Czy mogą nas zamknąć w domu w Sylwestra?

2
3481
Co z Sylwestrem 2020
fot. Paweł Topolski
REKLAMA

Informacje o wprowadzeniu kwarantanny narodowej mogły wyprowadzić z równowagi wielu. Po takim roku mamy ochotę na zabawę sylwestrową i taka informacja musi powodować brak komfortu psychicznego. Jednak czy „wprowadzona” godzina policyjna rzeczywiście będzie obowiązywać i czy jest legalna?

Zdaniem adwokat Joanny Parafianowicz ograniczanie swobód obywatelskich w taki sposób nie jest legalne. Już spieszę z wyjaśnieniami.

REKLAMA

Bez wątpliwości Polska była, jest i (mam nadzieję) będzie nadal państwem prawa. Skoro tak, to wszystkie wprowadzane ograniczenia po prostu muszą być zgodne z obowiązującym u nas prawem, albo można sobie nimi… pomachać. Na szczęście nie wystarczy, by jakiś minister lub premier wykorzystując przekaz medialny w TV, informował naród, że zamyka nas wszystkich w domach na podstawie rozporządzenia, i to takiego, które nadal nie zostało ogłoszone w dzienniku ustaw. Należy również zauważyć, że nie ma w naszym systemie prawnym żadnej ustawy, która wprowadzałaby ograniczenie w przemieszczaniu się, więc co niby ma takie rozporządzenie regulować? Strach wśród ludzi? Chyba nie o to chodzi w państwie prawa.

Dodatkowym i najmocniejszym argumentem za tym, że działania rządu w kwestii ograniczania naszej swobody przemieszczania się są – mówiąc wprost – nielegalne, jest art. 52 ust.1 Konstytucji. Artykuł ten mówi wprost: Każdemu zapewnia się wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu.

Żeby jeszcze trochę bardziej zepsuć starania naszego rządu, dążące do odebrania nam Sylwestra, art. 52 ust.3 tej samej Konstytucji mówi: Wolności, o których mowa w ust. 1 i 2, mogą podlegać ograniczeniom określonym w ustawie.

Co to oznacza? Oznacza to tyle, że aby ograniczyć nam prawo wyjścia do znajomych na imprezę, nasz rząd powinien zapisać to w ustawie, nie w rozporządzeniu oraz to opublikować. Mało tego, taka ustawa ograniczająca nasze podstawowe prawo do przemieszczania się musi spełniać dodatkowe warunki, by nie godzić w jedną z najważniejszych wolności obywatelskich. Skoro zakaz zgromadzeń został wprowadzony niezgodnie ze standardem konstytucyjnym, można śmiało powiedzieć, że nie obowiązuje. Sprawa została wyjaśniona w wielu wyrokach sądowych z pierwszej połowy 2020 roku, gdzie sądy odrzucały sprawy o ukaranie osoby za złamanie rzekomego zakazu przemieszczania się. To samo będzie miało miejsce teraz. Po co rząd robi taką fuszerkę? Nie wiem.

Kolejny raz sprawa wygląda bardzo prosto. Bez ogłoszenia stanu nadzwyczajnego, wprowadzane ograniczenia swobód obywatelskich – nawet ustawowo! – nie mogą godzić w istotę praw, których dotyczą, a zakaz wychodzenia z domu w dowolnym kierunku godzi w prawo do swobodnego przemieszczania się. Co to oznacza? To oznacza, że na chwilę obecną możemy zupełnie legalnie wyjść 31 grudnia na imprezę sylwestrową.

Mam nadzieję, że policja lub straż miejska zdążą poinformować swoich funkcjonariuszy, że to, co ważne osoby w państwie mówią w TV, niekoniecznie jest prawem obowiązującym. Drodzy Policjanci, wszyscy jesteśmy obywatelami tego samego kraju, ale to Wy macie nas bronić przed bezprawiem. Brońcie nas, gdy nielegalny rozkaz przychodzi z góry, bo jak nie Wy, to kto?

REKLAMA

2
Dodaj komentarz

1 Liczba komentarzy
1 Odpowiedzi
0 Obserwują
 
Komentarze z największą ilością reakcji
Najbardziej negatywny komentarz
2 Autorzy komentarzy
  Ustaw powiadomienia  
NAJNOWSZE NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Powiadom o
jojo

Legalne, czy nie legalne, nie ma znaczenia jeżeli jest czas pandemii, a tylko nieodpowiedzialni za siebie i innych ludzie widzą we wszystkim problem. Dziś kiedy lekarze muszą decydować kogo podłączyć pod respirator śmiesznym jest podważać decyzje rządu.