REKLAMA

W pobliżu skrzyżowania ulic Chyszowskiej i Kochanowskiego w Tarnowie, na terenie dawnej zajezdni autobusowej, powstaje nowy węzeł przesiadkowy. Inwestycja jest częścią projektu integracji transportu publicznego.

Rewitalizowany teren jest dostosowywany zarówno do potrzeb pasażerów, jak i kierowców, którzy będą mogli przesiąść się do miejskich autobusów, pozostawiając swoje auta na parkingu. Zasadnicza część prac przy węźle przesiadkowym została już zrealizowana. W ramach inwestycji powstaną zadaszone perony i toalety. Pojawią się też tablice informacji pasażerskiej i punkty hotspot.

REKLAMA

Punkt przesiadkowy, zdaniem urzędników tarnowskiego magistratu, ma ułatwić poruszanie się po mieście kierowcom, rowerzystom i osobom korzystającym z transportu publicznego. Tarnowianie mają podzielone zdania co do zasadności lokalizacji inwestycji. Nie brakuje opinii, że miejsce, w którym prowadzona jest budowa nie pozwoli na wykorzystanie w pełni potencjału punktu przesiadkowego. Mieszkańcy twierdzą, że taka inwestycja miałaby sens kilkanaście lat temu, gdy do Zakładów Mechanicznych dojeżdżały autobusami setki pracowników. Zdaniem innych, stara pętla wymagała pilnego remontu, a po rewitalizacji nowe miejsce będzie chętniej wykorzystywane przez mieszkańców i pracowników okolicznych firm.

tymczasowy-przystanek
Tymczasowy przystanek na dawnym parkingu Zakładów Mechanicznych.

Przypomnijmy, że dotychczasowy przystanek Kochanowskiego – Chyszowska, przy którym zatrzymują się autobusy linii nr 2, 41 i 210 został przeniesiony kilkadziesiąt metrów dalej, na dawny parking Zakładów Mechanicznych.

Zachęcamy do obejrzenia poniższej galerii zdjęć obrazującej postęp prac przy nowym węźle przesiadkowym.

Zdjęcia: autor

REKLAMA

3
Dodaj komentarz

3 Liczba komentarzy
0 Odpowiedzi
0 Obserwują
 
Komentarze z największą ilością reakcji
Najbardziej negatywny komentarz
3 Autorzy komentarzy
  Ustaw powiadomienia  
NAJNOWSZE NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Powiadom o
Belfer

Nie mamy w Tarnowie na co pieniędzy wydawać ?

Leliwa

Węzły przesiadkowe lokuje się na obrzeżach/wlotach do miast gdzie organizuje się pętle autobusowe rozwożace ludzi do centrum. Nikt rozsądny nie pojedzie pod Zakł.Mechaniczne żeby stamtąd wracać do Krakowskiej.

Marcin

Kto się będzie przesiadał na takim zadupiu ?

Równie dobrze można by zorganizować ludziom przesiadki do autobusów miejskich /kursujących niekiedy co godzinę/ na Kapro czy też pod Tamelem. Tam też kiedyś były duże zajezdnie tyle, że wtedy prywatny samochód posiadali nieliczni.

Poroniony pomysł – szkoda pieniędzy.