Daleko w świat, zamiast na wieś

0
134
agroturystyka
fot. Dawid Drwal
REKLAMA

W latach dziewięćdziesiątych wydawało się, że agroturystyka, czyli wakacje na wsi, będą interesującą dla wielu mieszczuchów alternatywą spędzania urlopu. Zwłaszcza dla tych, którzy nie dysponowali większym zasobem gotówki. Pomysł początkowo chwycił, ale już nie wypalił nie do końca.

REKLAMA

W kolejnych latach, gdy mieszkańcy RP zaczęli się bogacić, a po wejściu do Unii Europejskiej granice wielu państw stanęły otworem, Polacy zamiast na wieś, ruszyli zwiedzać świat. W dodatku dawna wieś, z tradycyjnymi gospodarstwami, prędko zaczęła zanikać, w wielu wioskach powstały komfortowe pensjonaty, gdyż tego wymagali klienci. Już niewiele pozostało z tej dawnej, wyobrażanej sobie na początku agroturystyki.
W regionie tarnowskim funkcjonuje kilkadziesiąt liczących się gospodarstw agroturystycznych. W okresie pandemii istnieje obawa, że ich liczba może się zmniejszyć z powodów ekonomicznych. Kiedy pytamy Klemensa Górala z Porąbki Uszewskiej, wiceprezesa stowarzyszenia „Galicyjskie Gospodarstwa Gościnne”, na jaką rządową pomoc mogą liczyć kwatery prywatne na wsi, odpowiada: – Pomoc jest taka, że jeśli działalność gospodarcza jest zarejestrowana, można uzyskać do 80 proc. refundacji kosztów szkolenia lub doradztwa związanego z tematyką agroturystyczną. Obawiam się, że część gospodarstw zamknie swoją działalność. W moim kole zgrupowane są 24 gospodarstwa agroturystyczne, lecz kilka zgłosiło już wycofanie się z interesu (fragment rozmowy, która ukaże się w najbliższym papierowym wydaniu TEMI).

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o