Za co nam wlepią mandat w Sylwestra? Poradnik – część 2

0
566
za co mandat w Sylwestra
REKLAMA

Jak zapewne wielu z Was już wie, nawet premier Mateusz Morawiecki przyznał rację wszystkim, którzy podnosili kwestię legalności wprowadzenia godziny policyjnej w Sylwestra (w tym również mnie). Czy to rozwiązuje problem mandatu w sylwestrową noc?

Od kilku dni zastanawiam się, czy rząd zdąży wymyśleć jakiś nowy absurd legislacyjno-telewizyjny. Po cichu trzymam kciuki, by im się to nie udało, w końcu może zjedzą o jednego karpika za dużo i nie będą w stanie wrócić do Warszawy na nocne głosowanie (rybki lubią pływać). Jeśli nie dojdzie do kolejnego uchwalenia „nowego-nocnego” prawa, za co służby mundurowe będą mogły nas karać w tę imprezową noc? Oczywiście nie twierdzę, że panowie z policji i straży miejskiej wystawią choć jeden mandat tej nocy, jednak pozwolę sobie na odrobinę zgadywania.

REKLAMA

Wszyscy wiemy, że w Sylwestra, około godziny 24, mieszkańcy lubią wyjść na zewnątrz, by świętować nadejście Nowego Roku. Bardzo często robimy to w asyście fajerwerków i… szampana. Szampan ma to do siebie, że zawiera alkohol. W „normalnych” czasach policja nawet w Waszą stronę by nie spojrzała, jednak w 2020 roku wszystko jest możliwe. Z tego powodu pozwolę sobie przytoczyć właściwe przepisy dotyczące spożywania alkoholu w miejscu publicznym.

Wszystko dokładnie i szczegółowo opisane jest w ustawie z dnia 26 października 1986 roku o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, której nowelizacja miała miejsce 9 marca 2018 roku. Powszechnie obowiązującą zasadą jest zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych, poza miejscami wyznaczonymi do tego celu. Zwykle miejscami publicznymi z wyznaczonymi strefami umożliwiającymi takie spożycie, są np. bary czy restauracje wraz z ogródkami dla gości. Każde inne miejsce publiczne nie umożliwia nam legalnego picia alkoholu. O tym wszystkim możecie przeczytać w przepisie w/w ustawy.

Art. 14 ust 2a: „Zabrania się spożywania napojów alkoholowych w miejscu publicznym, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w punktach sprzedaży tych napojów

Żeby nie było niedomówień, warto opisać dokładnie, co to jest miejsce publiczne. Niestety, tutaj nie jestem w stanie dać Wam gotowego rozwiązania w postaci aktualnie obowiązującego przepisu definiującego „miejsce publiczne”, bo go po prostu nie ma. Często cytowaną jest świetnie opisana/wyjaśniona definicja „miejsca publicznego” w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 21 września 2015 roku (sygn. K 28/13).

 „Działanie „w miejscu publicznym” musi być podjęte w przestrzeni dostępnej dla ogółu, do której nieograniczony dostęp ma bliżej nieokreślona liczba ludzi. Przykładowo, miejscem publicznym są: ulica, plac, park, sklep czy obiekt użyteczności publicznej (dworzec, urząd). Wskazuje się ponadto w literaturze, że miejscem publicznym jest również takie, do którego można wejść za okazaniem biletu czy karty wstępu − np. teatr, kino, stadion sportowy. Trybunał Konstytucyjny wskazał też, w przywołanym już wyroku o sygn. SK 70/13, że miejsce publiczne to „miejsce dostępne dla nieograniczonego kręgu podmiotów, chociażby w chwili zachowania sprawcy nikt poza nim samym tam się nie znajdował” (cytat: infor.pl).

Pamiętajcie również, że sama próba „zrobienia” flaszeczki także podlega karze grzywny. Poza otrzymaniem soczystego mandatu, funkcjonariusz może podjąć decyzję o zarekwirowaniu alkoholu będącego w Waszym posiadaniu, nawet jeśli nie jesteście jego rzeczywistym właścicielem. W tej sytuacji prawo zakłada, że właściciel butelki musiał mieć świadomość, iż jej udostępnienie znajomym może skończyć się próbą jej wypicia w miejscu publicznym i skoro ją udostępnił… można mu ten trunek odebrać. 

Alkohol nie jest jedynym zagrożeniem w Sylwestra, pozostaje temat maseczek i zgromadzeń. W kwestii tych ograniczeń również pojawia się wiele głosów twierdzących, że są one nielegalne. Tu sprawa jest jednak bardziej skomplikowana i nie mogę z czystym sumieniem poradzić Wam, że wystarczy odmówić przyjęcia mandatu za brak maseczki i wszystko będzie dobrze. To samo zgromadzenia powyżej 5 osób. Jeśli planujecie tej nocy dobrze się bawić i nie psuć sobie niczym humoru, włóżcie na buzie maski (nie musi być chirurgiczna, są inne ciekawe maski idealnie pasujące do sylwestra) i jeśli idziecie liczną grupą, to podzielcie się na mniejsze,  do pięciu osób. W przypadku, gdy np. policja zechce Was wylegitymować, pozwólcie jej na to. Jak tak bardzo tego chcą, to i tak dopną swego i Was wylegitymują, nie widzę sensu w przedłużaniu tej czynności lub kłótniach. Stracicie na tym dużo czasu, który przecież można ciekawiej spożytkować. Wasz wybór.

Jak zawsze mam mały apel do służb mundurowych. Pamiętajcie, że zawsze możecie dać pouczenie. Ostatni rok dla wielu z nas był bardzo ciężkim rokiem, szczególnie dla naszych portfeli i spokoju ducha. Wszyscy mamy dość tego, co się dookoła nas dzieje. Dlatego też mam wielką prośbę, nie dobijajcie nas mandatami za symboliczny kieliszek szampana na rynku o godzinie 24 w sylwestrową noc. Oby Nowy Rok był dla wszystkich lepszy, oby oznaczał mniej pracy dla Was, a więcej dla nas, zwykłych obywateli. Wasze zdrowie!

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o