Więzienie za cofnięcie licznika

0
119
Od przyszłego roku policjanci podczas kontroli pojazdów będą spisywać także dane z liczników kilometrów
REKLAMA

W 2017 roku zarejestrowano w Polsce 868 tysięcy aut sprowadzonych z zagranicy. Ponad połowa z nich to pojazdy starsze niż 10-letnie, w których najczęściej dochodzi do ingerencji w licznikach. Według danych resortu cyfryzacji liczba samochodów z tzw. przekręconym drogomierzem wynosi ok. 240 tys., czyli ponad 1,2 proc. wszystkich aut w Polsce.
Przygotowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości nowelizacja przewiduje m.in. wprowadzenie zakazu wymiany drogomierza w pojazdach. Jedynym wyjątkiem od tej reguły ma być uszkodzenie lub konieczność wymiany części pojazdu nierozerwalnie złączonej z licznikiem. Nowelizacja ma za zadanie zlikwidować proceder polegający na zaniżaniu wskazań drogomierza w pojeździe, który to proceder obecnie jest bezkarny, a niejednokrotnie poprzedza zabiegi osób, chcących sprzedać samochód. Nowe przepisy przewidują, że za zmianę wskazań stanu licznika, ingerencję w prawidłowość pomiaru i wymianę licznika przebiegu pojazdu wbrew przepisom ustawy będzie groziło od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Za oszustwo ma odpowiadać zarówno ten, kto je zleca, jak i wykonawca, np. mechanik w warsztacie. Właścicielowi samochodu, który nie zgłosi w stacji kontroli pojazdów wymiany licznika na nowy, ma grozić grzywna do trzech tysięcy złotych.
Polska jest jednym z nielicznych krajów UE, w którym fałszowane wskazanie licznika nie jest przestępstwem w kodeksie karnym. – Obecnie większość z nas, chociaż wie, że jest oszukiwana, to… chce być oszukiwana. Możemy pochwalić się nowym, 10-letnim samochodem, który ma przejechane 100 tys. km, tyle tylko, że takie liczby nie są możliwe i najprawdopodobniej nasz nowy-stary samochód ma już przejechanych 300 tys. km na swoim koncie. Z 65‑80 proc. aut sprowadzonych do Polski, które mają „przekręcone” liczniki, średnio cofnięto je o około 150 tys. km. Na takim fałszerstwie sprzedający jest w stanie zarobić 1200 euro! Zmiany w prawie popierały wszystkie organizacje reprezentujące konsumentów i przedsiębiorców – podkreśla Marek Konieczny, prezes Związku Dealerów Samochodów.
Ze zmian cieszą się tarnowscy kierowcy. – Jadąc na giełdę samochodową zawsze pojawia się obawa, czy nie trafimy na samochód, który co chwila będzie u mechanika w warsztacie. Po zmianie przepisów przynajmniej liczniki powinny być w nienaruszonym stanie – mówi pan Robert, który w ciągu ostatnich czterech lat aż trzykrotnie zmieniał auto. – Jestem niemal pewny, że dwa z nich miały cofnięte liczniki. Były to samochody sprowadzone z Niemiec.
Janusz Wieczorek, właściciel tarnowskiej firmy Auto-Serwis zajmującej się mechaniką pojazdową mówi, że problem cofania liczników w mieście jest duży. – Kilkuletnie bmw oraz inne marki samochodów zapisują wiele danych w sterownikach swojego wyposażenia. Drogomierz w samochodzie to tylko jeden z wielu liczników, które znajdują się w autach. Oczywiście wszystkie ślady ingerencji da się wyczyścić, jednak wymaga to wiedzy i jest drogie, dlatego oszuści często wybierają najtańszą opcję i cofają jedynie jeden licznik. Mieliśmy przypadek, kiedy samochód miał na drogomierzu 200 tys. przejechanych kilometrów, a na innych licznikach zamontowanych w wyposażeniu pojazdu – 400 tys. Jeżeli chcemy kupić 10-letni samochód, który przejechał 150 tys. km, od razu powinna zapalić się nam czerwona lampka ostrzegawcza. Nie warto wierzyć również książkom serwisowym, jeśli nie ma w nich faktur za naprawy lub innych dokumentów potwierdzających przebieg. Oryginalne książki do samochodów różnych marek z poszczególnych lat można kupić za kilkadziesiąt złotych w sklepach internetowych.
Nowe przepisy nakładają dodatkowe obowiązki na podmioty uprawnione do kontroli wskazań stanu licznika. Diagnosta będzie zobowiązany do sprawdzania liczników, przekazywania wskazań nowo zamontowanego licznika do centralnej ewidencji pojazdów i pobierania opłat. Będzie też miał prawo zatrzymania dowodu rejestracyjnego, gdy licznik nie odmierza przebiegu w jednostkach właściwych dla rodzaju pojazdu, właściciel auta nie złożył pisemnego oświadczenia o dacie wymiany licznika lub odczyt wskazania nie jest możliwy. Stan licznika sprawdzać miałyby również podczas każdej kontroli uprawnione służby: policja, straż graniczna, inspekcja transportu drogowego, żandarmeria wojskowa lub służba celna. Przebieg wpisywany byłby do systemu CEPiK.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o