Lekarstwo na COVID-19. Wywiad z doktorem Bodnarem

5
916
dr Włodzimierz Bodnar
dr Włodzimierz Bodnar, pediatra, specjalista chorób płuc z 30-letnim doświadczeniem
REKLAMA

Przedstawiam wywiad z dr Włodzimierzem Bodnarem, pediatrą, specjalistą chorób płuc z 30-letnim doświadczeniem. Dr Bodnar od marca 2020 roku zachęca Ministerstwo Zdrowia do wprowadzenia znanego od dawna lekarstwa na bazie amantadyny do leczenia osób chorych na COVID-19. Zapraszam do lektury.

 

REKLAMA

Dzień dobry Panu, Marcin Kupiec TEMI.pl (MK)

Dzień dobry, Włodzimierz Bodnar, pediatra, specjalista chorób płuc z ponad 30-letnim doświadczeniem.

MK – Panie doktorze, od samego początku pandemii głosi Pan tezę, że zna Pan lekarstwo na COVID-19. Jest to nadal aktualne?

WB – Oczywiście. Nic się w tym temacie nie zmieniło. Cały czas leczymy pacjentów przy użyciu leków zawierających amantadynę i efekty tej terapii są spektakularne.

MK – Amantadyna. Przyznaję, że o jej istnieniu dowiedziałem się czytając wywiad z Panem, wcześniej nie miałem o niej pojęcia. Kiedyś służyła do leczenia grypy, ale obecnie nie jest zalecana przy tej chorobie. Dlaczego?

WB – Nie mam pojęcia, dlaczego tak jest. Od 30 lat używam tego leku przy leczeniu grypy i widzę, że jest bardzo skuteczna. Nie rozumiem, z jakiego powodu zmieniono zalecenia dotyczące użycia tego leku przy leczeniu grypy.

MK – Czy mógłby Pan nam powiedzieć, w jaki sposób ten lek działa?

WB – Amantadyna jest lekiem, którego efekt terapeutyczny w mojej praktyce wynosi 100 proc. Czyli każdy, komu została ona podana, został skutecznie wyleczony z grypy. Terapia tym lekiem trwa zwykle kilka dni (4-6 dni) w przypadku grypy. Schemat leczenia chlorowodorkiem amantadyny oraz mechanizmy działania w przypadku COVID-19 umieściłem na swojej stronie przychodni lekarskiej OPTIMA.  Jak już wspominałem wykorzystuję ten lek od 30 lat i ani razu nie miałem przypadku, żeby pacjent nie został wyleczony. Amantadyna jest lekarstwem, które nie działa bezpośrednio na wirusa, tylko zmienia wirusowi środowisko, w którym on przebywa. Dzięki temu powoduje to jego całkowity rozpad i nie ma możliwości, by w przypadku mutacji wirusa lek stracił swoją skuteczność. W tym miejscu muszę dodać, że amantadyna działa tylko na wirusa, nie leczy powikłań po nim, dlatego w przypadku powikłań należy zastosować równolegle leczenie objawowe (https://przychodnia-przemysl.pl/skutecznosc-amantadyny-i-mechanizmy-dzialania/)

MK – Już od dawna postuluje Pan wykonanie badań mających na celu potwierdzenie, że lek jest skuteczny. Dlaczego Ministerstwo Zdrowia nie realizuje takich badań? Wydaje się, że MZ powinno robić wszystko w celu znalezienia skutecznej metody leczenia COVID-19.

WB – Nie rozumiem, dlaczego tak się dzieje. Posiadam pełną dokumentację leczenia moich pacjentów z COVID-19, zresztą ciągle leczymy nowe przypadki i efekty są świetne. Warto powiedzieć, że terapia tym lekiem nie wywołuje żadnych powikłań u osoby leczonej, co jest z mojego punktu widzenia bardzo istotne. Oczywiście amantadyna, jak każdy inny lek, może wywoływać działania niepożądane, np. arytmię, jednak w momencie wystąpienia negatywnych skutków, wystarczy ją odstawić. Ona się bardzo szybko wypłukuje z organizmu człowieka, nie pozostawiając po sobie śladu. Trzydzieści lat leczenia i dopiero ostatnio dowiedziałem się z mediów, że amantadyna jest lekiem wysoce toksycznym, że będzie szkodzić chorym. Niestety, nie widzę, aby ktoś był chętny do zweryfikowania tych teorii. Niektórzy zarzucają mi, że to co robię jest eksperymentem na moich pacjentach, ale to zupełna bzdura. Przecież ten lek od dawna jest dopuszczony do użytku, wcześniej zalecano jego stosowanie przy grypie, a obecnie używany jest przy leczeniu choroby Parkinsona. Jak wszyscy wiemy, choroba Parkinsona dotyka osób starszych, które równolegle posiadają różne inne schorzenia, obecnie nazywane chorobami współistniejącymi (podawane w statystykach zakażeń – przyp. red.). W Polsce szacuje się, że amantadyna jest stosowana w grupie około 50 tys. osób chorych na Parkinsona. Z informacji jakie posiadam, jeśli ktoś z tej grupy chorował na COVID-19, to przeszedł chorobę w najgorszym przypadku w sposób średnio uciążliwy. Jak to jest więc możliwe, że osoby starsze, schorowane, posiadające choroby przewlekłe (np. cukrzyca, niewydolność krążeniowa) przechodzą COVID-19 w tak delikatny sposób? Odpowiedź jest prosta, stosują amantadynę. Jeśli popatrzymy na efekty działania amantadyny na osoby chore na COVID-19, które przychodzą już po 48 godzinach od podania pierwszej dawki, amantadyna jawi się jako bardzo skuteczny lek na tę chorobę. Oczywiście, jeśli pacjent będzie zbytnio zwlekał i doprowadzi swój organizm do skrajnego wyczerpania chorobą, amantadyna może nie pomóc. Jak już wspominałem, lek ten nie leczy powikłań, a jedynie niszczy wirusa. Dlatego też dobrze by było, żeby nikt nie zwlekał zbytnio z uzyskaniem pomocy. Im szybciej, tym lepiej.

dr Bodnar - rtg płuc

MK – Czy ma Pan informacje, jak wygląda sytuacja z używaniem amantadyny poza Polską?

WB – Z tego co wiem, w różnych krajach lekarze postulują sprawdzenie jej skuteczności, jednak w wielu nie jest tak łatwo o możliwość leczenia chorób innymi lekami, niż wskazują zalecenia. W Polsce jest o tyle łatwiej, że mimo braku zalecenia stosowania amantadyny, do konkretnej choroby możemy jej użyć. Z mojego punktu widzenia jest to bardzo ważne, ponieważ liczy się efekt w postaci wyleczonego pacjenta. Nie interesuje mnie, w jaki sposób, byle był skuteczny, a leczenie amantadyną jest bardzo skuteczne, co wynika z mojego doświadczenia. Dotychczas miałem około 500 chorych i każdy został wyleczony. To się dla mnie liczy.

MK – Mam wrażenie, że pańskie słowa o tym leku spowodowały jego zniknięcie z aptek. Szukałem w wielu miejscach i nigdzie go nie było. Podobne informacje mam z kilku szpitali, amantadyny brak, ale mamy Remdesivir, który nie działa na wirusa (opinia kilku znajomych lekarzy pracujących na pierwszej linii z COVID-19, chcących jednak zachować anonimowość). Czy taka sytuacja nie będzie groźna dla osób z chorobą Parkinsona?

WB – Wydaje mi się, że osoby używające amantadyny w leczeniu Parkinsona powinny mieć zabezpieczony dostęp do tego lekarstwa. Problem polega na tym, że amantadyna, czyli substancja bazowa jest wytwarzana tylko w dwóch państwach – Indiach i Chinach. Na świecie jest wielu producentów leków, którzy ją sprowadzają i tworzą na jej bazie lekarstwa na miejscu. Ale faktycznie, żeby nie było problemu z dostępem do tych specyfików, należy zabezpieczyć ich dostawę do Polski. W leczeniu choroby Parkinsona możemy ją zamienić na inne leki, więc chorzy na tę chorobę nie powinni odczuć skutków jej chwilowego braku na rynku. Ten brak mogą za to odczuć chorzy na COVID-19.

MK – Czy Pana zdaniem oficjalne dane z MZ dotyczące liczby zakażeń odzwierciedlają rzeczywistą sytuację?

WB – W tym temacie mogę odpowiedzieć jedynie, że czytałem wiele wypowiedzi znanych ekspertów, którzy twierdzą, że te liczby są nawet pięciokrotnie wyższe. Nie mam jak tego potwierdzić.

MKNa koniec jeszcze wróćmy do grypy. Czy jest możliwe, żeby COVID-19 aż tak zdominował inne zachorowania i wyparł starą, poczciwą grypę?

WB – Grypa przede wszystkim jest chorobą sezonową, która przynajmniej w Polsce najczęściej występuje na przełomie stycznia i lutego. Bardzo rzadko pojawia się w październiku czy listopadzie, dlatego obecnie jej po prostu nie ma. Jest to zupełnie normalne.

MK – Czyli nie ma ryzyka, że np. test PCR błędnie wykrywa COVID-19, zamiast grypy?

WB – Nie mogę wysnuć takiej teorii. Jednak ktoś test PCR stworzył i przystosował do wykrywania wirusa Sars-CoV-2. Również nie sądzę, by dochodziło do aż tylu pomyłek. Takie wnioskowanie jest moim zdaniem zbyt daleko posunięte.

MK – Bardzo dziękuję za rozmowę. Jestem przekonany, że nasi czytelnicy również będą zadowoleni z tej lektury. Tak po ludzku chciałem Panu podziękować za to, co Pan dla swoich pacjentów robi. Mówił Pan, że pracujecie cały czas, nie robicie pacjentom żadnych ograniczeń w dostępie do usług medycznych. W czasach teleporad jest to działanie bardzo pozytywne. Pozdrawiam i mam nadzieję na kolejną rozmowę.

WB – Dziękuję za rozmowę, do widzenia.

 

 

 

REKLAMA

5
Dodaj komentarz

2 Liczba komentarzy
3 Odpowiedzi
0 Obserwują
 
Komentarze z największą ilością reakcji
Najbardziej negatywny komentarz
4 Autorzy komentarzy
  Ustaw powiadomienia  
NAJNOWSZE NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Powiadom o
kibic

Autor tego artykułu ma rozdwojenie jaźni. Raz wyśmiewa się z koronawirusa, by innym razem zachwycać się walczącymi z tą infekcją.
Pisze byle co dla wierszówki czy ma jakiś pogląd na sprawę??? całkowity brak wiarygodności.

Rudy

Tu redaktorku dziękujesz za leczenie pacjentów z covid-19 a w innych wypocinach piszesz o wirusie tak, jakby go noe było. Kto ci pisze te artykuły ?