Kobieta z podejrzeniem koronawirusa w Tarnowie. Zamknięty SOR [AKTUALIZACJA]

Fot. Paweł Topolski

Kobieta miała chorować podczas pobytu we Włoszech, ale zgłosiła się do tarnowskiej lecznicy dopiero po przyjeździe do Polski. Szpitalny Oddział Ratunkowy w Szpitalu Wojewódzkim im. św. Łukasza został zamknięty. 20 osób przebywających w momencie zgłoszenia się kobiety do placówki zostało odizolowanych. To w sumie 15 pacjentów z rodzinami oraz personel SOR-u.

Pacjentka mówiła, że wróciła z Włoch i ma wysoką gorączkę. Wszystkie służby zostały postawione w stan gotowości, procedury – zarówno ministerialne, jak i szpitalne zostały wdrożone. Kobietę przewieziono do Szpitala Specjalistycznego im. Żeromskiego w Krakowie, ale ostatecznie trafiła do nowego Szpitala Uniwersyteckiego. To decyzja inspekcji sanitarnej. Pacjenci z Tarnowa i okolic w czasie zamknięcia SOR-u mogą się zgłaszać do drugiej tarnowskiej lecznicy – Szpitala Specjalistycznego im. E. Szczeklika.

Jeszcze zanim do Szpitala im. św. Łukasza zgłosiła się kobieta, która wróciła z Włoch, od piątku wstrzymano odwiedziny na wszystkich szpitalnych oddziałach. Zgodnie z przyjętymi procedurami pacjenci z podobnymi podejrzeniami powinni się zgłaszać do szpitali, gdzie są oddziały zakaźne, np. w Dąbrowie Tarnowskiej.

Do tematu powrócimy w papierowym wydaniu tygodnika.

[AKTUALIZACJA]
1 marca, godz. 17
Po godzinie 17 w niedzielę Szpitalny Oddział Ratunkowy został ponownie otwarty. Odizolowane osoby opuściły szpital, a lekarze i pielęgniarki otrzymali zwolnienia lekarskie na 2 dni.

2 marca, godz. 10
Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna miała dotąd pod obserwacją 26 osób z Tarnowa i powiatu, które powróciły z krajów, gdzie ujawniono przypadki zarażenia koronawirusem. Jedna z nich trafiła do szpitala w Dąbrowie Tarnowskiej, ale ostatecznie wykluczono u niej tę chorobę. Na oddziale zakaźnym Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie przebywa od kilku dni m. in. kierowca ciężarówki, który po powrocie z Włoch zasłabł i trafił w pierwszej kolejności do lecznicy w Dąbrowie Tarnowskiej.
W mieście zaczyna się panika, z aptek znikają wszelkie środki antybakteryjne.

3 marca, godz. 9
Na ten moment nie są znane wyniki testów na obecność koronawirusa u kobiety, która w minioną niedzielę zgłosiła się na SOR Szpitala im. św. Łukasza w Tarnowie z wysoką gorączką i podejrzeniem infekcji. Przebywa teraz na oddziale zakaźnym w krakowskim szpitalu, a 21 osób (pacjentów i pracowników tarnowskiego szpitala), które miały i mogły mieć kontakt z chorą kobietą przebywa na kwarantannie w swoich domach. – Zdają sobie sprawę z potencjalnego zagrożenia, zachowują się odpowiedzialnie, mamy z nimi stały kontakt… – mówi Roman Bartuś, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Tarnowie.

3 marca, godz. 14
Wyniki badań kobiety, która w niedzielę zgłosiła się na SOR Szpitala im. św. Łukasza w Tarnowie, nie potwierdziły obecności w jej organizmie niebezpiecznego koronawirusa. Pacjentka ma grypę i jest leczona standardowo.
Wynik negatywny dały również testy kierowcy, który zgłosił się w weekend z niepokojącymi objawami na oddział zakaźny szpitala w Dąbrowie Tarnowskiej.


Poniżej zamieszczamy plakat z instrukcją jak należy postępować
w przypadku podejrzenia o zarażenie koronawirusem.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o