Być gejem w małym mieście…

0
244
geje
REKLAMA

– Mamy tylko siebie – wyznaje Maciek. – Dlatego tak dbamy o nasz związek. Jesteśmy nie tylko kochankami, ale najlepszymi dla siebie przyjaciółmi w radości i rozpaczy. Boli, gdy słyszę, że homoseksualizm to choroba, którą trzeba leczyć. Nie jestem chory, taki się urodziłem. Wiele lat temu, kiedy przekonałem się, że nie mogę być z kobietą, próbowałem z tym walczyć, bo wszyscy wokół mówili, iż jestem zbokiem. Przeżyłem gehennę, depresja nie pozwoliła mi podnieść się z łóżka przez ponad dwa lata. Wszystko się zmieniło, gdy poznałem Rafała. Już na pierwszym spotkaniu wiedziałem, że to moja druga połowa.Maciej opowiada, że pierwsze oznaki tego, że coś z nim jest nie tak, zauważył, gdy miał kilkanaście lat. Rozmawiał z kolegami o dziewczynach, oglądali zakazane filmy. I o ile koledzy zachwycali się kobiecymi piersiami, nogami i wcięciami w talii, dla niego nie stanowiło to żadnej podniety.– Nie, chłopcy też mnie jeszcze wtedy nie pociągali. Sprawy seksu i płci zajmowały mnie mniej niż nauka, marzyłem o wyjeździe na studia do Krakowa, całą energię poświęciłem tej idei – wspomina mężczyzna. Dopadło go gdzieś tak przed maturą, pamięta dzień, kiedy po lekcji wuefu przebierał się w szatni.
– To było jak rażenie piorunem, najpierw poczułem zapachy, aż mnie zamroczyło. Patrzyłem na pośladki kolegów, ich nagie torsy, byłem podniecony, nie mogłem tego opanować. Maciek zawsze był delikatny i wrażliwy, jego mama mówiła, że to dlatego, iż wychowywał się wspólnie z kilkoma siostrami. Zdał maturę, dostał się na studia. Od razu wyrobił sobie markę kujona, nie pił, nie spotykał się w dziewczynami. Był samotnikiem, co tydzień przyjeżdżał do domu.
– Coraz częściej myślałem o tym, jakby to było, gdybym przytulał się, całował z innym mężczyzną. Nie mogłem spać, cierpiałem, bo wiedziałem, że jest to coś zakazanego, nieprzyzwoitego. Najgorsze było to, że nie mogłem o tym z nikim porozmawiać – opowiada Maciek.

