Sportowy, ale… elektryczny

0
38
nissan-esflow1
REKLAMA

Nissan wprowadził na rynek już kilka sportowych modeli zapewniających maksimum emocji za kierownicą. Firma skonstruowała także pierwszy na świecie praktyczny zeroemisyjny samochód rodzinny nissan LEAF. Teraz japoński producent postanowił połączyć doświadczenia z obydwu tych segmentów. Tak powstał esflow- koncepcyjny dwumiejscowy samochód sportowy godny tego miana ze względu na osiągi i przyjazny dla środowiska z racji napędu elektrycznego.
Esflow został zaprojektowany od podstaw jako pojazd w pełni elektryczny. Okazuje się, że posiadanie ekologicznego samochodu wcale nie oznacza rezygnacji z przyjemności jazdy. Już na pierwszy rzut oka widać, czego można spodziewać się po esflow: długa maska przechodząca w ostro zakrzywioną powierzchnię szyby czołowej, kompaktowa kabina, w której kierowca i pasażer siedzą nad środkiem ciężkości pojazdu, mocno wysklepione nadkola i sześcioramienne obręcze kół z ultra niskoprofilowym ogumieniem. Esflow to bez wątpienia samochód sportowy, w którym znawcy rozpoznają nawiązania do klasycznych i współczesnych aut sportowych marki Nissan.
Najważniejszym założeniem koncepcji jest fakt, że esflow to nie tradycyjny samochód przystosowany do napędu elektrycznego po wymontowaniu silnika spalinowego, ale samochód sportowy, który od początku zaprojektowano jako pojazd zeroemisyjny. Oznacza to, że konstruktorzy Nissana mieli pełną swobodę pracy i mogli umieścić zespół napędowy i akumulatory w optymalnym miejscu pod kątem zapewnienia znakomitych właściwości jezdnych i osiągów pojazdu, będących przecież podstawą przyjemności z jego prowadzenia.
Esflow jest oparty na znanych rozwiązaniach technicznych wykorzystanych w innowacyjny sposób. Kompozytowe nadwozie skrywa aluminiową konstrukcję nośną z klatką bezpieczeństwa. Zespół napędowy, w którym wykorzystano rozwiązania znane z nissana LEAF zmodyfikowano pod kątem uzyskania sportowych parametrów.
Samochód jest wyposażony w dwa silniki elektryczne napędzające tylne koła pojazdu. Eleganckie proporcje samochodu umożliwiły zamontowanie pary silników elektrycznych centralnie nad tylną osią. Silniki napędzają niezależnie prawe i lewe koło, a rozkład momentu obrotowego jest zoptymalizowany pod kątem idealnej stabilności i panowania nad pojazdem oraz efektywnego odzyskiwania energii. Moment obrotowy wytwarzany przez silniki wystarcza na rozpędzenie samochodu do 100 km/h w niespełna 5 sekund.
Źródłem energii dla silników są takie same laminowane akumulatory litowo-jonowe, jak w modelu nissan LEAF, z tym że w esflow zostały one umieszczone wzdłuż przedniej i tylnej osi. Taki układ sprawia, że środek ciężkości pokrywa się z geometrycznym środkiem pojazdu znajdującym się w okolicy bioder kierowcy. Akumulatory pozwalają na pokonanie ponad 240 kilometrów na jednym ładowaniu.

REKLAMA

nissan-esflow1

Aluminiowa konstrukcja podwozia została dostosowana do specyfiki zespołu napędowego. Wykorzystano w niej wszystkie możliwości, jakie daje zeroemisyjny elektryczny napęd. Akumulatory zamontowano w miejscu, w którym pozytywie wpływają one na solidność i stabilność konstrukcji. W przeciwieństwie do zbiornika paliwa akumulatory oddające energię nie stają się stopniowo coraz lżejsze, dlatego rozkład mas w pojeździe pozostaje niezmienny.
Wysoko poprowadzona linia okien nadaje esflow proporcje klasycznego sportowego wozu. Mocne, ale nie wnikające do wnętrza pojazdu elementy klatki bezpieczeństwa, zintegrowane z podwoziem tuż za fotelami, przyjmują na siebie całe obciążenie w razie dachowania. Dzięki temu można było zrezygnować z grubych i wzmacnianych słupków A, które zwykle ograniczają widoczność powodując powstanie tzw. martwej strefy. Niebieskie diody podkreślają futurystyczny kształt przednich i tylnych świateł wcinających się w karoserię, lusterka zastąpiono miniaturowymi kamerami u podstawy słupków A.
We wnętrzu esflow fotele są zintegrowane z tylną przegrodą, co pozwoliło wyeliminować ramę konstrukcyjną. Oznacza to oczywiście, że są one nieruchome, co jednak w żadnym stopniu nie utrudnia znalezienia właściwej pozycji za kierownicą. Kierownica i pedały działają w trybie fly-by-wire (bez mechanicznego połączenia ze sterowanymi podzespołami), dlatego kierowca może dowolnie regulować ich położenie, dostosowując je do własnej postury i preferowanej pozycji w fotelu.
Fotele są pokryte skórą i perforowanym zamszem w kolorze złotym. Boki drzwi wykończono skórą i zamszem w kolorze granatowym. Deska rozdzielcza z czterema podświetlanymi ekranami LCD także jest utrzymana w złoto-granatowej kolorystyce elektrycznych iskier, podkreślonej detalami ze srebrnego karbonu.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o