Zagrożone nauczycielskie podwyżki

0
201
Szkoła-klasa-nauczyciel

Samorządy lokalne w całym kraju domagają się od rządu wyższych subwencji, które mogłoby w pełni pokryć planowane na wrzesień podwyżki płac nauczycieli. Gminy narzekają, że z powodu pandemii i zamrożenia gospodarki na 2 miesiące wpływy do ich budżetu gwałtownie się zmniejszyły i nie są w stanie znaleźć dodatkowych pieniędzy na kolejną regulację płac w oświacie.

W Tarnowie na podwyżki nauczycielskie brakuje na razie ok. 3 mln zł, w innych gminach też odczuwa się niedostatek funduszy na ten cel. Rząd z kolei zapewnia, że przesyłane do samorządów subwencje oświatowe uwzględniają już zmiany w płacach pracowników szkół, które mają nastąpić od 1 września br.
Pojawiają się też opinie, że nauczyciele, mając na uwadze trudną sytuację finansową państwa spowodowane pandemią i rosnące bezrobocie, powinni zgodzić się na zamrożenie kolejnej podwyżki wynagrodzeń.
Józef Sadowski, przez Zarządu Okręgowego ZNP w Tarnowie, w rozmowie z nami uważa, że rząd powinien trzymać się ubiegłorocznych ustaleń i wypłacić we wrześniu dodatkowe pieniądze. Jego zdaniem, nauczyciele nie mogą być ciągle mamieni tylko obietnicami.
Od 1 września po planowanej podwyżce pensje zasadnicze nauczycieli powinny wynosić: stażyści – 2948 zł brutto (dotychczas 2782 zł); kontraktowi – 3033 zł (2862 zł); mianowani – 3445 zł (3250 zł); dyplomowani – 4046 zł (3817 zł).
Więcej na temat kontrowersji wokół podwyżek w oświacie w środowym wydaniu TEMI.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o