Mandaty za brak maski. Czy to w ogóle jest zgodne z prawem?

28
5905
Kontrola Straży Miejskiej i Policji w Tarnowie
REKLAMA

To, co się dzieje na ulicach Tarnowa, przechodzi ludzkie pojęcie. Takiej liczby mundurowych nie widziałem chyba nigdy. I wszyscy oni polują na Ciebie, drogi mieszkańcu Tarnowa. Lepiej żebyś nie zapomniał wziąć ze sobą maseczki.

Od marca, czyli od początku epidemii, słyszymy dwie wersje w sprawie maseczek. I nie będę tu pisał o zdrowotnej stronie ich używania. Poruszę temat od strony prawnej. Pierwsza i oficjalna wersja w skrócie brzmi tak: „masz nosić maseczkę, albo dostaniesz mandat – takie jest prawo”. Druga wersja podnoszona przez wielu prawników oraz znajdująca swoje fundamenty w wyrokach sądów, które muszą się aktualnie zmierzyć z falą spraw o nieprzyjęcie mandatu jest taka, że policja i straż miejska nie ma prawa nakładać na nas mandatu za brak maseczki, ponieważ nie ma do tego odpowiednio ustanowionej podstawy prawnej. Temat podstawy prawnej w aktualnej od wczoraj rzeczywistości ustawowej postaram się poruszyć w innym tekście.

REKLAMA

W czwartek zostałem zatrzymany na ul. Krakowskiej przez patrol Straży Miejskiej w Tarnowie. Na polecenie okazania dowodu osobistego zareagowałem pytaniem o powód takiego działania. W odpowiedzi otrzymałem informację, że chodzi o art. 54 Kodeksu Wykroczeń, czyli przepis masowo ostatnio wykorzystywany do wystawiania mandatów za brak maseczek. W momencie, gdy zapytałem strażnika, czy ma świadomość, że sądy odrzucają wnioski o ukaranie mandatem za brak maseczek, ten natychmiast wziął telefon do ręki i wezwał policję. Gdy czekaliśmy na funkcjonariuszy stwierdził, że nie będzie mi wystawiał mandatu, tylko od razu skieruje sprawę do sądu. Myślałem, że powinien od mandatu zacząć, ale cóż, zapewne nie chciał tracić czasu, woli zrzucić to na Sąd. Policja przyjechała może po 5-10 minutach od wezwania. Czy kiedykolwiek zdarzyło się Wam czekać na policję tylko 10 minut? Chyba tylko dzwoniąc po pilną pomoc, czyli interwencję. Przy stłuczkach czasami trzeba czekać przynajmniej godzinę, a tu pyk, może 10 minut i panowie się zjawiają. Piękna organizacja pracy, szacuneczek.

Panowie policjanci na widok kamery nie byli zbyt rozmowni, byli konkretni i skupili się na uzyskaniu mojego dowodu, który im bez praktycznie żadnych przeszkód udostępniłem. Coś tam posprawdzali i następnie grzecznie się oddalili. Widać było, że pod maseczkami stres ich wręcz niszczył, współczuję im tego, co obecnie muszą robić, bo tak im „szef” nakazał. Widać w ich oczach coś w rodzaju bezsilności, że z jednej strony chcą pewnie mieć pracę, a z drugiej niekoniecznie chcą nas „mandatować”. Przykry widok.

Wróciłem do rozmowy ze strażnikami, jeszcze raz zapytałem, dlaczego chcą mój dowód osobisty i na jakiej podstawie prawnej (strażnicy nie widzą potrzeby posiadania w głowie choćby podstawy podstaw prawa, czyli wiedzy o nadrzędności różnych aktów prawnych, ale to nie jest moja wina, że nic nie wiedzą), po czym ostatecznie dałem dowód osobisty do sprawdzenia. Po spisaniu danych strażnik z uśmiechem wyzierającym spod maseczki podszedł do mnie i oświadczył, że wystawia mi mandat za nieokazanie mu dowodu osobistego… Podczas całego zdarzenia miało miejsce kilka ciekawych sytuacji, o których zrobimy materiał wideo. Sporo się działo, panowie strażnicy udowodnili, że działają wybiórczo i nie każdemu bez maski na ustach i nosie wystawiają mandaty. Jest to bardzo ciekawy temat na kolejny tekst lub wideo.

