REKLAMA

Mimo nie tak dawnych intensywnych opadów deszczu, poziom Wątoku i wpadającej do niego Małochlebówki i Strusinki jest bardzo niski. Mając na uwadze w ostatnich latach coraz bardziej odczuwalne anomalie pogodowe, warto zastanowić się nad dodatkowym gromadzeniem wody deszczowej w przydomowych zbiornikach.

Pomimo obfitych w deszcz ostatnich miesięcy, poziom wód w tarnowskich potokach znacząco się obniżył. Lewy dopływ Wątoku, Strusinka, w górnym odcinku wyschła całkowicie. Mniej wody płynie także w Małochlebówce. Długoterminowe prognozy pogody nie dają większych nadziei na to, że sytuacja szybko ulegnie poprawie. Meteorolodzy przewidują w najbliższym czasie suche i gorące dni.
Mając na uwadze powtarzającą się w ostatnich latach trudną sytuację hydrologiczną, warto zacząć działać już teraz, by przeciwdziałać suszy. Wszyscy chętni, którzy chcieliby gromadzić wodę opadową na swojej nieruchomości, mogą starać się o dofinansowanie takiej inwestycji (nawet kilka tysięcy złotych) w ramach programu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej „Moja Woda”. Od niedawna tarnowianie mogą także liczyć na dofinansowanie budowy podziemnych i naziemnych zbiorników ze strony Urzędu Miasta Tarnowa.
Wykorzystywanie deszczówki to nie tylko oszczędność pieniędzy. Woda deszczowa ma kwaśne pH, jest naturalnie miękka, nie zawiera magnezu oraz wapnia i jest uboga w chlor, przez co doskonale sprawdza się do podlewania roślin.

REKLAMA

Poniżej prezentujemy poziom wód w tarnowskich potokach.

Strusinka ul. Sanguszków
Strusinka – okolice ul. Sanguszków
Strusinka ul. Pogodna
Strusinka – mała ilość wody w okolicach ul. Pogodnej i Zamenhoffa
Małochlebówka
Małochlebówka – okolice ul. Środkowej
Wątok ul. Okrężna
Wątok pod wiaduktem na ul. Okrężnej
Wątok ul. Nadbrzeżna
Wątok przy ul. Nadbrzeżnej Dolnej

Zdjęcia: autor

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o