Silnik może się przegrzać…

0
168
przegrzany-silnik
REKLAMA

Nie tylko upał może zaszkodzić naszemu autu. To właśnie w okresie wakacji udajemy się często na urlopowe wyjazdy i podróżujemy z kompletem pasażerów, załadowanym po brzegi bagażnikiem i włączoną klimatyzacją, a tak dodatkowo obciążony silnik bardziej się grzeje. Gdy wtedy samochód stanie w korku lub rozpędzi się do wysokiej prędkości na autostradzie, temperatura jego silnika może nagle szybko wzrosnąć.
Aby do tego nie dopuścić, warto zadbać o swój pojazd przed wyruszeniem w drogę. Podstawową sprawą jest kontrola stanu układu chłodzenia. Koniecznie trzeba sprawdzić poziom płynu chłodniczego i uzupełnić ewentualne ubytki. Warto się też zastanowić nad jego całkowitą wymianą, jeśli nie robiliśmy tego przez ostatnie 2‑3 lata. Gdy stwierdzimy znaczny ubytek płynu chłodniczego, należy poszukać przyczyny tego zjawiska, np. śladów wycieku. Łatwo go zlokalizować, gdyż często w jego miejscu powstaje biały lub zielonkawy osad. Upewnijmy się, że chłodnica jest sucha, czysta i niepozagniatana. Sprawdźmy, czy działa termostat kierujący płyn do chłodnicy i zamontowany na niej wentylator oraz uruchamiający go czujnik temperatury. Trzeba też sprawdzić poziom oleju w silniku, który chłodzi go jako pierwszy i zbyt mała jego ilość sprawi, że auto może się przegrzać, a silnik zatrzeć. Warto również pomyśleć o pozbyciu się z samochodu zbędnych rzeczy stanowiących dla silnika pośrednie lub bezpośrednie obciążenie.
Jeżeli zauważymy w czasie jazdy, iż temperatura powoli jednak wzrasta ponad normalny poziom, starajmy się zmniejszyć obciążenie silnika poprzez zredukowanie prędkości czy też wyłączenie klimatyzacji, która nie tylko dodatkowo eksploatuje silnik, ale znajdujący się przed chłodnicą skraplacz nagrzewa się i podgrzewa przy okazji płyn w układzie chłodzenia. Można także, choć jest to wyzwanie dla pasażerów, włączyć ogrzewanie, które odbierze ciepło z układu. Jeżeli to nie pomaga, trzeba się zatrzymać i ostudzić silnik, sprawdzając jednocześnie, czy wszystko działa w mechanizmie chłodzenia.
Jeżeli mimo to nie uda się nam zapanować nad sytuacją i wskazówka temperatury weszła na czerwone pole, natychmiast musimy przerwać podróż, gdyż auto może się przegrzać w kilka sekund, a powstałe w wyniku tego uszkodzenia mogą być katastrofalne w skutkach, z zatarciem silnika włącznie. Przy wzroście temperatury bowiem któryś z elementów układu chłodzenia może nie wytrzymać panującego w nim ciśnienia i może dojść do rozerwania chłodnicy lub gumowych węży. Wtedy w tempie błyskawicznym z układu wycieknie cały płyn i rozgrzany już ponad normę silnik zatrze się prawie natychmiast, po kilkudziesięciu obrotach wału.
Kolejnym krokiem będzie przystąpienie do schłodzenia silnika, trzeba, jeżeli nie zrobiliśmy tego wcześniej, włączyć ogrzewanie na maksimum, aby układ ten przejął część ciepła. Ostrożnie należy otworzyć maskę, uważając na ewentualne poparzenie środkiem chłodniczym, który może już wydostawać się, choćby w formie gorącej pary, z układu chłodniczego. Nie otwierajmy zbiorniczka wyrównawczego, gdyż po odkręceniu korka mogą się spod niego wydostać tumany gorącej pary i płyn pod olbrzymim ciśnieniem! Nie dolewajmy też płynu lub oleju do gorącego silnika, gdyż takie gwałtowne schłodzenie może go zniszczyć. Zanim to zrobimy, musimy poczekać co najmniej kilkadziesiąt minut przy otwartej masce, aż silnik dobrze przestygnie. Wtedy też możemy bardzo ostrożnie otworzyć zbiorniczek wyrównawczy.
Gdy trzeba będzie uzupełnić płyn w układzie, najlepiej używać tego samego, który już w nim jest, jednak w ostateczności od braku płynu lepsza będzie nawet woda z kranu.
Jeżeli już doszło do lekkiego przegrania silnika, nie można liczyć na to, że po jego ostudzeniu uda się bez konsekwencji jechać dalej. Trzeba samochód oddać szybko do serwisu, sprawdzić silnik i cały mechanizm chłodzenia oraz przywrócić im pełną sprawność.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments