Pijany jechał furmanką. Spowodował kolizję

0
119
Fot. Canva

Do nietypowej kolizji doszło w Rychwałdzie. Blisko 2 promile alkoholu miał woźnica, który wjechał w… osobowego forda. Pomimo tego, że samochód miał wiele uszkodzeń, woźnica nie przejął się zbytnio sprawą i pojechał dalej. W szczerym polu zatrzymali go dopiero policjanci.

58-letni rolnik, jadąc drogą furmanką, najechał na zaparkowanego przy pobliskiej posesji forda. – Woźnica zdążył się już oddalić, ale po przejechaniu kilkuset metrów zawrócił, aby zobaczyć, co zrobił. Po rozmowie z właścicielką auta ostatecznie stwierdził, że nic takiego się nie stało i pojechał dalej – mówi asp. sztab. Paweł Klimek, rzecznik prasowy tarnowskiej policji.

Straty nie były jednak małe, ponieważ samochód miał uszkodzony zderzak, światła, lusterko i karoserię. Zdenerwowani właściciele forda wezwali na miejsce policjantów, z którymi udali się do domu 58-latka. Ostatecznie okazało się, że rolnik odnalazł się w polu, gdzie wykonywał prace rolne.

Policjanci na miejscu skontrolowali trzeźwość woźnicy. Okazało się, że ma w organizmie 1,7 promila alkoholu. 58- latek za powożenie furmanką w stanie nietrzeźwości i spowodowanie kolizji drogowej odpowie przed sądem. Zgodnie z art. 87 Kodeksu wykroczeń, grozi mu kara grzywny i kara ograniczenia wolności – dodaje rzecznik prasowy tarnowskiej policji.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o