Podsumowując, jeśli nie chcecie przechodzić tego wszystkiego, czyli długiej kontroli na ulicy plus sprawy w sądzie, używajcie czegokolwiek do zasłonięcia ust i nosa. Obiecuję, że każdy etap tej sprawy opiszę jako osoba, która zna to od środka. Nie będę pisał w tej chwili, że ta lub druga wersja rozumienia przepisów jest właściwa. Zrobi to sąd. A Wy uważajcie na siebie, szczególnie na funkcjonariuszy, którzy nie potrafią nerwów trzymać na wodzy, którzy nie potrafią podać nic więcej niż tylko informację o art. 54 KW (nawet treści nie znają…). Nawet, jak nie chcecie używać maseczki, to przynajmniej dajcie się wylegitymować, gdyż funkcjonariusze sprawiają wrażenie osób, które nie mają czasu na jakiekolwiek rozmowy z zatrzymanymi, bo mają dużo mandatów do wystawienia. Plany trzeba wykonać.

REKLAMA

28
Dodaj komentarz

7 Liczba komentarzy
21 Odpowiedzi
0 Obserwują
 
Komentarze z największą ilością reakcji
Najbardziej negatywny komentarz
20 Autorzy komentarzy
  Ustaw powiadomienia  
NAJNOWSZE NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Powiadom o
Roki

Czwaniak bo reporter zamiast popierać żeby nosili maski bo napewno zapobiegają to wychylił się jak twierdzi że nic nie dają niech jedzie do szpitala bez maski ratować tych co tego potrzebują zgodnie jak twierdzi bezprawnie i umierają teraz nie wiem prawnie czy bezprawnie

Mari

Znajomi do niedawna też byli baaaaaardzo anty maseczkowi, na każdy nakaz noszenia reagowali jak większość oburzeniem i powoływaniem się na wszelakie przepisy prawa oraz badania mniej lub bardziej naukowe. Przewrotny los jednak spłatał im małego figla i oboje wylądowali na kwarantannie, a następnie w szpitalu z niewydolnością oddechową itd. Na szczęście wyszli z tego i wyprzedzając komentarze, nie to nie była grypa bo tą przechodzili kilkakrotnie w swoim życiu i nie mają 80 lat a zaledwie trzydzieści kilka i pół życia uprawiania sportu za sobą:( Nie jestem za maseczkami w każdym miejscu, ale we wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek. Bo… Czytaj więcej »

Kaska

Art. 54. Naruszanie przepisów o zachowywaniu się w miejscach publicznych.Kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych,
podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany.

A jak malo to kk art 160

Art. 160. Narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

§ 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3

Antymaseczkowa

Też zostałam ostatnio wylegitymowania za brak maseczki i nie przyjęłam mandatu czekam co dalej…. Co do komentarzy wcześniejszych dlaczego zwykły Kowalski trafia pod respirator a były minister ma terapię tlenowa?

QWE

Panie Kupiec, bądź Pan poważny i nos maseczkę. Nie dla siebie, ale dla innych!!!

Felczer

Panie Kupiec, zamiast bredzić zapraszam na oddział zakaźny Szpital w w Dąbrowie Tarnowskiej. Pokaże panu umierających pod rseniorówrami seniorów a ich rodzinom poda Pan podstawę prawną zachowania tej osoby którą ich zakaziła. Masz człowieku tyle odwagi ?

Lex

Nawet jeśli nie ma żadnej podstawy prawnej to maseczki trzeba nosić żeby chronić innych nie siebie. Na wiele rzeczy które robimy w naszym życiu nie ma podstawy prawnej a je robimy. Nie ma przecież podstaw prawnych dla przepuszczania kobiet przodem, dla ustawiania się rzędem w kolejkach, dla kłaniania sie znajomym itp, to tylko kwestia kultury i przystosowania się do życia w społeczeństwie a nie trwania w swoim egoiźmie.