie”.
A za „prezent” panu prezydentowi z serca dziękuję. Jest wyjątkowo nietrafiony.

Grzegorz Kądzielawski
Radny Sejmiku Województwa Małopolskiego

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o