Tropiciele wykroczeń w akcji

0
84
Tropiciele wykroczeń poruszają się samochodami uzbrojonymi w kamerki i rejestrują każde napotkane naruszenie przepisów ruchu drogowego
REKLAMA

Nieznane są bliżej motywy jego osobliwej aktywności – jedni chwalą jego nadgorliwość, inni pomstują i życzą mu jak najgorzej.
– To oczywiście obywatelska postawa, choć szkoda, że nasz informator zajmuje się z taką pasją tylko drobnymi wykroczeniami, które w większości mogłyby skończyć się pouczeniem czy niewielkim mandatem – zauważa Paweł Klimek, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie. – Tymczasem sąd za naszym pośrednictwem miał pełne ręce roboty z błahymi w gruncie rzeczy sprawami…
Tropiciel wykroczeń porusza się samochodami uzbrojonymi w kamerki i rejestruje każde napotkane naruszenie przepisów ruchu drogowego, nawet złe zaparkowanie czy niezatrzymanie się przed zieloną strzałką. Postępuje z rozmysłem i pedantycznie. Pojawia się w Tarnowie i okolicach, a także na Podkarpaciu i swoje nagrania z dokładnym opisem okoliczności zdarzenia przesyła na skrzynkę internetową „Stop agresji drogowej” w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Stamtąd trafiają one do właściwej komendy na terenie Małopolski. Tarnowska policja odebrała już dotąd kilka pakietów, a w każdym po kilkadziesiąt i nawet sto zarejestrowanych wykroczeń.
Nadchodziły z dużym, niekiedy kilkumiesięcznym opóźnieniem i mundurowym pozostawało tylko kierować do sądu wnioski o ukaranie grzywną. Do niedawna bowiem policja mogła wystawić mandat za wykroczenie w ciągu dwóch tygodni od jego popełnienia. I tylko osobom, które funkcjonariusze sami złapali na gorącym uczynku.
– To się zmieniło w połowie listopada minionego roku, kiedy weszła w życie nowelizacja kodeksu wykroczeń, w tym drogowych – zwraca uwagę rzecznik tarnowskiej policji. – Wprowadza ona możliwość nałożenia mandatu karnego za wykroczenia zarejestrowane przez obywateli prywatną kamerą czy telefonem komórkowym. Tak więc sprawcy mogą już zostać na tej podstawie ukarani grzywną, nawet jeśli nie zatrzymała ich wcześniej policja. Co istotne, czas nie biegnie od chwili zgłoszenia wykroczenia, lecz dopiero od momentu ustalenia winnego. Mamy wówczas sześćdziesiąt dni na skuteczne wręczenie mu mandatu.
Niemniej ważna zmiana dotyczy wydłużenia czasu zapłacenia mandatu – wcześniej było to siedem dni, teraz ustawodawca daje sprawcom czternaście dni na uiszczenie grzywny. Dwutygodniowy okres ułatwić ma zapłacenie kary w terminie i uniknięcie postępowania sądowego. Zyska na tym także sprawność Temidy mniej niż dotąd obciążonej sprawami z kategorii drobnych przewinień, głównie drogowych.
Z drugiej strony można przypuszczać, że uaktywnią się jeszcze bardziej tropiciele wykroczeń, zwłaszcza tych popełnianych przez zmotoryzowanych użytkowników dróg. – Nie mamy nic przeciwko temu, byle działo to się w granicach prawa i służyło dyscyplinowaniu kierowców lekceważących przepisy ruchu drogowego… – komentują w tarnowskiej KMP.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o