Pułapka na kierowców

REKLAMA

W nawiązaniu do artykułu Wiesława Ziobry „Minister zgubił fotoradary” z dnia 23 01. 2013 chcę uzupełnić informacje w tej sprawie. (…)
Kiedy zdecydowano o przekazaniu do ITD pieczy nad fotoradarami, nie pomyślano o tym, by ustawienie ich było optymalne, bezpieczne i przyniosło pozytywny skutek. Bez przemyślenia i rozeznania ustawiono je w połączeniu ze znakami drogowymi tak, że np. znak o ograniczeniu prędkości do 70 km/h stoi przed znakiem 50 km/h w odległości ledwie 30‑50 metrów. Kierowca samochodu osobowego, który ujrzy między nimi znak o fotoradarze, może zdążyć wyhamować do 50 km/h, lecz po tych samych drogach poruszają się też pojazdy o całkowitym tonażu do 40 ton. Taki pojazd, aby wyhamować między znakami „70” i „50”, potrzebuje więcej czasu i tu rodzi się możliwość kolizji drogowej. Taka pułapka znakowa uniemożliwia wyhamowanie tego typu pojazdu przed znakiem „50” z prędkości wcześniej dozwolonej przez przepisy (…).
Dlatego należy przemyśleć, kto ma ustawiać znaki drogowe tak, aby fotoradary były przestrogą dla piratów drogowych, a nie tylko chęcią wzbogacenia rządowej kasy Donalda Tuska.

REKLAMA
Marian Kuta, Tarnów
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o