Opona ważna rzecz…

REKLAMA

Wielki przegląd opon zorganizowano w ramach specjalnej imprezy pod hasłem Bridgestone Road Show, której kolejne odsłony organizowano w polskich miastach. W ramach imprezy w każdym z miejsc powstało specjalne moto‑miasteczko z symulatorami jazdy imitującymi zmieniającą się pogodę, gdzie kierowcy mogli sprawdzić swoje umiejętności. Jednym z najważniejszych elementów były jednak mobilne warsztaty diagnostyczne, w których stan ogumienia w samochodach sprawdzali fachowcy firmy. – Niestety ponad dwa tysiące opon miało za niskie ciśnienie, blisko 1000 miało zbyt niski bieżnik, a 141 opon kwalifikowało się do natychmiastowej wymiany – mówi Dorota Zdebska, z firmy Bridgestone.
To zatrważające statystyki, bo specjaliści są zgodni – stan ogumienia ma ogromny wpływ na bezpieczeństwo na drodze. Jazda na oponach o zbyt niskim ciśnieniu, nie mówiąc o zużytym bieżniku, to gorsze prowadzenie auta, mniejsza stabilność czy w końcu wydłużona droga hamowania. Warto też wspomnieć o możliwych, tragicznych konsekwencjach przy ewentualnym pęknięciu opony w trakcie jazdy. To w przypadku złego stanu ogumienia jest niestety bardzo prawdopodobne. I chociaż wyniki wielkiego testu niepokoją, to przedstawiciele Bridgestone nie są zaskoczeni. – Badania przeprowadzone w Europie Zachodniej jasno pokazują, że siedmiu na dziesięciu kierowców jeździ na oponach ze zbyt niskim ciśnieniem. Nasz wielki test ma być tylko potwierdzeniem i motywacją do dalszej pracy nad uświadamianiem polskich kierowców. To z myślą o nich w Polsce realizujemy projekt Tyre Safety – mówią przedstawiciele Bridgestone.
Projekt to opracowane przez inżynierów japońskiego koncernu zasady bezpiecznego serwisowania i eksploatacji opon. Wprawdzie przekonywanie o konieczności systematycznej kontroli głębokości bieżnika, czy poziomu ciśnienia wydają się być banalne, to wyniki testów wskazują, że przypominanie o tych zasadach jest niezbędne.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o