Autem na urlop, czyli jak przewieźć większy bagaż?

Jak-przewiezc-wiekszy-bagaz
REKLAMA

Do przewozu dodatkowego bagażu, którego nie można już zmieścić wewnątrz auta, zazwyczaj używa się boksów dachowych. W przypadku sprzętu do aktywnego wypoczynku (np. rowerów czy desek windsurfingowych) z reguły korzysta się ze specjalnych przystawek – uchwytów albo bagażników.
O czym warto pamiętać, wybierając tego typu urządzenie? I z jakimi kosztami należy się liczyć?
Dodatkowy ładunek najczęściej przewozi się za pomocą boxa dachowego montowanego na dachu samochodu. Dzięki takiemu bagażnikowi można przewieźć maksymalnie rzeczy o wadze 50‑75 kg.
Jak radzi Jacek Radosz, ekspert firmy Taurus, specjalizującej się w produkcji i dystrybucji m.in. boksów dachowych oraz innego sprzętu ułatwiającego samochodowy transport, przy wyborze bagażnika warto zwrócić szczególną uwagę na kwestie bezpieczeństwa. Ekspert zaznacza przy tym, że rozsądnie jest sprawdzić markę producenta. Znaczenie ma także to, czy dany sprzęt posiada odpowiednie atesty i certyfikaty, które potwierdzają, iż spełnia on unijne normy bezpieczeństwa.
– Na cenę boksów wpływają głównie wielkość, a co za tym idzie ładowność, jakość wykonania, sposób otwierania (niektóre boksy można otwierać z obu stron) oraz użyte mechanizmy zabezpieczeń przeciwko kradzieży. Najprostsze konstrukcje to zazwyczaj koszt rzędu 500‑700 zł. Ceny najdroższych boksów, można powiedzieć – luksusowych, sięgają natomiast nawet 7000 zł – wyjaśnia Jacek Radosz.
Alternatywą dla boksów dachowych są kosze bagażowe, także montowane na dachu auta. W niektórych sytuacjach, np. kiedy przewożony ma być sprzęt o nietypowych kształtach, niemieszczący się w boksie, taki kosz może być jedynym sensownym rozwiązaniem. Ceny zaczynają się od mniej więcej 100 zł i kończą na poziomie ok. 2500 zł. Na różnicę w cenie wpływa przede wszystkim wielkość i zastosowane systemy zabezpieczenia ładunku oraz materiał, z którego kosz bagażowy jest wykonany (stal lub aluminium).
Decydując się na kosz lub box, trzeba się też liczyć z koniecznością zakupu odpowiedniego bagażnika bazowego, co zwiększa łączny koszt o kolejne kilkaset złotych.
– Podejmując decyzję o zakupie bagażnika, powinno się dokładnie przemyśleć swoje potrzeby. Jeśli sprzętu używać planujemy dosyć często – warto potraktować zakup jako swego rodzaju inwestycję długofalową. Jeśli jednak wiemy, że np. box będzie nam potrzebny tylko raz na rok, to można rozważyć – zamiast kupna – wypożyczenie takiego sprzętu, co jest oczywiście znacznie tańsze – dodaje Jacek Radosz.
Samochodem można bez większych problemów przewieźć także ściśle określone rodzaje sprzętu. W okresie letnim są to najczęściej rowery, ale swoich zwolenników ma też sprzęt wodny, czyli np. kajaki, deski surfingowe czy łódki canoe.
Miłośnicy sprzętu służącego do uprawiania sportów wodnych mogą skorzystać z uchwytów montowanych na dachu samochodu. Ich ceny wahają się w granicach 50‑900 zł. Najtańsze są proste przystawki do przewozu masztu, najdroższe z kolei – specjalistyczne bagażniki do transportu kajaków i małych łódek.
Większy wybór mają pasjonaci jazdy na dwóch kółkach. Rower można przetransportować na dachu samochodu. Można jednak również skorzystać z przystawek do przewozu jednośladów z tyłu samochodu – montowanych na haku bądź tylnej klapie, które z reguły pozwalają na równoczesny transport 2‑4 rowerów.
– Jeżeli zamierzamy zabrać ze sobą np. tylko jeden rower, to dobrym rozwiązaniem, i przy tym najtańszym, będzie uchwyt montowany, podobnie jak box czy kosz, na dachu auta. Dobrej jakości uchwyt można kupić już za mniej niż 200 zł. Jeżeli jednak chcemy zabrać ze sobą przykładowo trzy czy cztery jednoślady – warto pomyśleć o bagażniku na hak lub tylną klapę samochodu. Najtańszy sprzęt tego typu kosztuje ok. 300‑400 zł. Za najbardziej zaawansowane konstrukcje zapłacić trzeba ponad 2000 zł – wyjaśnia ekspert Taurusa.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments