Koronawirus – trzy nasze główne grzechy

0
353
pusty plac zabaw
fot. Paweł Topolski

Wciąż w związku z epidemią w całym kraju obowiązują obostrzenia, ale – jak łatwo zaobserwować – część z nich jest już dość powszechnie ignorowana. Które przepisy, mające na względzie nasze zdrowie, są lekceważone najczęściej?

Moim zdaniem, do niedawna najpowszechniej nieprzestrzeganym przepisem był ten, który zobowiązywał do utrzymania w przestrzeni publicznej co najmniej 2-metrowej odległości między pieszymi, nawet w przypadku małżeństwa. Przepis ten doczekał się już wielu interpretacji kabaretowych, ponieważ absurdalna wydaje się sytuacja, gdy codziennie wysypiający się w tym samym łóżku żona i mąż zaraz po opuszczeniu mieszkania musieli trzymać się od siebie z daleka. Rząd tłumaczył, iż przepis miał w zamierzeniu ułatwić pracę patrolom policji, które – pilnując na ulicach przestrzegania zasady „dystansu społecznego” – nie wiedziały, kto jest rodziną, a kto nie. Osobiście jednak nie znam małżeństwa, ani bliskiej rodziny, którzy spacerując szli obok siebie w regulaminowej odległości. Tymczasem za łamanie tego nakazu groziły kary!
Coraz większy problem jest z maseczkami. Wprawdzie przez decydującą większość są one noszone, ale jak? Przepisy wyraźnie mówią, iż wychodząc na ulicę trzeba zakrywać i usta, i nos, tymczasem nos coraz częściej zyskuje wolność. Wiele osób zakrywa tylko usta i podejrzewam, że wraz z pojawianiem się letnich temperatur ta tendencja będzie zwyciężać.
Grzechem numer 3, ale już od nas mniej zależnym, jest łamanie przepisu, który zobowiązuje placówki handlowe do przyjęcia zasady: jeden klient na 15 metrów kwadratowych powierzchni. Wystarczy czasem jedna tylko wizyta w wybranych placówkach, by obejrzeć tam całkiem spory tłumek. Nikt nie liczy klientów, nikt tego nie sprawdza.
Jeśli zaś chodzi o najbardziej absurdalne obostrzenie w okresie pandemii, to – moim zdaniem – wygrywa wciąż utrzymywany przepis, który pod tym względem pokonuje małżeńskie „dwa metry”. Chodzi o to, że nadal zamknięte są place zabaw, gdy jednocześnie pozwala się już samorządom otwierać przedszkola i żłobki. Niezbadane są wyroki logiki.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o