REKLAMA

Na drugim roku studiów umęczonego skrywanymi tęsknotami poderwała Magda. Spacerowali po nocnym Krakowie, trzymali się za ręce, wielkim wydarzeniem był pierwszy pocałunek. Po kilku miesiącach znajomości wylądowali w łóżku.
– Ziemia się nie poruszyła, ale udowodniłem sobie, że jestem normalny. Magda mnie kochała, mówiła, że chce wyjść za mnie za mąż i mieć dzieci. Mama była zachwycona moją dziewczyną, była piękna i ułożona, idealna kandydatka na synową – wspomina Maciek. Na trzecim roku studiów Magda zaszła w ciążę, urodziła syna, którego wychowaniem zajęła się matka Maćka, bo młodzi musieli skończyć naukę. Maciek był coraz bardziej zrozpaczony, zauroczenie zastąpiły niechęć i poczucie beznadziejności. Rzucił się w wir nauki, zaliczał egzaminy na piątki, Magdzie tłumaczył, że nie ma czasu na spotkania.
Całe jego życie odmieniło się w czasie jednej nocy.
– Wyszedłem na spacer, padał śnieg, próbowałem odpalić papierosa, kiedy zgasła ostatnia zapałka. Nagle wyrósł koło mnie mężczyzna i podał mi zapalniczkę, po chwili rozmowy zaprosił mnie na drinka. W klubie dopiero zobaczyłem, jak wygląda. Patrzyłem na niego zauroczony, silne ramiona, pełne usta… w głowie mi się zakręciło. Nad ranem poszliśmy do niego do domu. Intuicja podpowiadała mi, co mam robić, jak go całować, jak przytulać. Wiedziałem, że spotkanie z tym mężczyzną to coś, na co zawsze czekałem.
Obudził się z poczuciem winy, zadawał sobie pytania, co stanie się teraz z jego synem, z Magdą, która czekała na oświadczyny? Wyrzuty sumienia narastały z każdym dniem, tym bardziej że regularnie zaczął spotykać się z Konradem.
Zaskoczyło go to, że nie chodzi tylko o seks, że kocha tego mężczyznę i marzy o tym, żeby spędzać z nim każdą chwilę. Pojechali z Magdą do domu, tam wszystkim powiedział, że nie ożeni się z nią. Nikomu nie powiedział dlaczego. Dziewczyna była oburzona, synek miał zostać u rodziców Maćka.Mimo że Maciek skrzętnie ukrywał znajomość z Konradem, wyszło na jaw, że spotyka się z mężczyzną. Ktoś gdzieś ich widział, zauważył, że trzymają się za ręce i wiadomość szybko dotarła do jego kolegów i Magdy.Ta natychmiast pojechała do rodziców Maćka i wyjaśniła im, w słowach raczej nie przebierając, dlaczego ich syn zboczeniec nie chce się z nią ożenić.
– Dla całej rodziny był to wielki szok, ojciec rzucił mi w twarz, że syna pedała w domu więcej nie chce widzieć, mama wpadła w histerię i zastanawiała się, co ludzie powiedzą. Tłumaczyłem im, że nie mogę być z kobietą. Dla rodziców było to jedynie objawem zboczenia i wyuzdania – wspomina Maciek. Jakby nieszczęść było mało, Konrad zerwał z Maćkiem.
– Świat mi się zawalił, myślałem nawet o samobójstwie, wszystkich zawiodłem, nie potrafiłem utrzymać jedynego związku, na którym mi zależało. Zdał końcowe egzaminy na studiach, obronił pracę magisterską.Zatrudnienie znalazł w dużej brzeskiej firmie, wszyscy wiedzieli, że jest gejem, miał wrażenie, iż patrzą na niego z przymrużeniem oka. Synek miał już trzy lata, Maciek wynajął mieszkanie i chciał go zabrać od rodziców, ale ci stwierdzili, że zboczeniec ich wnuka nie będzie wychowywał, straszyli sądami.Tęsknota i wspomnienia wyganiały go często do Krakowa.
– Znałem już miejsca, gdzie mogłem spotkać takich jak ja. Poznałem Rafała, sporo ode mnie młodszy, skończył zawodówkę i pracował na budowie. Zaczęliśmy się spotykać, zdarzało się, że przyjeżdżał do mnie do domu. Sąsiedzi szybko odkryli, że pewnie jestem gejem, bo przyjmuję u siebie facetów. Brzesko to małe miasteczko i o zachowaniu prywatności nie ma nawet co marzyć. Panowie podjęli decyzję o przeprowadzce do Bochni, wynajęli mieszkanie, jeden jeździł do pracy do Brzeska, drugi do Krakowa. Sielanka nie trwała długo, na drzwiach mieszkania ktoś spray`em napisał „tu mieszkają cioty”. Nawet nie zawiadamiali policji.
Od kilku lat mieszkają w Krakowie. Malutkie, czyściutkie mieszkanko po brzegi wypełnione jest książkami. Rafał za namową Maćka skończył liceum, zdał maturę, teraz zaocznie studiuje. Maciej chce odzyskać syna.
– Już dawno przestałem ludzi przekonywać o tym, że jestem normalny. Kocham Rafała, chcę go uszczęśliwiać i nikomu nie wyrządzam tym krzywdy. Mój partner też wiele w życiu przeszedł, żaden z nas nie ma praktycznie rodziny, bo te udają, że nas nie ma. Na szczęście ułożyło mi się w pracy, po latach koledzy i przełożeni zaczęli oceniać moje kwalifikacje, a nie preferencje seksualne. W związku dwóch mężczyzn nie chodzi o seks. Jesteśmy partnerami, darzymy się uczuciami, jesteśmy o siebie zazdrośni. Mamy wspólny dom i wspólne marzenia. Chodzimy razem do kina i do teatru, robimy zakupy, zasypiamy przytuleni do siebie.
Największym pragnieniem Maćka jest odzyskanie syna, ale wie, że nie będzie to łatwe, bo rodzice niebo i ziemię poruszą, żeby chłopak został z nimi.
– Ale często się z nim spotykam, powiedziałem mu o Rafale i o tym, dlaczego nie mogę być z jego mamą. I marzę też o tym, żeby przedstawić Rafała rodzicom. Chciałbym, żebyśmy byli rodziną jak dawniej.

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments