Pandemia, która wykańcza wszystko poza ludźmi

2
655
covid19

1 kwietnia 2020 roku opublikowałem tekst „Ja chcę żyć i pracować” (https://www.temi.pl/portal/portal-tarnow/ja-chce-zyc-i-pracowac/) , w którym pochwaliłem podejście Szwecji do problemu „pandemii” koronawirusa. Wielu Czytelnikom się to nie spodobało.

Jest 4 maja 2020 roku. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zmienia zdanie i zaprzestaje szkalowania sposobu szwedzkiego. Nagle okazuje się, że Szwedzi, robiąc praktycznie NIC – pokonali jedynego wirusa w historii, który „potrafił” zamknąć resztę świata w domach.  Zapewne zdajecie sobie sprawę, że w efekcie braku zamknięcia gospodarki Szwedzi nadal mają swoją pracę, nie spadły im wynagrodzenia a w bonusie otrzymują brak konieczności rozkręcania gospodarki od nowa. Dlaczego taka Szwecja potrafiła sobie tak błyskotliwie poradzić z problemem a reszta świata nie?

Dzisiaj ponownie pozwolę sobie na odrobinę spekulacji. Bardzo interesuje mnie odpowiedź na pytania, które z pewnością nurtują wielu spośród Was. Dlaczego świat został zamknięty? Z jakiego powodu, skoro śmiertelność jest na tak niskim poziomie? Dlaczego w statystykach nigdy nie podaje się informacji o zabitych przez wirusa, tylko że zmarły miał wirusa? Jak to jest możliwe, że wśród tysięcy sklepów Biedronka, gdzie w każdym z nich jest zatrudnionych pewnie przynajmniej 20 osób, przez cały ten czas nikt nie zachorował?

Niestety nie potrafię udzielić w 100% pewnej odpowiedzi na te pytania ale mogę się pokusić o odrobinę rozważań w tej materii. Nie mam zamiaru nawet zahaczać o filozofię 5G, płaskość Ziemi czy inne, równie egzotyczne teorie mające tyle wspólnego z prawdą, co ja z miłością do rządzących. Musicie sami wyciągnąć swoje wnioski, macie do tego bardzo dużo informacji, które krążą w Internecie ale niekoniecznie na witrynach wielkich portali czy ogólnopolskich telewizji.

Dlaczego na świecie zapanowała taka panika? Odpowiedź na to pytanie będzie pewnie znana, gdy moje wnuki zrobią ze mnie pradziadka. Na chwilę obecną mogę się posłużyć jedynie logiką i domysłami. Zwykle, gdy nie wiem o co chodzi, to chodzi o pieniądze. W tym miejscu pasuje się zastanowić, komu ta sytuacja przyniesie najwięcej korzyści i nie myślę tu o osobach posiadających akurat spore ilości gotówki na swoich kontach w momencie zamrożenia gospodarki. Jest czymś oczywistym, że takie osoby skorzystają na „promocjach” wyprzedażowych, jakie obecnie zaczynają się pojawiać. Co chwilę trafiam na zupełnie nowe ogłoszenia dotyczące firm lub osób, u których 2-3 tygodnie wcześniej było dobrze: „Sprzedam działającą siłownię, wyposażoną w profesjonalny sprzęt”, „sprzedam lokal weselny”, „sprzedam restaurację/kawiarnię”, „pilnie sprzedam budynek z przeznaczeniem mieszkalno-gospodarczym”, itd. Jednak nie jest to grupa posiadająca jakikolwiek wpływ na otaczający nas świat. No może w skali mikro, lokalnie, ale nie są w stanie wpłynąć na Rządy większości państw na świecie. W tym miejscu pasuje zahaczyć o teorię światowej grupy trzymającej władzę. Kto do niej należy? Tego zdecydowanie nie wiem i niczego nie chcę sugerować. Jeśli jednak taki Bill Gates chwilę przed „pandemią” przedstawia światu.. pandemię, następnie oferuje wyprodukowanie szczepionki w liczbie pozwalającej zaaplikowanie jej każdemu mieszkańcowi naszej planety, to moje szare komórki zaczynają zgrzytać.

Rok 2009, czerwiec. Światowa Organizacja Zdrowia ogłasza najwyższy stopień zagrożenia związanego ze świńską grypą, czyli stan pandemii. Nowa mutacja grypy w krótkim okresie czasu opanowała wiele krajów na całym świecie. Rozprzestrzeniała się bardzo szybko, objawy były bardzo podobne do zwykłej grypy sezonowej, jedynie śmiertelność była na dość wysokim poziomie. WHO zaprzestało podawania zestawień zachorowań i zgonów, dlatego dzisiaj nie do końca znamy rozmiary tamtej pandemii. Szacunki mówią o liczbach zgonów dochodzących nawet do 600 000 ludzi na całym świecie. Pamiętacie może, żeby ktoś zamykał szkoły albo centra handlowe? W tamtym czasie większość państw zakupiła szczepionki na świńską grypę (powstała kilka miesięcy po ogłoszeniu stanu pandemii; Polska nie zakupiła tej szczepionki!) ale średnio tylko  4-5%  obywateli poszczególnych krajów zakupiło tą szczepionkę. W efekcie ponad 95% zakupionych szczepionek trzeba było wyrzucić do śmieci. A co jeśli nasi drodzy rządzący chcą obecnie sprzedać 100% zakupionych szczepionek, szczepionek które jeszcze nie istnieją? W jaki sposób mogą osiągnąć bliski stu procentom wynik i do tego tak, że lud będzie ich całował po stopach z radości?  W efekcie ten lud bez słowa sprzeciwu zgodzi się na kolejne niekonstytucyjne ograniczenia naszej swobody obywatelskiej, zmiany w prawie, które w przyszłości mogą się odbić czkawką u wielu z was. No bo przecież wirus był, a skoro był wirus to było też zagrożenie. Jak jest  zagrożenie to wyłącza się nam logiczne myślenie, ludzie zaczynają w pierwszej kolejności szukać dla siebie ratunku i nie przejmują się innymi, bardzo istotnymi sprawami jak np. nasze prawa i wolności.

Wystarczyło nas wszystkich porządnie nastraszyć. Przyznaję, na początku marca byłem przerażony. Dałem się im złapać. Im oraz wszystkim mediom, które jak te papugi powtarzały wszystkie bzdury jakie niósł ze sobą Internet. Przez wprowadzenie tej psychozy cierpią ludzie a ja mam ochotę dorwać winnego i spuścić mu łomot za skrzywienie moich dzieci tymi bzdurami. One się bały wyjść nawet na ogródek, bo tam wirus panuje. Myślicie, że dzieci tak łatwo zapominają coś, co może im zabić dziadków, rodziców no i ich samych? Może tego po sobie nie pokazują, dzieci są różne, ale wiele spośród naszych dzieci martwiło się pandemią. Pomijam radość z „korona ferii” bo te pseudo ferie spowodowały tylko rozstrój ich systemów nerwowych.

Obecnie spoglądając na pandemię z perspektywy czasu zaczynam się zastanawiać, czy „ten wirus” w ogóle istnieje. To znaczy  wierzę, że koronawirus  istnieje. Ja tylko nie wierzę, że jest on w czymkolwiek gorszy od zwykłej grypy sezonowej, która nie wywołuje prawie żadnych emocji. Skoro nie wywołuje emocji to trzeba je było wywołać sztucznie, strasząc nas pierwszą w historii świata pandemią na taką skalę, która ma potencjał do wyludnienia świata. Nie wiem jak Wy ale ja już mam dość tego eksperymentu na nas wszystkich. Chcę aby moje zarobki wróciły do normy oraz chcę, by wiele osób mogło odzyskać utraconą pracę. Bez tego nie wrócimy szybko do stanu z lutego 2020 roku. Ciekawe jak długo w społeczeństwie będzie zakorzeniony strach przed wychodzeniem z domów. Obecnie zaczyna się straszenie jesienią, w końcu skoro nic się takiego obecnie nie dzieje to postraszmy ich drugą falą zmutowanego wirusa, który już na pewno dobije świat poprzez wyludnienie. I w ten oto sposób spirala strachu będzie się kręciła dając zarobić właściwym osobom, pozwalając rządom na wprowadzanie niekorzystnych dla nas praw i ograniczeń, które doprowadzają do bankructwa firm a jedyną podstawą tych zmian, są niezgodne z Konstytucją zmiany w prawie.

