Sezon grzewczy 2024/2025 już za pasem. Strażacy i kominiarze przypominają i apelują, by pilnie dokonać przeglądu urządzeń grzewczych, zainstalować czujki dymu i czadu, zadbać o sprawność systemów kominowych i wentylacyjnych. Warto więc zaprosić czyściciela, by komin solidnie przetkał, by nie zdarzyło się jakieś nieszczęście. Niestety – jak szacują kominiarze – co najwyżej połowa właścicieli domów ogrzewanych tradycyjnie pamięta o regularnym czyszczeniu kominów.
– Właściciele domów zwykle nie pamiętają o regularnym czyszczeniu przewodu kominowego. To sprawia, że sadza osiada w kominie i powoli, ale skutecznie zatyka go. Gromadząc się hamuje strumień spalin i wystarczy zaledwie warstwa sadzy o grubości kilku milimetrów, by wywołać pożar… – ostrzegają w Międzywojewódzkim Cechu Kominiarzy z siedzibą w Tarnowie. Z kolei interweniujący strażacy zakazują użytkowania takiego komina, z obawy przed jego rozszczelnieniem i możliwym ulatnianiem się niebezpiecznego dla człowieka czadu.
– Jak to jest, że remontujemy podłogi, wymieniamy okna, drzwi, meble w mieszkaniu, a o czyszczeniu komina zwykle zapominamy? – pyta retorycznie mł. bryg. Marcin Opioła z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tarnowie. – Tymczasem zatkany przewód kominowy to poważne zagrożenie dla zdrowia i życia domowników. A zatkać go mogą nawet szerszenie, które potrafią zagnieździć się w kominie podczas gorącego lata.
W okresie grzewczym wzrasta ryzyko pożarów i zatruć tlenkiem węgla, potocznie zwanego czadem. Źródłem jego emisji są urządzenia opalane drewnem, węglem, gazem, olejem opałowym. Wśród głównych przyczyn zatruć tlenkiem węgla, niewidocznym i bezwonnym „cichym zabójcą”, są: nieszczelności, brak konserwacji urządzeń, wady konstrukcyjne, niedostosowanie systemu wentylacji do standardów. Są już pierwsi jesienni poszkodowani, także w Małopolsce. Na początku października strażacy interweniowali w jednym z domów w Tarnowie-Krzyżu, gdzie tlenkiem węgla zatruł się 22-latek i trafił do szpitala. Czad ulatniał się z nieszczelnego gazowego piecyka, pozostałych kilkoro domowników nie ucierpiało.
Niedawno Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej wystąpiła z wnioskiem o obowiązkowy montaż w budynkach mieszkalnych czujników dymu, a w dalszej kolejności wykrywaczy czadu. Strażacy sugerują, żeby czujniki montowane były najpierw w nowych budynkach, a w starszych obiektach najpóźniej za pięć lat. Ich zdaniem, w czujniki czadu i dymu powinien być uzbrojony każdy dom, dla bezpieczeństwa jego mieszkańców.
Jednorazowy koszt detektora tlenku węgla to ok. 100 złotych, o połowę mniej zapłacimy za czujnik dymu.
– Zdecydowanie warto zainwestować w czujniki, które niejednemu już uratowały życie… – przekonuje mł. bryg. Opioła. – Przydają się np. w pomieszczeniach, gdzie używane są piecyki gazowe Junkers, gdzie jest kiepska wentylacja. Każdy przypadek ocalenia życia dzięki czujnikom dymu i czadu staramy się nagłaśniać – ku przestrodze i zmotywowaniu do ich zakupu.
Kominiarze i strażacy przypominają o konieczności przeglądu kominów, co precyzuje rozporządzenie MSWiA z 2010 roku. – Okresowe i obowiązkowe przeglądy komina należy zrobić przynajmniej raz w roku, głównie dla własnego bezpieczeństwa. Przepisy mówią, że przewody dymowe (przy spalaniu węgla lub drewna) powinny być czyszczone raz na kwartał, spalinowe (w przypadku paliw płynnych lub gazowych) raz na pół roku, a przewody wentylacyjne raz na dwanaście miesięcy. Przestrzeganie okresowych kontroli ma istotne znaczenie dla właścicieli ubezpieczonych domów. Jeśli nie udowodnią, że kominy i przewody były regularnie czyszczone, mogą nie otrzymać odszkodowania z tytułu poniesionych strat.
![Mniej dziur na ul. Harcerskiej w Tarnowie [ZDJĘCIA] Harcerska bez dziur](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/05/Harcerska-bez-dziur-6-218x150.jpg)






![Groźny wypadek na A4. Autostrada była zablokowana przez blisko 8 godzin [ZDJĘCIA]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/05/wypadek-A4-218x150.jpeg)
















