Jak długo wytrzymamy?

1
838
Burek w Tarnowie - Jak długo wytrzymamy
fot. Dawid Drwal
REKLAMA

– Odganiają ludzi, jednych od drugich… – takie komentarze słyszeliśmy na Małym Burku w Tarnowie. Na tym i pozostałych miejskich placach targowych handel prawie zamarł.

Nie rezygnują tylko pojedynczy sprzedawcy warzyw i owoców, choć kupujących coraz mniej. Zakaz gromadzenia się w związku z epidemią koronawirusa jest na ogół traktowany poważnie i odpowiedzialnie. Ulice przemierzają pojedynczy przechodnie, tereny zielone też nie są oblegane, przed wejściem do sklepów, czy urzędów pocztowych ustawiają się zdyscyplinowane kolejki. Ludzie cierpliwie czekają zachowując odpowiedni dystans między sobą.

REKLAMA

Nie wszyscy jednak wytrzymują radykalne ograniczenia w poruszaniu się i domową izolację. Tym bardziej, że wiosenna aura zachęca do przebywania na świeżym powietrzu. Policja zmuszona jest przywoływać do porządku tych, którzy lekceważą zakaz zbierania się w miejscach publicznych. Tarnowscy stróże prawa ukarali już kilkadziesiąt osób mandatami w wysokości 200-300 złotych, są też pierwsze wnioski do sądu o ukaranie łamiących przepisy wynikające ze stanu epidemii.

REKLAMA

1
Dodaj komentarz

1 Liczba komentarzy
0 Odpowiedzi
1 Obserwują
 
Komentarze z największą ilością reakcji
Najbardziej negatywny komentarz
1 Autorzy komentarzy
  Ustaw powiadomienia  
NAJNOWSZE NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Powiadom o
rrrrrrr

policja i straż miejska nie szczególną kontrola obejmą wszystkie samochody na zagranicznych rejstrachach jeżdżą po mieście choć zapewne powinni siedzieć w kwarantannie za PKS na gumnskiem robią sobie party czasem 4,5,6 aut rodziny z dziećmi I zabawa trwa a wirus się szezy