Choinko zielona…

0
108
REKLAMA

Wszyscy wiedzą, że jodła nie gubi igieł tak jak świerk, ale za to świerk pospolity przepięknie pachnie. I to go wyróżnia – prawdziwy, żywiczny zapach kojarzący się ze świętami. W tej rywalizacji świerk ma więc lekką przewagę również dlatego, że jego cena jest bardziej przystępna. Świerk srebrzysty, choć prezentuje się pięknie, też zapachem nas nie oszołomi. Sosna to dosyć nietypowa roślina jak na świąteczne drzewko, nie ma tak stożkowatego kształtu jak świerk czy jodła, ale posiada długie igły, grube gałęzie i piękny zapach. Ponieważ nie jest gęsta, ciekawie wygląda na niej nieduża liczba dużych bombek.
Coraz więcej naturalnych choinek trafia do Tarnowa z zagranicznych plantacji w Danii lub Niemczech. Jest to jodła kaukaska, która nie gubi igieł, ale jest dość droga. Nadleśnictwa w regionie sprzedają tylko te drzewka, które pochodzą z prowadzonych zabiegów pielęgnacyjnych.
Nadleśnictwo Lasów Państwowych w Gromniku co roku sprzedaje do 100 choinek. Są to jodły, które zostały wycięte po to, by przerzedzić drzewostan, dostarczyć mu odpowiedni dopływ światła i wilgoci.
– Specjalnych plantacji choinek nie urządzamy, na takie prędzej możemy trafić w lasach prywatnych – mówi Eugeniusz Piech, nadleśniczy z Gromnika. – Ceny w tym roku są porównywalne do zeszłorocznych.
W Nadleśnictwie Dąbrowa Tarnowska dominują lasy sosnowo‑dębowe.
– Świerków prawie nie ma, a jodła występuje tylko w domieszce w rejonie Smykowa, Dulczy i Jastrząbki – mówi nadleśniczy Zbigniew Matuła. – Dlatego sprzedaży nie prowadzimy. Natomiast na choinki sosnowe nie ma popytu. Rocznie w nadleśnictwie pozyskuje się kilkadziesiąt choinek, które bezpłatnie przekazywane są m.in. do kościołów, szkół czy instytucji użyteczności publicznej.
– Jak co roku Nadleśnictwo Brzesko oferuje sprzedaż drzewek choinkowych oraz stroiszu i szyszek wyłuszczonych na świąteczne stroiki. Sprzedaż prowadzona jest w kancelariach leśnictw w Żegocinie, Kopalinach, Chrostowej, Kamionnej, Jodłówce, Okocimiu i Melsztynie po wcześniejszym kontakcie telefonicznym – wyjaśnia nadleśniczy Zdzisław Kamiński. – Obserwujemy nawrót do świerka, ma ciekawszą formę oraz zwartą budowę, dzięki czemu nie zajmuje dużo miejsca w małych mieszkaniach w blokach.
Stroisz – jedna gałązka choiny, kosztuje 3,69 zł. Za kilogram wyłuszczonych szyszek zapłacimy w przypadku sosny zwyczajnej 2,46 zł, a sosny czarnej 4,31 zł. Średnia cena za metr drzewka waha się od 10 do 15 zł, na przykład choinka o wymiarze od 1 do 1,50 m uszczupli nasz portfel o 27 zł. Za niższą zapłacimy około 13 zł, natomiast taką od 1,60 do 2,50 m – 40 zł. Jeśli będziemy mieć niebotyczne wymagania, to możemy wydać nawet 200 zł za choinkę powyżej 5 m, lecz nieprzekraczającą 10 m.
Od dawna trwają spory, która choinka jest lepsza: jodłowa czy świerkowa – która mocniej pachnie, która jest trwalsza. Na placach sprzedaży w Tarnowie od kilku lat pojawia się jodła kaukaska, z Danii, Niemiec lub Francji, ale coraz częściej również z plantacji polskich (np. z Pomorza). Drzewko nie pachnie, ale jego igły nie opadają, lecz zasuszają się. Problemem może być tylko cena; za metrową choinkę trzeba zapłacić 80‑100 zł.
– W każdym razie ceny naszych, krajowych choinek są takie, że przestały zachęcać złodziei. Już od dłuższego czasu nie notujemy kradzieży choinek w naszych lasach – informuje nadleśniczy Piech.
Leśnicy przestrzegają przed kupnem drzewek, które nie pochodzą z plantacji lub z leśnictwa, a legalność choinki można łatwo sprawdzić.
– Wystarczy poprosić sprzedawcę o fakturę lub o asygnatę. Jeśli nie posiada takich dokumentów, należy to zgłosić odpowiednim służbom – mówi Anna Malinowska, rzeczniczka Lasów Państwowych, przyznając, że w ostatnich latach znacznie spadła liczba kradzieży.
Ciągle jednak zdarzają się wyjątki. Dlatego jednocześnie ze sprzedażą bożonarodzeniowych drzewek leśnicy prowadzą wzmożoną akcję ochrony lasu przed złodziejami iglaków oraz stroiszu. Za kradzież choinki z lasu grozi mandat do 500 zł, a w skrajnych przypadkach sprawa może trafić do sądu, tak jak to było w roku minionym, gdy zatrzymano mężczyznę, który ukradł pięćset drzewek.
Warto przy okazji pamiętać, że żywą choinkę kupujemy dopiero kilka dni przed świętami. Jeśli temperatura na zewnątrz jest bardzo niska, to nie wnosimy jej od razu do domu. Musi przyzwyczaić się do wyższej temperatury, stojąc w piwnicy, garażu lub na balkonie owinięta agrowłókniną lub folią. Wstawiając drzewko na kilka godzin do wiadra z wodą, sprawimy, że dłużej zachowa świeżość. Szybszemu usychaniu będą sprzyjać lampki żarowe, które wytwarzają wysoką temperaturę, dlatego lepiej zastąpić je ledowymi.
Przy kupnie choinek, jak i wszystkiego innego, trzeba uważać, by nie dać się przechytrzyć sprzedawcy. Czasem można nabrać się na sztuczny leśny zapach drzewka, pochodzący z pojemnika z aerozolem, i na drzewka włożone do doniczki, ale pozbawione korzeni…

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o