Prosta ochrona twarzy na trudne czasy

Mgr inż. Antoni Kukułka prezentuje wykonaną przez siebie maseczkę ochronną | fot. Dawid Drwal

Naszą redakcję odwiedził mgr inż. Antoni Kukułka, człowiek o wszechstronnych zainteresowaniach, przedsiębiorca i wynalazca, który na swoim koncie ma kilka patentów. 84-latek twierdzi, że w czasie epidemii ludzie niedostatecznie chronią się przed koronawirusem, czyli zbyt małą wagę przywiązują do ochrony dróg oddechowych.

W dobie kryzysu, kiedy brakuje profesjonalnych i atestowanych masek ochronnych nawet w służbie zdrowia, tym ciężej jest nam zapewnić skuteczną osłonę twarzy przed niebezpiecznym wirusem. Na pomoc wszystkim tym, którym trudno zdobyć maseczkę, przychodzi Antoni Kukułka. 84-latek pragnie zaprezentować Czytelnikom TEMI „System Ochrony Twarzy TOSIA”.
Jak twierdzi autor pomysłu, jego maseczka to zestawienie kilku stosowanych praktycznych rozwiązań. Jest skuteczna i bardzo tania. Do jej przygotowania wystarczy kawałek ręcznika papierowego złożony w harmonijkę, plaster medyczny, dratwa (gumka), detergent, spirytus lub woda kolońska. Założenie na twarzy trwa klika sekund. Za pomocą dratwy, wystarczy związać złożony w harmonijkę ręcznik papierowy, wzmocniony na odcinkach przylegania materiału do brody i nosa plastrem medycznym (zob. zdjęcie).
W miejscach szczególnie niebezpiecznych, np. objętych kwarantanną, w zbiorowej publicznej komunikacji, sklepach itp., należy używać maseczki w atmosferze ochronnej, nasycając cieczą dwa waciki na dratwach. Właściwy detergent powinno się otrzymać od farmaceuty lub lekarza. – Uważam, że taka maseczka to wprawdzie prowizoryczne, ale dostępne dla każdego rozwiązanie ochronne. Koszt jednej sztuki to kilkanaście groszy. Wystarczy nam kawałek ręcznika papierowego, waciki, dratwa, dwa kawałki plastra medycznego i detergent. Zaletą takiej maseczki jest to, że możemy ją często wymieniać – mówi mgr inż. Antoni Kukułka.
Wynalazca wskazuje również na praktyczne możliwości wykorzystywania tego typu systemu ochrony dróg oddechowych. Podana innowacja ma praktyczne możliwości wykorzystania. W takiej maseczce można przez kilkanaście minut pracować, podróżować, poruszać się.
Środki masowego przekazu przestrzegają, że niebezpieczny wirus może dostać się do naszego organizmu również przez oczy, dlatego przypomina się o potrzebie noszenia gogli lub okularów.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o