Mieszkańcy Zabłocia interweniują w sprawie bobra, który zadomowił się na ich osiedlu. Od kilku tygodni wyjątkowo mało płochliwy gryzoń za nic ma gęstą zabudowę mieszkaniową i towarzystwo ludzi. Wieczorami sympatyczne zwierzę można spotkać przemieszczające się wzdłuż przepływającej przez osiedle Strusinki, a także podczas podgryzania drzew.

REKLAMA

Na osiedlu pod Górą św. Marcina od kilku tygodni mieszka bóbr. Zwierzę zadomowiło się w zaroślach porastających brzegi Strusinki. Mieszkańcy Zabłocia nie kryją jednak obaw o dalszy los zwierzęcia – Bóbr to zwierzę dzikie, z natury bardzo płochliwe. Ten osobnik akurat za nic ma towarzystwo ludzi i zwierząt. Niestety kilka dni temu bóbr został ranny i teraz kuleje. Prawdopodobnie zaatakował go pies. Także inżynierskie wysiłki gryzonia są na bieżąco usuwane przez niektóre osoby. Część ludzi obawia się możliwych podtopień – mówią mieszkańcy. Także i dzieci z okolicy obserwujące życie ufnego zwierzęcia zdają sobie sprawę z niebezpieczeństw, które na niego czyhają.
Mieszkańcy osiedla sugerują, by bóbr został przeniesiony w inne, bardziej przyjazne mu miejsce. O obecności gryzonia w Strusince został powiadomiony tarnowski azyl oraz straż miejska.
Pamiętajmy, że bobry są pod ochroną. Obowiązuje zakaz niszczenia ich siedlisk. Za tępienie tych zwierząt grozi odpowiedzialność karna.

Zdjęcia: autor

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o