Z tyłu też trzeba zapiąć…

0
63
pasy-bezpieczenstwa
REKLAMA

Z analiz National Highway Traffic Safety Administration wynika, że liczba osób w USA zapinających pasy podczas jazdy rośnie z roku na rok – w 1998 roku zapinało pasy 69% osób, w 2009 roku już 88%, czyli aż o prawie jedną piątą więcej. W Polsce te wartości są trochę niższe – tylko średnio 71% osób siedzących z przodu zapina pasy.
Zapięte pasy bezpieczeństwa co najmniej dwukrotnie zwiększają szanse na przeżycie w wypadku. Zapinając pasy, nie tylko zwiększamy swoje szanse na przeżycie w wypadku drogowym, ale i precyzyjniej prowadzimy samochód. Pasy spajają nasze ciało z samochodem, dzięki czemu bardziej czujemy ruchy pojazdu, czyli jesteśmy w stanie szybciej i dokładniej reagować.
– Ma to duże znaczenie szczególnie na zakrętach, ponieważ dzięki pasom siedzimy stabilnie i nie potrzebujemy trzymać się kierownicy – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault.
Zapięcie pasów jest obowiązkiem wszystkich pasażerów – bezwzględnie również tych, którzy siedzą z tyłu, ponieważ stanowią oni śmiertelne niebezpieczeństwo nie tylko dla siebie, ale i dla osób siedzących przed nimi. Przy zderzeniu czołowym przy prędkości 64 km/h mężczyzna o wadze 84 kg będzie oddziaływał na przedni fotel lub innych pasażerów tak, jakby jego masa wynosiła 2,5 tony! Taki pasażer bez zapiętych pasów uderza więc w siedzenie przed nim z tak wielką siłą, że przełamuje jego oparcie i miażdży kierowcę. Skutki zderzenia ze stałą przeszkodą przy prędkości 100 km/h równają się upadkowi z wysokości 40 m.
Pas działa tym skuteczniej, im ściślej i dokładniej przylega do ciała. Pas dolny powinien znajdować się jak najniżej na biodrach, opinając je, a pas poprzeczny powinien być umieszczony blisko szyi. Żeby pas spełniał swoją rolę, niezbędna jest odpowiednia pozycja, czyli pozycja siedząca, dlatego w podróży nie można odsuwać zbyt mocno oparcia fotela.

REKLAMA
REKLAMA

Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments