Tarnów się zwija?

REKLAMA

Martwię się, że nasze miasto powoli zamienia się w prowincję, gdzie bardzo trudno utrzymać się z pracy, a jeszcze trudniej znaleźć jakąkolwiek. Miasto może się obszarowo powiększa, ale trudno to nazwać rozwojem, zwłaszcza że statystyki wskazują, że drastycznie zmniejszyła się liczba mieszkańców. I nie jest to bynajmniej skutkiem przenoszenia się do ościennych miejscowości.

REKLAMA

Czym bowiem kusi nasze miasto? Większość zakładów pracy Tarnowa upadła. Rodzime firmy mają poważne problemy, redukują zatrudnienie, o inwestycjach już nie wspomnę. Niestety, nikt nie wspiera rodzimej przedsiębiorczości – wręcz przeciwnie, czego przykładem jest katastrofalna dla miasta sprawa skandalicznie prowadzonego remontu ulicy Krakowskiej, który dotkliwie odczuwa cały tarnowski biznes zlokalizowany w tej części miasta.
Patrząc na poczynania władz, można dojść do wniosku, że niszczymy swoich, by dać zarobić obcym. Wystarczy zobaczyć, gdzie bywają i kogo wspierają władze miasta.
Mówi się, że powstają w Tarnowie nowe miejsca pracy. Powstają głównie w galeriach handlowych, a to zwykła fikcja, gdyż stało się to kosztem upadających małych firm rodzinnych.
A samo miasto? Starówka jest naszą wizytówką, może w końcu będzie nią też ulica Krakowska, natomiast boczne ulice w większości nadają się do remontu, jeszcze gorzej jest na niektórych osiedlach.
Budżet miasta nie wystarcza na wszystkie potrzeby, samorząd boryka się z ciągle rosnącymi długami. Niestety, pożyczone pieniądze nie zostały wydane tak, by uczynić nasze miasto atrakcyjnym dla inwestorów i ludzi spoza Tarnowa. Ba, nie jest nawet atrakcyjne dla samych tarnowian, skutkiem czego jest emigracja za granicę lub do większych miast Polski.
Uważam, że najlepszym rozwiązaniem dla Tarnowa jest stworzenie preferencyjnych warunków dla inwestorów, którzy wybudują zakłady pracy, a nie nowe sklepy. Chcąc kupować w powiększającej się sieci sklepów, trzeba mieć pieniądze, a nie kredyty, które tarnowianie muszą zaciągać często.
Ciekawa jestem, co miasto przygotowało dla inwestorów w związku z otwarciem autostrady. A mam nadzieję, że przygotowało. Bo jak nie, to autostrada spowoduje tylko łatwość dojazdu do Krakowa, a Tarnów stanie się szarą, smutną sypialnią i ostoją dla emerytów.

Krystyna Michoń, Tarnów

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o