Koronawirus w Tarnowie. Dzień 1

9
1118
15:20 godziny szczytu, skrzyżowanie al. Solidarności z ul. Klikowską

Dzisiaj rano dowiedzieliśmy się o pierwszym wykrytym przypadku zarażenia koronawirusem w Tarnowie. Trudno powiedzieć, że się tego nie spodziewaliśmy, w końcu tarnowianie od kilku dni masowo robili zapasy na tę chwilę.

Kilkanaście minut po godzinie piętnastej postanowiłem sprawdzić, czy poranna wiadomość wpłynie w jakikolwiek sposób na Wasze codzienne życie i obowiązki. Przyznaję, że widok dosłownie kilku samochodów na skrzyżowaniu al. Solidarności z ul. Klikowską w centrum miasta pozwala mi uwierzyć w rozsądek mieszkańców. Jeśli wspólnie się postaramy o właściwe zachowania, częste mycie rąk, jednorazowe rękawiczki na czas zakupów w sklepach, czy zachowanie bezpiecznych odległości od innych osób, to Tarnów spokojnie przetrwa epidemię wirusa z Chin.

niedzielne natężenie ruchu w godzinach szczytu

Niestety, nie tylko wirus stanowi obecnie zagrożenie dla prawie wszystkich spośród nas. Wszyscy myślą wyłącznie o wirusie, a głosy tych, którzy przepowiadają dramatyczną sytuację w gospodarce, nie mają odpowiedniej siły przebicia. Nie zrozumcie mnie źle, nie jestem pazernym na dobra doczesne człowiekiem, ale zamykanie ustawowo części firm spowoduje tragedię finansową i zacznie się efekt domina, który ostatecznie pociągnie za sobą inne firmy.  Czy naprawdę wszyscy jesteśmy przygotowani na brak pracy przez nawet kilka miesięcy? Za co będziemy żyć?  Czy Państwo nam pomoże, no i czy Państwo w ogóle będzie stać na pomoc? Obecnie wystarczy jedna zarażona osoba w waszej firmie i wszyscy pozostali zostaną bez pracy na czas kwarantanny.

w drugą stronę również jest pusto

Nie potrafię zrozumieć, jak otwarcie tylko części galerii handlowej ze sklepem spożywczym ma być bezpieczniejsze od równoczesnego otworzenia w tym samym budynku sklepu z gazetami. Przecież w galeriach jest wspólny system wentylacji i klimatyzacji, którym taki wirus może wygodnie podróżować po całym obiekcie.  Sens może mieć wprowadzenie obowiązku wchodzenia do sklepów w maseczkach i rękawiczkach jednorazowych oraz ograniczenie liczby klientów jednocześnie przebywających w galerii. Kolejnym pomysłem jest ograniczenie liczby wejść do budynku do jednego, co pozwoli na łatwą kontrolę wchodzących, którym można zaproponować przy wejściu i wyjściu  dezynfekcję dłoni. Nie dajmy się zwariować, musimy jakoś żyć dalej i nie doprowadzić miasta na skraj nędzy. 

9
Dodaj komentarz

4 Liczba komentarzy
5 Odpowiedzi
0 Obserwują
 
Komentarze z największą ilością reakcji
Najbardziej negatywny komentarz
7 Autorzy komentarzy
  Ustaw powiadomienia  
NAJNOWSZE NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Powiadom o
Kaaa

A na wsi jak moja żona założyła w sobotę rękawiczki w biedronce w Gromniku,to ludzie prosto w oczy z niej się śmiali, że jej bije, Tylko że Ci głupcy nie pomyślą że te rękawiczki chronią ją, jak i ich! Całymi rodzinami w sklepie chodzą bo ich myślenie jest takie że na wieś nie dojdzie wirus!!!

tuska

Z całym szacunkiem dla Piszącego.
Pan Redaktor nie rozumie chyba, że Galerie zamknięto ze względu na bezmyślność naszej bezstresowo wychowywanej młodzieży. (Hurra mamy ferie to spotkajmy się w Galerii) Zamknięte stoiska i bary – brak zainteresowania ze strony małolatów.

Ciotka Tekla

W czasie tej pandemii to już po prostu bezludzie, choć i bez koronawirusa jest niewiele lepiej w tym mieście exodusu… znaczy się dobrobytu…

Dorota28

Racja, co będzie jeśli jeden pracownik jest zarażony i po kolei zarazi wszystkich. Niektórzy pracodawcy, pomimo próśb i wydanej instrukcji przez min zdrowia nie pozwalają zdalnie pracować swoim pracownikom. Wszyscy mądrzy tak robią , niestety nie wszędzie