
Rząd szykuje dużą rewolucję w egzaminach na prawo jazdy. Ministerstwo Infrastruktury ogłosiło, że zamierza zlikwidować część praktyczną egzaminu na kategorię B przeprowadzaną na placu manewrowym. Zamiast tego większy nacisk ma zostać położony na jazdę w realnym ruchu drogowym. Resort zapowiada też porządki w egzaminie teoretycznym, za czym miałoby pójść ograniczenie liczby pytań.
Dostosować się do Europy
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział głęboką reformę systemu szkolenia kierowców. Zmiany mają być odpowiedzią nie tylko na europejskie trendy, ale też na alarmujące dane o bezpieczeństwie na polskich drogach. Po ponad 30 latach plac manewrowy ma zniknąć z praktycznego egzaminu na prawo jazdy kategorii B. W Europie już od dłuższego czasu odchodzi się od tego typu egzaminów. Większość ekspertów twierdzi, że to relikt przeszłości i dlatego również w naszym kraju powinien zostać zlikwidowany. Ma także dojść do zmniejszenia nawet o połowę liczby pytań na egzaminie teoretycznym na prawo jazdy. Obecnie katalog liczy ponad 3,5 tys. pytań. Według zapowiedzi Ministerstwa Infrastruktury, w miejsce istniejącej Komisji do Spraw Weryfikacji i Rekomendacji Pytań Egzaminacyjnych utworzone zostanie Centrum Egzaminowania, które będzie miało za zadanie określić podstawę programową egzaminu teoretycznego i praktycznego. Resort chciałby, aby regulacja zmieniająca system egzaminowania weszła w życie jeszcze w tym roku.
Założenia projektu na specjalnej konferencji prasowej przedstawił wiceszef resortu infrastruktury, Stanisław Bukowiec, który określił, że przez ostatnie dwa lata resort przyglądał się systemowi egzaminowania przyszłych kierowców w Polsce i w innych krajach, w tym w będącej liderem, jeśli chodzi o system egzaminowania i bezpieczeństwo ruchu drogowego, Szwecji.
– Na bazie tych doświadczeń postanowiliśmy zreformować system egzaminowania kierowców, stąd skierujemy do Wykazu Prac Legislacyjnych i Programowych Rady Ministrów założenia do zmiany ustawy o kierujących pojazdami, które całkowicie zmienią znane od lat zasady egzaminowania – zapowiadał na konferencji prasowej Stanisław Bukowiec.
Pomimo iż plac manewrowy ma być usunięty z egzaminów (dziś ok. 40 proc. kandydatów na kierowców oblewa na nim egzamin), to uczestnicy kursów nadal będą mogli się na nim szkolić.
Lepiej na autostradzie, niż na placu manewrowym
O proponowane zmiany postanowiliśmy zapytać Bartłomieja Miterę, właściciela Ośrodka Szkolenia Kierowców MX z Tarnowa, który mówi: – Usunięcie placu manewrowego z egzaminu na prawo jazdy to bardzo dobry ruch. Z punktu widzenia instruktora mogę powiedzieć, że zdecydowanie bardziej wolę jeździć z przyszłym kierowcą po autostradzie czy krętych drogach w Tarnowie i powiecie tarnowskim, niż spędzać godziny na placu manewrowym. Uważam, że zmiana szkolenia przyszłych kierowców przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach. Plac manewrowy to nie to samo, co poruszanie się pojazdem po publicznych arteriach. Zmniejszenie nawet o połowę liczby pytań na egzaminie teoretycznym na prawo jazdy również wyjdzie wszystkim na zdrowie. W polskim prawie drogowym nie mamy nawet tylu przepisów, więc niektóre z pytań wydają się wrzucone w egzamin na siłę. To nikomu nie służy – ani instruktorom, ani kursantom, ani nawet egzaminującym.
Bartłomiej Mitera dodaje, że sam zmieniłby jeszcze jeden przepis dotyczący egzaminów na prawo jazdy. – Uważam, że Ministerstwo Infrastruktury powinno przemyśleć jeszcze jedną kwestię – dziś można przystąpić do egzaminu teoretycznego na prawo jazdy bezpośrednio „z ulicy”, bez konieczności wcześniejszego uczęszczania na wykłady w ośrodku szkolenia kierowców. Tym samym można zdać teorię przed rozpoczęciem jazd praktycznych, co pozwala pominąć część teoretyczną kursu w szkole jazdy, kiedy inni kursanci, aby móc podejść do egzaminu teoretycznego, muszą odbyć 30 godzin jazdy samochodem w ośrodku szkolenia. Wydaje mi się to kompletnie niezrozumiałe.
Dyrektor MORD cieszy się ze zmian
Paweł Gurgul, dyrektor Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Tarnowie, mówi, że pomimo iż zaproponowane przez Ministerstwo Infrastruktury zmiany mogą wydawać się kontrowersyjne, to przyniosą więcej plusów niż minusów.
– Jeszcze 20 lat temu egzamin na placu manewrowym wyglądał zupełnie inaczej. Nie brakowało na nim chociażby różnych wariantów związanych z parkowaniem. Teraz, oprócz przygotowania do jazdy, pozostała jedynie jazda po łuku oraz ruszanie na wzniesieniu. W naszym przypadku około 25 proc. osób nie zalicza tych elementów. Nie oznacza to jednak, że przyszli kierowcy nie nadają się do wyruszenia na egzamin na miejskie ulice. W przeszłości, kiedy po niezdanym egzaminie na placu manewrowym przyszły kierowca mógł wyjechać „w miasto”, bardzo wiele osób przejechało egzamin w bezbłędny sposób. To świadczy o tym, że plac manewrowy nie jest wyrocznią, iż ktoś jest dobrym kierowcą lub nim nie jest. Zlikwidowanie egzaminu na placu manewrowym nie spowoduje, że ulice w mieście będą zakorkowane. Proponowane przez ministerstwo zmiany nie zabraniają bowiem dalszego prowadzenia zajęć na placach manewrowych przez instruktorów – zauważa Paweł Gurgul i dodaje, że także zmniejszenie o połowę liczby pytań na egzaminie teoretycznym jest dobrym posunięciem. – Pytań jest za dużo, a wśród nich nie brakuje takich, kiedy sam zastanawiam się, co autor pytania miał na myśli. Oczywiście nie jestem zwolennikiem tego, aby egzamin całkowicie usuwać, jednak uważam, że pytania mogłyby być łatwiejsze i bardziej zrozumiałe dla zdających. Obecnie w naszym ośrodku zdawalność testów teoretycznych wynosi około 70 proc. Nie jest to zły wynik.
![„Porozmawiajmy o medycynie”. Ogólnopolska konferencja studentów kierunków lekarskich w Tarnowie [FOTORELACJA]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/05/Konferencja-Medyczna-10-218x150.jpeg)





![Wiosenna burza nad regionem. Strażacy kilka razy wyjeżdżali do powalonych drzew [ZDJĘCIA]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/05/Bogoniowice-powalone-drzewo-2-218x150.jpeg)
















