Śnieg jako nadzwyczajne zjawisko

0
137
Śnieg w Tarnowie
fot. Dawid Drwal
REKLAMA

Po sobotnim opadzie w Tarnowie i okolicy nadal miejscami utrzymuje się cienka warstwa śniegu. Wczoraj, gdy śnieżna kołderka była nieco grubsza, sporo dzieci próbowało jeździć na sankach, z różnym zresztą skutkiem. Mimo że w kalendarzu wciąż trwa jesień, ulepiono także pierwsze w tym sezonie bałwany. Jeśli któreś jeszcze przerwały, wkrótce na pewno stopnieją.

Po dwóch niemal bezśnieżnych zimach śnieg stał się osobliwym zjawiskiem. Łatwo zauważyć, jak wiele osób fotografuje teraz białe pejzaże, które za niedługo mogą być już wspomnieniem. Ocieplenie ma nadejść za 2-3 dni.

REKLAMA

Trudno dziś wyrokować, jaka będzie tegoroczna zima; synoptycy w tej sprawie są, jak zwykle, podzieleni. Ubiegłoroczna zima w zasadzie obeszła się bez śniegu. Opad, który stworzył pokrywę śnieżną utrzymująca się dłużej, odnotowano w pierwszy dzień grudnia 2019 r. Pokrywa utrzymała się cztery dni. Jej miąższość nie była jednak imponująca, bo wynosiła ledwie 2 centymetry. Potem śnieg się pokazał jeszcze kilka razy, ale utrzymywał się bardzo krótko i tylko na trawnikach.
Ostatnie śnieżne zimy w Tarnowie odnotowano w sezonach 2009/2010 czy 2012/2013. Wtedy zdarzały się zaspy nawet na pół metra. W pierwszym przypadku pokrywa utrzymywała się od połowy grudnia aż niemal do końca lutego.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o