Tarnowskie trawniki: zawiesić kosy na kołku?

0
169
kosy
fot. Tadeusz Koniarz

Pierwsze kosiarki na tarnowskich „Falklandach” pojawiły się w tym roku już w kwietniu, w okresie wielkiej suszy, co niektórych mieszkańców mocno zdziwiło. Od czasu przyspieszających zmian klimatycznych także w Tarnowie powstał dylemat: kosić czy nie kosić? Wydaje się, że zwolenników ocalania trawy systematycznie przybywa.

Wśród nich jest choćby Mirosław Biedroń, radny miejski. – Jestem wielkim zwolennikiem zakładania łąk kwietnych w różnych punktach naszego miasta – mówi. – Taka łąka to biologiczna różnorodność i rezerwuar wilgoci.
Roman Kusek, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Jaskółka”, nie wyobraża sobie, żeby zrezygnować z koszenia trawników na terenach między blokami. – Po pewnym czasie będzie to bardzo źle wyglądało. Wiele miejsc z trawą będzie wygniecionych, pojawią się chwasty, mocno ucierpi estetyka.
Z petycją o niekoszenie traw w mieście wystąpił ostatnio Tarnowski Apel Klimatyczny, ale zwolenników strzyżenia ciągle nie brakuje.
Więcej na ten temat napiszemy w środowym wydaniu papierowym TEMI.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o