Zauważcie kolejny element układanki. PiS nie ma możliwości aby zmienić Konstytucję bo ma za mało głosów. Co robi PiS? Najpierw dyskredytuje latami Konstytucję a następnie powolutku, po kawałeczku zaczyna wprowadzać przepisy nie do końca z nią zgodne. Zaczęło się od sądów a obecnie  nastąpiło przyśpieszenie dzięki  epidemii, która im z nieba spadła. Za chwilę będzie już za późno no ale przecież socjal dają a wyborcy lubią kiełbaskę. Mam wielką nadzieję, że te niemądre decyzje, które zabijają naszą gospodarkę, doprowadzą do końca 500+, że po prostu drukarki już nie dadzą rady nadążyć za popytem na złotówki i że ten socjalizm ostatecznie upadnie.

Dziwna pandemia, której nigdzie nie widać. Lekarze mający zakaz opowiadania o tym, co się dzieje w szpitalach. Suche dane wskazujące na to, że ktoś nas robi w konia (śmiertelność względem lat poprzednich nie wzrosła). Co wyniosę z tej pandemii? Świadomość, że w szpitalu i przychodni mogę się czymś zarazić. Wiem, wiem, nie jest to odkrywcze ale zwróćcie uwagę na to, ile osób siedziało w kolejkach do lekarza przed epidemią? Teraz każdy z nich wie, że tam są wirusy i mogą się zarazić, wcześniej ta świadomość jakoś do nich nie docierała. Co to może zmienić? NFZ skacze z radości, kolejki się zmniejszą, przestaniecie przychodzić na plotki do przychodni (średnia wieku 70 lat). Niewątpliwie na epidemii zyska również środowisko. Statystyki wyraźnie wskazują na spadek zgonów choćby w wypadkach samochodowych. Ilość zawałów serca również spadła! Szok i niedowierzanie. W praktyce jest to efektem naszego strachu przed zarażeniem się od służby zdrowia, co w efekcie oznacza przetrwanie np. zawału w domowym zaciszu. Podobno nie jest to zbyt mądre i zdrowe dlatego apeluję do Was – nie dajcie się psychozie, żyjcie i wyłączcie telewizor. Uważajcie również  z bzdurnymi maseczkami. To jest kolejna sprawa, która ma nas chyba wykończyć. Praktycznie nikt z Was nie używa maseczek w sposób prawidłowy (maks 20 minut i do śmieci), większość nosi je na brodzie, nie wspominając nawet o tym, że te maski są nic niewarte jeśli nie macie na sobie całego ubioru ochronnego i śluzy, w której zginą wszystkie wirusy znajdujące się na waszym ochronnym ubraniu przed wejściem do domu. Na dodatek dzisiaj widziałem mistrza maseczkowego – wyglądał jak mityczny jednorożec ze swoją maseczką na czole. Jeśli faktycznie znajdziecie się w jakimś zbiorowisku ludzkim to dla spokoju ducha i stanu portfela używajcie nadal maseczek, ale miejcie świadomość, że taką maseczkę trzeba szybko wymienić na nową poprzedzając to dezynfekcją rąk. Ja tak robię, czyli używam w miejscach, w których nie chcę wywoływać paniki u innych. Idąc chodnikiem nie używam maseczki ponieważ się w niej duszę. Po prostu nie mogę. Na chwilę obecną jedynie spotykani przechodnie, których dla spokoju ich oraz własnego staram się omijać z daleka, zwracali mi uwagę że ich zarażę. Psychoza działa w najlepsze i na długo z nami zostanie a przykład zastosowanych środków do walki z wirusem pozwala wnioskować, że wiele przyszłych sezonowych gryp będzie w stanie spowodować uchwalanie za każdym razem  coraz większych ograniczeń naszych swobód.

2
Dodaj komentarz

1 Liczba komentarzy
1 Odpowiedzi
0 Obserwują
 
Komentarze z największą ilością reakcji
Najbardziej negatywny komentarz
2 Autorzy komentarzy
  Ustaw powiadomienia  
NAJNOWSZE NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Powiadom o
Szwecja

Brawo! Marcin Kupiec jest myślącym dziennikarzem!